Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Prokuratura zakończyła przesłuchanie ojca Tadeusza Rydzyka

Podziel się
Oceń

Zakończyło się przesłuchanie ojca Tadeusza Rydzyka, który został w środę wezwany do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Redemptorysta jest świadkiem w sprawie dotyczącej finansowania budowy Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II.
Prokuratura zakończyła przesłuchanie ojca Tadeusza Rydzyka

Autor: Archidiecezja krakowska

O. Rydzyk spędził w prokuraturze prawie trzy godziny. Po wyjściu z przesłuchania powiedział: - 142 podmioty są współprowadzone z ministerstwem kultury, a tylko (...) nas czepiają się i kłamią – stwierdził redemptorysta. Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy, dodał tylko, że „przesłuchanie było merytoryczne”.

Wcześniej rzeczniczka Prokuratury Regionalnej Dorota Sokołowska-Mach powiedziała, że podczas przesłuchania o. Rydzykowi zostaną przedstawione umowy zawarte między Fundacją „Lux Veritatis” a MKiDN i pod którymi widnieje podpis redemptorysty. Jeden dokument jest z czerwca 2018 roku, drugi to aneks do tej umowy z 2023 roku. Założyciel Radia Maryja miał też usłyszeć pytania dotyczące prawa do posiadania nieruchomości na których powstało Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

Prokurator Sokołowska-Mach dodała, że w sprawie przesłuchano do tej pory kilkadziesiąt osób i nikomu nie przedstawiono zarzutów. Dzień wcześniej, również w charakterze świadka, został przesłuchany były szef Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wicepremier Piotr Gliński. Rzeczniczka przekazała również, że śledztwo w tej sprawie zostało wydłużone do marca przyszłego roku.

Pół godziny przed przyjazdem o. Rydzyka przed bramą wjazdową do budynku prokuratury zebrała się grupa około 60 osób. Część zgromadzonych zaczęła odmawiać różaniec, inni trzymali biało-czerwone flagi. Jeden z mężczyzn miał transparent z napisem: „Nie tęczowa, nie laicka, ale Polska katolicka”, inny z wizerunkiem św. Andrzeja Boboli, a jeszcze inny trzymał białą płachtę z napisem: „Ojcze dyrektorze Rzeszów jest z Tobą”. Na miejscu było kilku policjantów, którzy obserwowali zgromadzenie.

Ojciec Tadeusz Rydzyk chwilę rozmawiał ze swoimi sympatykami. Powiedział do nich m.in.: „trzymajmy z Panem Bogiem, damy radę. Szkoda, że nie wszyscy kochają Polskę”. O oskarżeniach pod adresem jego Fundacji „Lux Veritatis” i śledztwie, z powodu którego został wezwany do prokuratury, powiedział: „To jest dyskryminacja i to jest współczesne prześladowanie. 142 podmioty są tak tworzone i tylko do nas się doczepili. To jest ciekawe” – stwierdził duchowny.

Redemptorysta także wtedy nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, nie odpowiadał na ich pytania. Wszedł do prokuratury tuż przed godz. 13. Gdy już trwało przesłuchanie, przed bramą budynku było około 100 osób, które modliły się i śpiewały pieśni religijne.

Prokuratorzy początkowo planowali przesłuchać o. Rydzyka 8 grudnia, ale tego dnia przypadała 34. rocznica powstania Radia Maryja. Po wniosku ojca dyrektora oraz „pod presją opinii publicznej”, termin został przesunięty na 10 grudnia.

Śledztwo prokuratury dotyczy przekroczenia uprawnień przez byłego wicepremiera i ministra kultury w związku z zawarciem z Fundacją „Lux Veritatis” niekorzystnej umowy o utworzeniu instytucji kultury pod nazwą Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Św. Jana Pawła II w Toruniu i przyznaniem jej od 2018 do 2023 r. prawie 219 mln zł dofinansowania z dotacji celowej na wydatki majątkowe, czym działano na szkodę interesu publicznego.

Zawiadomienie do prokuratury złożyła w lipcu 2024 roku Mazowiecka Krajowa Administracja Skarbowa po audycie w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), wskazując na podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na braku należytego zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa przez ministra kultury.

„Zawiadomienie KAS dotyczyło przede wszystkim niekorzystnych zapisów odnoszących się do rozliczenia środków finansowych przy podpisywanych umowach dot. Muzeum »Pamięć i Tożsamość« im. św. Jana Pawła II. Kwota złożonego zawiadomienia to prawie 219 mln zł” – informowała wcześniej KAS.

W reakcji na zawiadomienie KAS, resort kultury poinformował, że składa do sądu pozew o unieważnienie umów zawartych za czasów ministra Piotra Glińskiego z Fundacją „Lux Veritatis” i zwrot 210 mln zł z odsetkami na rzecz Skarbu Państwa. (PAP)

al/ agz/


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama