Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Na ratunek kaczątkom! Ornitolożki UR i strażacy uratowali kaczą rodzinę

Podziel się
Oceń

Na kampusie Uniwersytetu Rzeszowskiego na Zalesiu doszło do niecodziennej akcji ratunkowej. Kaczka krzyżówka uwiła gniazdo w dziupli w drzewie ponad 10 metrów nad ziemią. Mimo głośnych nawoływań kaczej mamy tylko jedno spośród sześciorga jej dzieci zdecydowało się wyskoczyć w nieznane. Pozostałe pisklęta pozostały w gnieździe. Jednak wszystko dobrze się skończyło.
  • Źródło: Uniwersytet Rzeszowski
Na ratunek kaczątkom! Ornitolożki UR i strażacy uratowali kaczą rodzinę
Na ratunek kaczątkom

Autor: Uniwersytet Rzeszowski

Zwykle kaczki krzyżówki budują gniazda na lądzie lub w nieco ponad taflą wody. Rankiem w Boże Ciało z dziupli wyglądały wyklute pisklęta, które ewidentnie bały się ją opuścić pomimo intensywnych nawoływań samicy.

kaczka krzyżówka
Kaczka krzyżówka wychodzi ze swojej dziupli lęgowej. Fot. UR.

Tylko jedno pisklę zdecydowało się na kaskaderski wyczyn wyskoczenia z tak wysokiej dziupli. Upadek z 10 metrów okazał się jednak szczęśliwy. Było to możliwe dzięki pomocy ornitolożek z UR. Dr Natalia Tańska i mgr Iryna Miedviedieva widząc wyklute pisklęta wyglądające z dziupli obłożyły podstawę drzewa poduszkami, aby zapewnić maluchom bezpieczne lądowanie.

Niestety, pozostałe 5 piskląt zbyt mocno obawiało się wyskoczenia z tak wysokiej dziupli. Po pewnym czasie samica kaczki zabrała jedyne pisklę, które do niej dołączyło i udała się z nim do pobliskiego potoku Matysówka.

kaczątka uratowane. Fot. UR.
Strażacy podstawiają zwyżkę pod dziulę

Wówczas zespół ornitologów podjął próbę wydostania piskląt z pechowej dla nich dziupli, jednak najdłuższe drabiny jakie były w dyspozycji okazały się za krótkie. Na miejsce przybyła straż pożarna. Druhowie za pomocą zwyżki bezpiecznie sprowadzili na dół pozostałe 5 piskląt.

kaczątka uratowane
Ornitolożki UR i strażacy, którzy uratowali kaczą rodzinę. Fot. UR.

Akcja ratunkowa trwała wiele godzin. Ponieważ nadszedł wieczór i nie można było zlokalizować mamy kaczątek do następnego dnia sprawowała nad nimi opiekę dr Natalia Tańska. Maluchy zostały nakarmione* i umieszczone w prowizorycznym baseniku z letnią wodą, po czym noc spędziły w tekturowym pudełku.

*Małe dzikie kaczki należy karmić drobno pokrojonymi warzywami. Mogą to być zarówno warzywa gotowane, jak i surowe. Doskonałą opcją są buraki, marchewka, kapusta i kukurydza. Specjaliści odradzają karmienie tych zwierząt owocami.

kaczka krzyżówka
Kacza rodzina w komplecie. Fot. UR.

Od rana kolejnego dnia trwały zakończone sukcesem poszukiwania kaczej mamy. Po południu samica została zlokalizowana i połączona ze swoimi kaczątkami, nad którymi od razu roztoczyła opiekę.

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama