Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Święta grekokatolików w świetle kalendarzowej reformy

Podziel się
Oceń

Od 1 września 2023 roku Kościół greckokatolicki w Polsce i Ukrainie zmieniły swój kalendarz liturgiczny na gregoriański, czyli ten stosowany przez większość świata. Jest to odpowiedź na potrzeby wiernych, jednak poprzedziły ją długie dyskusje oraz przygotowania do owej zmiany. Jak grekokatolicy będą obchodzić pierwsze święta Bożego Narodzenia w nowej dacie?
Święta grekokatolików w świetle kalendarzowej reformy
Pokryty blachą dach wieńczą banie zakończone krzyżami

Autor: Natalia Toropiła/Halo Rzeszów

Za decyzją Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego poszły także trzy polskie eparchie: przemysko-warszawska, wrocławsko-koszalińska i olsztyńsko-gdańska. Zmiany weszły w życie 1 września, czyli od rozpoczęcia nowego roku liturgicznego w obrządku tego Kościoła.

O potrzebie reformy kalendarza dyskutowało się od dawna. Dotychczas używany przez Kościół greckokatolicki, kalendarz juliański i gregoriański dzieli 13 dni. Wprowadzona zmiana dotyczy stałych świąt kościelnych, takich jak Boże Narodzenie, dlatego też wspomniane już święto jest celebrowane 25 grudnia, a nie jak dotychczas – 7 stycznia. W przypadku świąt ruchomych, takich jak Wielkanoc, zostaną zachowane dotychczasowe zasady, zgodne z kalendarzem juliańskim. Wierni, którzy nie są gotowi na takie zmiany, mają możliwość korzystania z kalendarza juliańskiego do 2025 r.

Mieszane uczucia wiernych

Przejście na kalendarz gregoriański jest wynikiem konsultacji z duchownymi oraz parafianami. Propozycja zmiany kalendarza liturgicznego spotkała się z różnym przyjęciem. Z jednej strony, wielu z nich uważa, że ułatwi to im funkcjonowanie w codziennym życiu, ponieważ nie będą musieli już obchodzić świąt w innym terminie niż większość społeczeństwa. Istnieją także rodziny mieszane, w których do tej pory świętowano podwójnie. Z drugiej strony, niektórzy wierni obawiają się, że zmiana ta oznacza zerwanie z tradycją. Jednak w ostatnim czasie podejście ludzi nieco się zmieniło. Podjęcie decyzji znacząco przyspieszyła wojna Rosji przeciw Ukrainie oraz hasło „Precz od Moskwy!” oznaczające, że grekokatolicy nie chcą obchodzić świąt w tym samym czasie, co Rosjanie.

Olchowiecka cerkiew, fot. Natalia Toropiła/Halo Rzeszów

O opinie zapytaliśmy wiernych z małej podkarpackiej wsi Olchowiec, położonej w Beskidzie Niskim. Z ich opinii wynika, że nastroje są na razie dość mieszane.

- Zmiana kalendarza to ogromne wydarzenie i budzi różne emocje. Dla jednych oznacza postęp, dla innych wygodę a jeszcze innym ciężko się pogodzić i przyjąć zmiany. Ja osobiście skłaniam się ku pierwszej opcji i traktuję to w kategorii postępu, co jednak nie zmienia faktu, że logistycznie wcześniej było mi zdecydowanie prościej. Już wiele lat trwały dyskusje nad ujednoliceniem kalendarza i teraz stało się to faktem, jednak myślę, że na razie jest to jeszcze trudne do przyswojenia i musimy się przyzwyczaić do zmiany – mówi nam pani Renata.

Greckokatolicka liturgia odprawiona z okazji Bożego Narodzenia w Olchowcu, fot. Natalia Toropiła/Halo Rzeszów

- Raczej cieszy mnie ta zmiana. Może te wszystkie przygotowania pochłoną mniej czasu i nerwów? Też dla naszej rodziny będzie łatwiej ze względu na to, że dzieci będą miały wolne w szkole, pracy i na uczelni, więc bez komplikacji spędzimy te święta w rodzinnym gronie. Ale w pewnym sensie jest trochę żal, bo od tych pięćdziesięciu-kilku lat spędzałem je po staremu. Jednak jakieś przyzwyczajenia, tradycje są gdzieś zakodowane w głowie, że było inaczej. Były dwa kalendarze i dwa terminy świąt. Na razie jest tak dziwnie – wyznaje pan Jan, którego rodzina dotychczas obchodziła Boże Narodzenie dwóch obrządków.

- Tak… A no i brzuszki mniej cierpią, a jeżeli ktoś dba o figurę, to pojedyncze święta są bardziej wskazane. Chociaż z drugiej strony, pomyśleć o tych starszych osobach, to nie wiem, czy właśnie im nie będzie przykro, że ta tradycja tak zaniknie. My na pewno dla podtrzymania tej tradycji, żeby całkiem nie zaniknęła, 6 stycznia zrobimy wigilijny sos grzybowy, który przygotowujemy nieco inaczej niż zwykle. Z tego względu, żeby to uczcić i aby zwyczaj nie odszedł całkiem w zapomnienie – dodaje jego żona, pani Wioletta, wywodząca się z rodziny rzymskokatolickiej.

W olchowieckiej cerkwi jest miejsce dla wiernych obu obrządków – zarówno dla grekokatolików jak i rzymokatolików, dlatego też we wnętrzu można odnaleźć w tym okresie szopkę. Grekokatolicy stawiają natomiast ikonę Narodzenia Pańskiego, obrazującą jaskinię – grotę, w której narodził się Chrystus, fot. Natalia Toropiła/Halo Rzeszów

- Wiadomo, że ma to i dobre i złe strony. Rodziny wyznające rzymokatolicyzm lub grekokatolicyzm pomału się do tego przyzwyczają. Myślę, że największy problem jest tam, gdzie występują rodziny mieszane, które dotychczas obchodziły jedne i drugie święta. Bo jeśli ktoś wychował się w rodzinie mieszanej, to kontynuował tradycję zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Z jednej strony mniej tych przygotowań, mniej nerwów. Święta będą miały jeden czas i nie trzeba tłumaczyć w pracy, dlaczego potrzebuje się wolnego zaraz po świętach. No ale z drugiej strony, jest to trochę smutne, że nie będzie świąt w drugim terminie. Nasi dziadkowie, którzy byli przyzwyczajeni do świętowania w styczniu… No nie wiem, czy, gdyby żyli, potrafiliby się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Na te drugie święta zawsze był też ten klimat – było bardziej zimowo. Na nasze szczęście, szósty i tak jest jeszcze dniem wolnym, więc można też spędzić go jakoś rodzinnie. W końcu najważniejsze jest to, żeby ten czas spędzić wspólnie. A czy to będzie lepiej, czy gorzej to myślę, że się okaże dopiero za kilka lat. Czas pokaże – podsumowuje pani Klaudia.

Świąteczne tradycje grekokatolików

Nazwy potraw przyrządzanych przez jedną z mieszanych olchowieckich rodzin na wigilię brzmią raczej znajomo. Są to m.in. pierogi z kapustą i grzybami oraz na słodko z suszonymi śliwkami, barszcz z uszkami i fasolą, sos grzybowy, ryba, ziemniaki z kapustą, groch, gołąbki z grzybami czy kutia. Wszystko to oczywiście jest daniami postnymi, przygotowywanymi jedynie na tłuszczach roślinnych. Na greckokatolickim świątecznym stole nie może zabraknąć także czosnku oraz prosfory, którymi domownicy się dzielą. Czosnek oznacza zdrowie, natomiast prosfora niejako symbolizuje w tej tradycji opłatek. Jest to rodzaj małej bułki przygotowanej z mąki, wody, soli i zakwasu. W tym roku wszystkie trzy (czosnek, opłatek i prosfora) zagoszczą na stole obok siebie. Na obrus rodzina z Olchowca położy sianko, a pod nakrycie – owies.

fot. Natalia Toropiła/Halo Rzeszów

W tradycjach grekokatolików utarły się już zwyczaje ozdabiania choinki czy wręczania prezentów oraz oczywiście kolędowania. Są tu jednak także kultywowane starodawne wierzenia takie jak wróżenie z dymu świecy, mycie twarzy wodą z monetami czy widzenie poważnika.

Sam okres świąteczny trwa trzy dni. Rzymokatolicy świętują więc krócej. Pierwszy dzień to oczywiście Boże Narodzenie, natomiast drugi jest poświęcony czci Bogurodzicy. Ostatniego dnia wierni wspominają pierwszego męczennika, św. Stefana.

 

Kościół greckokatolicki (nazywany także bizantyjsko-ukraińskim) ma na Ukrainie ponad 5 mln wyznawców. Ponadto kilka milionów wiernych pochodzenia ukraińskiego mieszka na emigracji, a kilkadziesiąt tysięcy – w Polsce. Największe skupiska wiernych są na Warmii i Mazurach, w okolicach Koszalina, Wrocławia oraz Przemyśla. W Polsce to rozproszenie wynika z przesiedleń ludności z południa kraju w ramach akcji Wisła w 1947 r.

Kościół greckokatolicki uznał dogmaty katolickie, jednocześnie zachowując prawosławne odrębności liturgiczne i prawne (w tym język liturgii czy małżeństwo księży przed święceniami). Wśród podobieństw do niedawna znajdował się także odmienny kalendarz.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie krzywo popatrzył na Memcena i go wyrzucił Data dodania komentarza: 4.11.2026, 16:00 Źródło komentarza: Wstrząs w Nowej Nadziei! Poseł z Rzeszowa Michał Połuboczek wyrzucony z partii Sławomira Mentzena. Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Kosmito nie idź tą drogą! nie proponuj kija z najstarszego w Polsce dębu, oni są gotowi wyciąć nawet zabytek przyrody przy pomocy szlifierki kątowej by dogodzić kibolowi. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 09:01 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:47 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Po pierwsze, uważam, że Pan Tusk jaki jest, taki jest, ale musiał jakoś zareagować na to, co się dzieje wokół TK. Po drugie, NARÓD obwołując Pana Nawrockiego godnością Naczelnego Kibola Rzeczypospolitej, zapomniał o pewnych detalach, zwanych też insygniami władzy. Uważam, że każdy Ludziak dostępując zaszczytu związanego z WŁADZOWANIEM nad społecznością, zwaną też narodem, powinien demonstrować siebie za pomocą atrybutów, charakteryzujących jego dokonania życiowe i pochodzenie. Kiedyś królowie mieli berła, korony oraz jabłka, jako symbole władzowania. Nie będę tu tłumaczył znaczenia tych przeminiętych symboli królowania. Zastanówmy się, co Panu Nawrockiemu mogłoby się przydać i co Go najlepiej charakteryzuje jako Ludziaka, PIERWSZEGO POLAKA? Mam propozycję, zamiast berła trzeba obdarzyć Pana Nawrockiego BEJSBOLEM, wykonanym z najstarszego rosnącego DĘBU, pamiętającego jeszcze czasy Mieszka I i Dobrawy, gdy razem w młodniaku… I takie tam sprawy załatwiali. To zamiast berła. Jako, że burz dziejowych nie przetrwały korony Piastów, to tu proponuję KASK BOKSERSKI a zamiast jabłka, KASTET. Dziś takie atrybuty władzy jak znalazł, bądźmy w końcu nowocześni. Tak, Pan Nawrocki STWORZAKA KOPYTNEGO ma, więc wyposażony w powyższe insygnia, to dziś by zrobił porządek raz i po wsze czasy z tym TK. Wtedy Wieniawa, to może się schować ze swoimi kawaleryjskimi dokonaniami. Pan Nawrocki mając takie insygnia i STWORZAKA KOPYTNEGO, to nie miałby problemu za złomotaniem BIAŁOGŁOWY, która tak mężnie stawała w obronie TK a wyniku czego, Pan Nawrocki miał się potem z pyszna. Tak, bez stosownych insygniów WŁADZOWANIA, czyli w jego wypadku, kibolskich atrybutów, to ON sobie nie da rady z Ludziakami-POLAKAMI. Po trzecie. Tak tytułem wprowadzenia, to wiadomym jest, że zasłużonym WŁADZUJĄCYM dodaje się przydomki do imienia. Weźmy takich jak: Kazimierz Wielki, Ryszard Lwie Serce, Aleksander Wielki i tak można wymieniać i wymieniać. Przydomkami też naigrywano się z WŁADZUJĄCYCH, na przykład: Mieszko Plątonogi, bo nie umiał tańczyć, Rangar Włochate Gacie, bo miał pocieszne GBS-y czyli BOJOWE GACIE SPORTOWE, itd. A co Państwo powiecie na to, żeby Pana Nawrockiego też jakimś przydomkiem obdarzyć? Pewnikiem od razu na myśl przychodzi Karol KIBOLOWATY Pierwszy, bo w końcu jako pierwszy KIBOL dostąpił zaszczytu WŁADZOWANIA. Nie, mam inną propozycję. Trzeba teraz mocno gacie trzymać, bo z pewnością odfruną. Dobrze, nie będę zwlekał. Co Państwo powiecie na to, aby Panu Nawrockiemu do jego imienia od chrztu dodać… Niech Mu od dziś będzie KAROL DAMSKI BOKSER PIERWSZY. Rzeczowo, prawda? Po czwarte, to Pan Nawrocki jest kumplem Tramplera, zaś Pan Trampler kumpluje się z Panem Putlerem a Putler z Panem Kimdzokulerem. Wszyscy z powyższych, lubują się w STWORZAKACH KOPYTNYCH, bo przecież nawet Pan Trampler gdzieś w internecie przemknął na takowym a w dodatku ma BLOND GRZYWĘ. Czyli co? Ano mamy czterech MUSZKIETERÓW. Nie, wróć, CZTERECH JEŹDŹCÓW APOKALIPSY. Czy Państwu, to coś mówi? To by było po piąte. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:42 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:39 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: on to codziennie mówi do swojego chłopaka Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:01 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama