Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy
Reklama Powiat Rzeszowski

Rów, zakaz i alkohol. Drogowy duet ze Strzyżowa wpadł jednego dnia

Podziel się
Oceń

Piątek na drogach powiatu strzyżowskiego okazał się wyjątkowo „mokry”. Policjanci zatrzymali dwóch kierowców, którzy uznali, że alkohol i kierownica to dobre połączenie. Jeden skończył w rowie z ponad 2,5 promila, drugi jechał mimo sądowego zakazu – i to z 1,5 promila w organizmie.
  • Źródło: KPP Strzyżów
Rów, zakaz i alkohol. Drogowy duet ze Strzyżowa wpadł jednego dnia

Autor: KPP Strzyżów

Obaj panowie są mieszkańcami powiatu strzyżowskiego, obaj wsiedli za kółko po alkoholu i obaj teraz będą tłumaczyć się przed sądem. Różnica? Jeden testował wytrzymałość przydrożnego rowu, drugi sprawdzał, czy sądowy zakaz naprawdę obowiązuje.

Rów zamiast parkingu

Pierwszy z kierowców, 56-latek, zakończył swoją podróż w Babica. Prowadząc Renault, zjechał prosto do rowu. Badanie trzeźwości szybko wyjaśniło dlaczego – ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Efekt? Prawo jazdy zatrzymane, samochód zabezpieczony, a sprawa trafi do sądu.

Zakaz? Jaki zakaz?

Kilka godzin później policjanci zatrzymali kolejnego „amatora jazdy po kieliszku”. Tym razem w Kobyle wpadł 66-latek kierujący Honda.

Alkomat pokazał ponad 1,5 promila. To jednak nie był jego największy problem – podczas kontroli wyszło na jaw, że mężczyzna ma… sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Krótko mówiąc: prowadził, choć absolutnie nie powinien.

Finał w sądzie

O losie obu kierowców zdecyduje Sąd Rejonowy w Strzyżowie. Jedno jest pewne: piątkowa „przygoda” może ich słono kosztować.

Ta historia to kolejny dowód na to, że alkohol za kierownicą prędzej czy później kończy się źle – jeśli nie w rowie, to na sali sądowej. A czasem w obu miejscach po kolei.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama