Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp
Reklama nawóz ogrodowy

NIE SZKODZIĆ RZECE. Wisłok i zalew należą do wszystkich mieszkańców

Podziel się
Oceń

Publikujemy tekst autorstwa pana Bogusława Kobisza, który ukazał się w lutowym wydaniu miesięcznika społeczno-kulturalnego "Nasz Dom Rzeszów". Niniejszy tekst opublikowaliśmy na łamach HaloRzeszow.pl dzięki uprzejmości Redakcji miesięcznika.
NIE SZKODZIĆ RZECE. Wisłok i zalew należą do wszystkich mieszkańców

Źródło: Archiwum

Pamiętam, że gdy byłem małym chłopcem, to mieszkańcy Rzeszowa wypoczywali w wolne dni rodzinnie, wylegując się na kocach po obu stronach Wisłoka – od mostu kolejowego, przy dawnych zakładach mięsnych niemalże do Zwięczycy. Tak zwani działkowcy odpoczywali na działkach. Moja rodzina letnie pogodne dni, głównie soboty i niedziele, spędzała, piknikując na Olszynkach lub przy moście na Lwowskiej. W Wisłoku na tym odcinku jeszcze można się było kąpać. Na Olszynkach były korty tenisowe, zamieniane w zimie na miejskie lodowisko. Często przy tych kortach rozstawiana była scena i organizowano występy zespołów muzycznych, a wieczorem potańcówki. 

Dawne Olszynki, które były przez wiele lat miejscem wypoczynku, spotkań (randek), ostatnio nieco zabudowano. Słyszałem, jak bardziej złośliwi krytycy nazywają ten teren Manhattanem i Dubajem. Mimo że zabudowa Olszynek była planowana i projektowana wiele lat wcześniej, za poprzedniego prezydenta, obecny wysłuchiwać musi z ust mieszkańców pochlebnych i mniej pochlebnych ocen. Na jednym z zebrań władz miasta z mieszkańcami usłyszałem ciekawą opinię pod adresem byłego prezydenta, cyt.: „Zastał Rzeszów zielony, a zostawi betony”. Zapamiętałem to zdanie, bo nawiązywało parafrazą wprost do czasów Króla Kazimierza Wielkiego o zastanej przezeń Polsce drewnianej i pozostawionej murowanej.

Obecny prezydent w zasadzie nie ma wpływu na te prywatne inwestycje, a jeżeli chodzi o inwestycje miejskie, to pozostaje mu jedynie szukać pieniędzy na ich dokończenie, bo jak wiemy w ostatnich latach znacznie wzrosły ceny materiałów i koszty robocizny. Prezydent Konrad Fijołek ma za to wpływ na zagospodarowanie pozostałych terenów położonych po obu stronach rzeki. Uważam, że władze miasta powinny planować rozbudowę Rzeszowa z jak najmniejszą szkodą dla rzeki i przybrzeżnej zieleni. Mamy jedną rzekę w mieście i jeden zalew. I nie zapominajmy, że takie same prawo do korzystania z nich ma mieszkaniec centrum Rzeszowa, osiedla Nowe Miasto jak i odległej Baranówki. Dzisiaj wszyscy powinniśmy się starać o to, żeby w dalszej części okolice Wisłoka nie straciły charakteru rekreacyjnego, żeby nie przestały być publiczne. W tych staraniach powinien wspierać nas prezydent Fijołek, a my powinniśmy wspierać jego. 

Na całym świecie urbaniści, architekci i projektanci są zgodni co do tego, że czeka nas okres wieloletniej suszy, że nie powinno się betonować brzegów rzek i terenów do nich przyległych, że trzeba zaprzestać bezmyślnej melioracji i osuszania terenów bagiennych. Mimo zdarzających się powodzi słodka woda zbyt szybko trafia do morza i ulega zasoleniu, betony jej nie przyjmują, ziemia, której jest coraz mniej, nie chłonie. Lodowce, topniejąc, podnoszą poziom mórz, co powoduje stopniowe zalewanie lądów, a my, betonując ziemię w okolicach rzek, temu procesowi pomagamy. 

Dziś w rękach prezydenta Fijołka jest los dalszych terenów nad Wisłokiem, zwanych Lisią Górą. Jak będzie wyglądał jutro ten piękny kawałek przyrody, położony pomiędzy Wisłokiem i dawną WSK, przylegający do Zwięczycy. W dużej mierze zależy to od obecnego prezydenta. Przez dziesiątki lat teren ten był wykorzystywany na cele sportu i rekreacji i moim zdaniem tak powinno pozostać. Tam powinna być baza dla sportów wodnych, głównie kajakarstwa. Powinien być solidny węzeł sanitarny (toalety, prysznice), oddzielny dla sportowców i dla mieszkańców miasta. Pozostawiłbym istniejącą siłownię (salę gimnastyczną), przy czym udostępnił ją młodzieży uprawiającej również inne dziedziny sportu w małych klubach i stowarzyszeniach, których w Rzeszowie jest sporo. Pomyśleć by można o nadbudowie poddasza istniejącego budynku i zorganizowaniu takiej małej bazy noclegowej (sezonowej) na zasadach młodzieżowego schroniska turystycznego dla około 50 osób i sezonowej, a może całorocznej kawiarni. To by ułatwiło organizację młodzieżowych zawodów, obozów sportowych i znacznie obniżyło ich koszty. 

Wszystko to można zrobić w rozsądnych kosztach, z zachowaniem młodzieżowego, sportowego charakteru. Moim zdaniem taka właśnie powinna być Lisia Góra, z uwagi na znakomite położenie i wieloletnie tradycje rekreacyjno-sportowe. Przypomnę, że w kajakarstwie młodzieżowym (juniorów) jeszcze nie tak dawno byliśmy wielokrotnie mistrzami Polski, a raz nawet sięgnęliśmy po mistrzostwo świata (Tomek Kobyłecki). Za parę lat to pana, panie prezydencie, mieszkańcy będą oceniali za zagospodarowanie tego kawałka Rzeszowa. Można by spośród mieszkańców powołać społeczną radę, która pomogłaby opracować zarys programu przystosowania tego terenu do obecnych potrzeb. Podejmując decyzje, pamiętajmy o tym, że różne obiekty można wybudować w wielu miejscach, ale zalewu i rzeki przenieść się nie da. 


Ten i inne artykuły znajdziesz w najnowszym wydaniu miesięcznika społeczno-kulturalnego "Nasz Dom Rzeszów".  Bezpłatny dostęp do e-wydania miesięcznika uzyskasz na naszej stronie głównej.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

fghfhfgh 30.07.2024 10:45
rzeka wisłok od rzeszowa do ujscia sanu jest kompletnie zniszczona, nie ma tam żadnego życia, ryb zero

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: kaczka dziwaczkaTreść komentarza: I tak trzymać!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:15Źródło komentarza: Szok pod pomnikiem. Lata wstydu i nareszcie posprzątane – kto tym razem ruszył się do roboty? [ZDJĘCIA]Autor komentarza: anonimTreść komentarza: PomiłujData dodania komentarza: 4.03.2026, 18:36Źródło komentarza: Polityczna sensacja! Prezydent z Podkarpacia premierem Polski?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Pewnego razu, siedziawszy na ławeczce byłem świadkiem następującej scenki. Zapatrzony w otaczającą zieleń drzew i krzewów, nagle zobaczyłem ganiające się jak zwariowane FUTRZAKI. Z razu nie spostrzegłem dziwności tej sytuacji, ale gdy ten większy dopadł tego mniejszego, to się okazało, że to CHAUCHAUNIK dobrał się do MIAUCZACZKI. Nawet specjalnie JEJ nie tarmosił, jeno przylgnął do NIEJ od tyłu, tak, że MU od razu zadek zaczął się rytmicznie ruszać do przodku i w tył. MIAUCZANKA takim obrotem sprawy też chyba była zdziwiona, ale nie protestowała, jeno ŚLIPKA tylko wybałuszała. Po niedługim czasie CHAUCHAUNIK sprawę zakończył i jak gdyby nic, liznął JĄ miedzy uszkami a następnie się oddalił. MIUCZANKA niepewna, co może JĄ jeszcze spotkać, rozejrzała się i na przykucniętych łapkach wycofała się do pobliskich krzaczków. I co powiecie Szanowne Rzeszowiaki na taką sytuację? Czy te FUTRZAKI, to też są dewianci? Jaka jest Państwa opinia? Uważam, że z NATURĄ nie należy walczyć. Spójrzcie do koła jak LUDZIAKI, czyli Wy wszyscy, próbujecie walczyć z NATURĄ i do jakich opłakanych efektów doprowadzacie. Na przykładzie CHAUCHAKA i MIAUCZANKI, nie przyglądałem się aż tak szczegółowo a może MIAUCZAKA, chciałem pokazać, że tzw. DNA poszukuje nowego SKOJARZENIA a efektem może powstać coś zupełnie nowego, pięknego, kolorowego. Weźcie Państwo takie ślimaczki, mogą ONE JEDEN z DRUGIM lub z DRUGĄ, ale także SAM ze SOBĄ i mieć dużo Potomstwa. Czy to nie jest PIĘKNE? Chcecie NATURĘ poprawiać, po co?Data dodania komentarza: 4.03.2026, 17:25Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowościAutor komentarza: AgaTreść komentarza: Kowal był irytujący i przemądrzały już w liceum.Data dodania komentarza: 4.03.2026, 17:22Źródło komentarza: Wybory w podkarpackiej KO: Paweł Kowal przedstawił plan „odnowy” strukturAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Rzeszowiaki, to co byście powiedzieli, żebyśmy my, my Kosmici zbudowali fabrykę? Spytacie pewnikiem, co my Kosmici byśmy chcieli w produkować? Ano byśmy chcieli produkować kombinezony biogeniczne dla mych pobratymców. Musicie wiedzieć, że niestety, dla nas Kosmitów środowisko ziemskie jest bardzo szkodliwe. Wolimy takie bardziej radioaktywne, bo wtedy nasza delikatna skóra jonizuje piękną zieloną fluorescencją. Wiem, dla Was radioaktywność jest mocno szkodliwa, ale dla mnie jest dobra. W związku z tym na Ziemi musimy funkcjonować w kombinezonach biogenicznych. Każdy ciężar wożony z DALEKOŚCI, niestety kosztuje w ilości paliwa potrzebnego do transportu. Gdybyśmy zbudowali tu fabrykę, to Ludziaki mieli by robotę a miliardy Kosmitów możliwość zamieszkania wśród Was. Zakładana produkcja, to miliard… Niech będzie dwa miliardy na rok kombinezonów biogenicznych, dla przybyszy z Kosmosu. Jak się na taką propozycję zapatrujecie? Zapomniałem o jednej sprawie. Coś by trzeba było zrobić z tym Waszym prawodawstwem względem tworzenia JEDNOSTEK ŻYCIOWYCH w sposób sztuczny. Dogadamy się?Data dodania komentarza: 4.03.2026, 17:01Źródło komentarza: Dramat na Podkarpaciu. 72 tys. bezrobotnych. GUS alarmuje: najwyższa stopa bezrobocia w Polsce.Autor komentarza: heheTreść komentarza: no bez jaj, czy prezes naprawde nie ma nic gorszego?Data dodania komentarza: 4.03.2026, 10:04Źródło komentarza: Polityczna sensacja! Prezydent z Podkarpacia premierem Polski?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama