List mieszkańca: „Rzeszów nie jest prywatnym folwarkiem” PORUSZAJĄCE ZDJĘCIA!
Do naszej redakcji przyszła wiadomość z prośbą o publikację. To poruszający apel o uczciwą debatę o przyszłości miasta, zieleni i jakości życia mieszkańców:
Jestem mieszkańcem Rzeszowa od wielu lat i z dużym niepokojem obserwuję kierunek, w jakim zmienia się nasze miasto. Mam poczucie, że w oficjalnym przekazie dominuje promocja inwestycji podparta socjotechnikami, natomiast zbyt mało miejsca poświęca się realnej debacie o skutkach tych zmian dla zieleni, przestrzeni rekreacyjnej i jakości życia mieszkańców.
Chciałbym przekazać krótki, mocny, ale merytoryczny głos mieszkańca w sprawie postępującej wycinki drzew, ograniczania naturalnej zieleni oraz coraz silniejszej presji zabudowy i „betonowania” miejsc, które przez lata były dla ludzi przestrzenią odpoczynku.
Uważam, że bez uczciwej i otwartej debaty publicznej Rzeszów może w kolejnych latach bezpowrotnie stracić swój naturalny charakter i to, co dotąd było jego dużą wartością. „Betonowa syfiarnia” – tak Konrad Fijołek mówił kiedyś o cudzych pomysłach. A dziś?
Dziś mieszkańcy patrzą, jak Rzeszów sam zamienia się w coraz bardziej wycięte, przewiane i rozgrzane miasto. Bulwary, okolice zapory, Żwirownia, Lisia Góra – krok po kroku znika to, co było tu najcenniejsze: naturalna zieleń, cień i normalne miejsca do odpoczynku. Ku uciesze developerów pojawiają się natomiast nowe place budowy... a to bloczek, a to beton pod padla, a to wystawka aut za pieniądze.
Najgorsze jest to, że nie dzieje się to jednym ruchem. To trwa latami. Co roku trochę mniej drzew, trochę więcej betonu, trochę więcej „inwestycji”, aż nagle człowiek patrzy i widzi, że z zielonych miejsc robi się patelnia.
Bulwary nie są od wożenia się autami, lawetami i robienia interesów kosztem pieszych. To ma być przestrzeń dla ludzi, nie dla samochodów. Dostawy można robić nocą. Patrole mogą być piesze albo rowerowe. Naprawdę nie trzeba rozwalać klimatu tych miejsc, żeby komuś było wygodniej.
Rzeszów nie jest niczyim prywatnym folwarkiem. To jest nasze miasto. I mieszkańcy mają prawo powiedzieć dość betonowaniu, dość wycince i dość zamienianiu zieleni w pustynię z kilkoma sadzonkami na pokaz. Kto ma stare zdjęcia zielonych bulwarów – szczególnie od strony ul. Żeglarskiej i Kwiatkowskiego – niech wrzuca w komentarzach. Niech wszyscy zobaczą, ile tej zieleni już zniknęło.
Dane do wiadomości redakcji Kontakt możliwy za pośrednictwem redakcji.


![[ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie [ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/04/08/sm-16x9-zderzenie-dwoch-aut-na-strazackiej-w-rzeszowie-droga-jest-calkowicie-zablokowana-1775675546-0.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze