Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Jedzenie, ubrania, a nawet … – sodoma i gomora w rzeszowskich kanalizacjach

Podziel się
Oceń

Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie mają pełne ręce roboty. Każdego roku wyjeżdżają ponad tysiąc razy do zatorów kanalizacji w większości spowodowanych przez nieprawidłowe użytkowanie. Co trafia do miejskich kanałów?
Jedzenie, ubrania, a nawet … – sodoma i gomora w rzeszowskich kanalizacjach

Źródło: MPWiK w Rzeszowie/Facebook

- Ekipy naszego pogotowia dysponują ośmioma samochodami do udrażniania rurociągów i czyszczenia kanalizacji (tzw. WUKO). Są niemal w ciągłym ruchu. Rocznie notujemy znacznie ponad tysiąc wyjazdów. Statystycznie szacujemy liczbę wyjazdów na 1160. Mogłoby być ich znacznie mniej. Bo wyjazdów do zatorów spowodowanych niewłaściwym użytkowaniem kanalizacji jest w tej liczbie ponad 800 – mówi Łukasz Zeńko, zastępca kierownika działu sieci wodociągowo-kanalizacyjnej Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie.

Co roku z rur kanalizacyjnych pracownicy rzeszowskiego MPWiK wyciągają przeróżne przedmioty, które nigdy nie powinny tam trafić. Skala zjawiska jest ogromna, ponieważ według wyliczeń działu sieci MPWiK to 70 procent wszystkich przypadków niedrożności kanalizacji. A to, co do nich trafia — szokuje.

Różności w kanalizacji

Resztki z kuchni z pewnością nie powinny trafiać do toalety, jednak jak przyznają pracownicy działu kanalizacji sanitarnej MPWiK, jest to niemal codzienność. Pozornie niegroźny pokarm również może zatykać kanalizację. Resztki zawierające duże ilości tłuszczów i olejów, które tężeją w rurach i powodują z czasem spadek ich drożności. Gryzonie  z pewnością także chętnie zainteresują się jedzeniem.

źródło: MPWiK w Rzeszowie/Facebook

Rzeszowski MPWiK poinformował także o produktach higienicznych (m.in. materiałach opatrunkowych, nawilżanych chusteczkach, pieluchach, podpaskach czy patyczkach do czyszczenia uszu) czy resztkach materiałów budowlanych (m.in. fragmentach słupków ogrodzeniowych, betonowych tzw. pęczkach ogrodzeniowych, kawałkach płytek ceramicznych, resztek farb ściennych i cementu oraz klejów do płytek czy fug) znalezionych w rurach. A to nie wszystko. Do tego dochodzą również T-shirty, rajstopy, niedopałki papierosów, opakowania plastikowe, reklamówki, chemia kosmetyczna, lekarstwa, liście z działek (wrzucone do studzienek kanalizacyjnych), a nawet…

- Trudno to zrozumieć, że ktoś zadał sobie tyle trudu, by zdejmować właz do studzienki kanalizacyjnej, by wrzucić tam martwego psa. Trudno też racjonalnie wytłumaczyć takie postępowanie. Brak wyobraźni, ale też troski o sąsiadów. Przecież takie postępowanie spowodowało kłopoty mieszkańców całej okolicy – mówią pracownicy działu kanalizacji sanitarnej rzeszowskiego MPWiK o odkryciu w kanalizacji pod ulicą Dębicką, gdzie uszkodzeniu uległa pompa.

W trakcie kilkugodzinnych prac okazało się, że wylot rury kanalizacyjnej został całkowicie zablokowany przez ciało psa. Podobny przypadek miał miejsce w kanalizacji pod ulicą Budziwojską, gdzie w rurach odkryto ciało psa umieszczone w worku foliowym.

źródło: MPWiK w Rzeszowie/Facebook

Eksperci do zadań specjalnych

W dziale kanalizacji sanitarnej Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie pracuje 17 osób. Wśród nich są dwie, które obsługują kamerę podczas szukania miejsc awarii. To właśnie dzięki kamerze udało się wydobyć kota, który utknął w rurach instalacji ciepłowniczej należącej do rzeszowskiego MPEC.

- Kamera ułatwia lokalizację awarii, ale działy sieci i transportu MPWiK mają także do dyspozycji sprzęt, który znacznie ułatwia szybkie usuwanie awarii i niedogodności. To pojazdy WUKO. To maszyny różnej wielkości i o różnym zastosowaniu. W zależności od lokalizacji awarii i np. średnicy rur, w których nastąpiła awaria. Najmniejszy pojazd to ford ranger z napędem na cztery koła. Niezwykle przydatny w trudnym terenie, ale także w wąskich miejskich uliczkach w ścisłym centrum czy na małych posesjach. Kolejne pojazdy to duże samochody dwuosiowe do obsługi awarii na terenie miasta oraz trzyosiowy potężny sprzęt, do obsługi dużych przepompowni i czyszczenia kanałów o dużej średnicy – mówi Dariusz Szydełko, kierownik Działu Sieci MPWiK.

Aby oczyścić kanalizację, WUKO wytwarza potężne ciśnienie, do 140 atmosfer, które obsługiwać mogą wyłącznie odpowiednio przeszkoleni specjaliści z uprawnieniami.

Konsekwencje zatkania kanalizacji

Rury kanalizacyjne są zaprojektowane do odprowadzania ścieków, a nie odpadów. Ich niewłaściwe użytkowanie niesie za sobą poważniejsze konsekwencje niż nieprzyjemny zapach dla mieszkańców. Zatory bowiem uniemożliwiają odprowadzanie ścieków do oczyszczalni. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do zalania piwnic, posesji czy ulic, a w konsekwencji  zanieczyszczenia gleby i wody. Dodatkowo złudnie niegroźne odpady trafiające do rur kanalizacyjnych, mogą być niebezpieczne dla zdrowia ludzi i zwierząt.

- Zatory w kanalizacji powodują przede wszystkim kłopoty mieszkańców, ale także znacznie podnoszą koszty naszej pracy. Niefrasobliwość i brak wyobraźni prowadzi do generowania szkód – dodaje Łukasz Zeńko.

Zasady korzystania z kanalizacji miejskiej reguluje ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Wprowadzanie do kanalizacji niedozwolonych przedmiotów czy substancji podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny do 10 000 zł.

Rzeszowskie wodociągi zapowiedziały, że przypadki zatykania kanalizacji niedozwolonymi przedmiotami będą zgłaszać odpowiednim służbom.

Co nam wolno, a czego nie?

Kanalizacja to jeden z najważniejszych elementów infrastruktury miejskiej. Dzięki niej ścieki z gospodarstw domowych i firm są odprowadzane do oczyszczalni. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest śmietnik. Do kanalizacji można „dostarczać” wyłącznie ścieki sanitarne (nazywane też ściekami bytowo-gospodarczymi lub socjalno-bytowymi), czyli związane bezpośrednio z życiem człowieka. Odprowadzać do kanalizacji można odpływy z kuchni, łazienki, z mycia, prania, ubikacji, a także deszczówkę.

Odpady takie jak m.in. resztki jedzenia, tkaniny czy środki higieniczne absolutnie nie powinny do niej trafiać. Istnieją bowiem odpowiedniejsze sposoby na ich utylizację. Warto świadomie użytkować, a także regularnie przeprowadzać przegląd instalacji kanalizacyjnej.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Myj sie w domu a nie w tej sadzawce. Przyjechałeś brudny po robocie ,jaj nie myłeś miesiąc a potem sie dziwisz że woda śmierdzi Data dodania komentarza: 30.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Bukanan Treść komentarza: Beznadzieja. Lepiej tam nie jechać. Śmierdzi szczochem, pełno kurzu z pobliskiej drogi, na plaży walają się śmieci. Znajomy z Swilczy opowiadał jak żule tam jeżdżą się myją, sikają i rzygają. Przy parkingu zużyte kondony. No ale co kto woli. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 22:37 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Ł Autor komentarza: red Treść komentarza: Wystarczy wejść do artykułu, żeby się przekonać, że autor był na miejscu. Wystarczy mieć odrobine wyobraźni, aby zrozumieć, że gdy masa ludzi wejdzie do wody, to przestanie ona być lazurowa... niestety ktoś tu jest uprzedzony do Pismaka, pozdro dla Dominika Data dodania komentarza: 28.06.2026, 14:40 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama