Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie zmienił decyzji w sprawie 57-letniej patomorfolożki z Lutoryża. Kobieta, podejrzana o zakopanie na swojej posesji 34 ludzkich płodów oraz innych odpadów medycznych, pozostanie w tymczasowym areszcie przez najbliższe trzy miesiące. Zdaniem śledczych sprawa ma charakter wyjątkowo poważny, a podejrzanej grozi nawet 12 lat więzienia.
Piątkowe posiedzenie sądu zakończyło się oddaleniem zażalenia złożonego przez obrończynię Magdaleny H. Adwokat Patrycja Chobel przekonywała, że wobec jej klientki można zastosować środki wolnościowe. Obrona proponowała m.in. dozór policji pięć razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju.
Czytaj również:
Pełnomocniczka podkreślała również, że kobieta przez 30 lat pracowała w zawodzie i cieszyła się nieposzlakowaną opinią. Sąd nie podzielił jednak tej argumentacji i utrzymał wcześniejsze postanowienie o areszcie.
Przypomnijmy, że śledztwo dotyczy makabrycznego odkrycia na posesji w Lutoryżu. Funkcjonariusze, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, prowadzili tam intensywne prace poszukiwawcze. Na miejscu odnaleziono ludzkie płody oraz inne odpady medyczne.
Śledczy nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy.
Czytaj więcej:



Napisz komentarz
Komentarze