Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Marek Kida: Trzeci Maja dniem radości i dumy

Podziel się
Oceń

3 maja jest datą szczególną, ponieważ właśnie w tym dniu obchodzone jest państwowe Święto Narodowe Trzeciego Maja oraz kościelne Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
Marek Kida: Trzeci Maja dniem radości i dumy
Konstytucja 3 Maja – obraz Jana Matejki (1838–1893)

Drugie z wymienionych świąt - kościelne, bo od niego zacznę, zostało ustanowione na prośbę polskich biskupów przez papieża Benedykta XV w 1920 r. na dzień 3 maja. Upamiętnia ono śluby lwowskie króla Jana Kazimierza, który podczas potopu szwedzkiego powierzył Polskę opiece Matki Bożej. A także zobowiązał się zająć losem chłopów oraz mieszczan i zaprowadzić w państwie sprawiedliwość społeczną. Ślubowanie odbyło się 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej.

Ogólnie najazd szwedzki na osłabioną wcześniejszymi wyczerpującymi konfliktami zbrojnymi Rzeczpospolitą rozpoczął się 1655 r. i od tamtego czasu Szwedzi zajęli większość kraju, przy okazji nie stronili od niszczenia oraz rabowania katolickich kościołów (w Szwecji panował luteranizm). Tylko mobilizacja wszystkich sił w tym krytycznym momencie mogła uchronić Rzeczpospolitą Obojga Narodów. I tu nasz lokalny wielki akcent wydarzeń tamtych lat poprzedzający śluby lwowskie. W styczniu 1656 r. w Łańcucie zawiązała się konfederacja generalna. Była ona drogowskazem postępowania dla zachowania jedności narodowej oraz komendą do niezłomnej walki w obliczu zewnętrznego zagrożenia podstaw funkcjonowania Rzeczpospolitej (ze strony króla szwedzkiego Karola X Gustawa). Konfederacja łańcucka przy królu oraz jego ślubowanie w katedrze lwowskiej było początkiem końca szwedzkiego potopu i symbolem jedności narodowej ponad podziałami w sprawach najważniejszych dla dobra Ojczyzny w potrzebie. I zapowiedzią zmian ustrojowych, z różnych powodów niestety niezrealizowanych. 

Dlatego nieprzypadkowo łączy się ono też z obchodami Święta Narodowego Trzeciego Maja, które ustawowo jest dniem wolnym od pracy.

Co tego dnia świętujemy?

3 maja 1791 r. została uchwalona Konstytucja 3 Maja (czyli tak właściwie Ustawa Rządowa z dnia 3 maja 1791 roku). Ta ustawa zasadnicza porządkowała ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Była to jedna z pierwszych na świecie nowożytnych spisanych konstytucji.

Jako akt prawny została stworzona w celu zlikwidowania wad i bolączek systemu politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów i korekty jej złotej wolności. Konstytucja wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan oraz szlachty. Chłopów stawiała pod ochronę państwa, kładąc kres w ten sposób nadużyciom pańszczyzny. Konstytucja zniosła pechowe dla kraju instytucje, czyli główną bolączkę systemu w postaci liberum veto. Do tej pory Sejm zostawał na łasce każdego posła, który z własnej inicjatywy lub potężnych magnatów, albo na skutek przekupstwa ze strony obcych sił politycznych za granicy mógł unieważnić w jednej chwili, wypowiadając słowa „liberum veto!” wszystkie z trudem wypracowane uchwały podjęte przez Sejm. Koniec liberum veto oznaczało koniec paraliżu ustawodawczego, a „ojcowie” tej ustawy zasadniczej określili ją jako ostatnią wolę i testament gasnącej Ojczyzny. 

Niestety przyjęcie ustawy zasadniczej 3 Maja wywołało wrogość sąsiadów Rzeczypospolitej. Podczas wojny w obronie Konstytucji 3 maja zostaliśmy zdradzeni przez króla Prus Fryderyka Wilhelma II i pokonani przez imperium rosyjskie Cesarzowej Katarzyny II sprzymierzonej z konfederacją targowicką – czyli spiskiem polskich magnatów przeciwnych wprowadzonym reformom diametralnie osłabiających ich wpływy. Po pełnej utracie niepodległości już po trzecim rozbiorze w 1795 roku, przez 123 lata niebytu państwowego na mapach świata Konstytucja 3 maja przypominała o dumie narodowej, inspirowała do walki o niepodległość, krzepiła serca i dawała nadzieję na lepsze jutro. Obchody Święta Konstytucji 3 maja były przez zaborców zakazane. Wraz z odrodzeniem Rzeczpospolitej już w roku 1919 uroczysty charakter świętowania został wznowiony. Niestety do ponownego „podziemia” ta uroczystość musiał zejść na skutek zdelegalizowania przez hitlerowców i sowietów podczas okupacji Polski w czasie II wojny światowej, zaś po antykomunistycznych demonstracjach roku 1946 nie było obchodzone w kraju (oficjalnie zdelegalizowane przez komunistów w 1951 r.). Wraz z upadkiem komunizmu do Polski powróciło uroczyste, w pełni legalne Święto Narodowe Trzeciego Maja jako dzień wolny od pracy (przywrócono je ustawą z 6 kwietnia 1990 r.). Od 2007 roku, 3 maja jest również świętem narodowym Litwy, lecz nie jest dniem wolnym od pracy. 

3 maja jest dniem radości, dniem wolności, dniem jedności i dumy narodowej nas Wszystkich, zarówno w kraju jak i za granicą, gdzie święto to zawsze spajało – nigdy nie dzieliło. Witaj Maj! Trzeci Maj, u Polaków błogi raj!

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Pipka Treść komentarza: Widlarz? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama