Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp
Reklama nawóz ogrodowy

Skończmy z traktowaniem służby w komisji wyborczej jako pracy weekendowej [FELIETON]

Podziel się
Oceń

Kiedy idziemy na wybory, wierzymy, że nasz głos zostanie policzony tak, jak powinien. Ani szybciej, ani wolniej. Ani przez kogoś przypadkowego, ani przez kogoś, kto nie do końca wie, co robi. Tymczasem sytuacja, która miała miejsce w Pustkowie-Osiedlu w gminie Dębica, a także inne zdarzenia tego typu powinny być dla nas wszystkich sygnałem alarmowym.
Skończmy z traktowaniem służby w komisji wyborczej jako pracy weekendowej [FELIETON]

Autor: Łukasz Kotulak / Halo Rzeszów

Przypomnijmy, że wczoraj opisywaliśmy przypadek komisji wyborczej z Pustkowa-Osiedla, gdzie niektórym wyborcom wydano wadliwe karty do głosowania. Problem był na tyle poważny, że konieczna była interwencja Krajowego Biura Wyborczego, które dostarczyło poprawne druki. W dalszym ciągu jednak istniała przez pewien czas obawa, że oddane na takich kartach głosy mogą zostać unieważnione.

Ostatecznie tak się nie stało. Delegatura KBW w Rzeszowie podała, że głosy te zostaną uznane, aczkolwiek na potwierdzenie tego przyszło dziennikarzom poczekać. Sprawą tą zajmował się jako pierwszy portal Debica24. Jeden z internautów zarzucił dziennikarzowi, że wprowadza ludzi w błąd. 

Podobną dyskusję zaliczyłem zresztą ja sam pod, wspomnianą wyżej, naszą publikacją. Nie chodzi mi tu jednak o to, by wylewać żale nad losem nas, dziennikarzy. Chodzi bardziej o ukazanie problemu: ludzkie niedopatrzenie doprowadziło do czasowej niepewności - wyborcy, pracownicy mediów i inne osoby zastanawiały się, czy faktycznie niektóre głosy mogą zostać uznane za nieważne. Tego nie można bagatelizować!

W tym przypadku delegatura, zapewne po zapytaniach i konsultacjach, podjęła, jak się wydaje najlepszą możliwą decyzję. Ale czy tak będzie za każdym razem? Nie mam co do tego pewności. Nasz kodeks wyborczy nie przewiduje wielu specyficznych sytuacji. Pamiętacie sytuację, kiedy przed lokalem wyborczym zgromadził się tłum wyborców i zastanawiano się, czy każdy z nich będzie mógł oddać głos, bo zaraz będzie 21? Kolejne, nowe precedensy mogą się pojawiać przy okazji każdych kolejnych wyborów.

Dlatego też ważne jest, by w komisjach były osoby znające kodeks wyborczy i mogące odpowiednio reagować. Od razu mówię, nie chodzi mi o "znęcanie się" nad komisją z Pustkowa-Osiedla. Podobne sytuacje miały bowiem miejsce w wielu innych miejscach.

Zresztą karty do głosowania to jedno, ale przecież to nie jedyny problem związany z pracą komisji wyborczych na Podkarpaciu i w Polsce. Wystarczy przywołać tu przypadek członkini komisji z Sanoka, która przyszła na wybory w stanie upojenia alkoholowego? 

Zobacz też: 

Takich sytuacji będzie pełno, jeśli nie zmieni się podejście do pracy w komisjach wyborczych. Tym osobom powierzamy nasze głosy, nasze największe narzędzie mogące ocenić rządzących. W dodatku otrzymują one za to godziwe wynagrodzenie.

Praca w komisji wyborczej nie może być dorywczym zajęciem "na niedzielę". To powinna być służba – z jasno określonymi wymaganiami, szkoleniami, a może i egzaminami. Potrzebujemy kadry, która będzie miała autorytet, kompetencje i świadomość odpowiedzialności. Korpusu służby wyborczej – takiego, który zorganizuje wybory nie tylko legalnie, ale i profesjonalnie.

Oczywiście krytycy powiedzą: skąd uzbierać tylu wykształconych ludzi? Cóż, jeśli ktoś nie jest w stanie przyswoić zasad, może nie powinien pełnić tak ważnej roli? Ewentualnie rząd może zastanowić się w końcu nad możliwością głosowania internetowego, np. przez profil zaufany.

Bo nie chodzi tu o nasze teksty, o komentarze w internecie ani o medialne napięcia. Chodzi o coś znacznie większego: o zaufanie obywateli do procesu wyborczego. O pewność, że głos oddany w Pustkowie-Osiedlu ma taką samą wagę jak głos w Warszawie czy Gdańsku. I że nikt – przez brak przygotowania czy nonszalancję – tej pewności nie podważy.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Ten chłop był tak beznadziejny, że szkoda słów. Jakim cudem się dostał do sejmu to cud.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 11:41Źródło komentarza: Gawlik podsumował lata działalności i wskazał swoją kandydatkę. "Znam Joannę i stoję przy niej"Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Podobno chcą ich wyrzucić z partiiData dodania komentarza: 11.03.2026, 07:15Źródło komentarza: Wybory w podkarpackiej KO: Krzysztof Kłak odpowiada na zarzuty dotyczące głosowania w powiecie przeworskimAutor komentarza: JurekTreść komentarza: W drugą stronę z zagryzaniem też to działa?Data dodania komentarza: 10.03.2026, 21:03Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowościAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Jeżeli ten zrzut ekranu jest prawdziwy, to nie ma co się dziwić. Nawet nazw miejsowości, powiatów, litery i, albo użycia słowa "łącznie" nie umieją napisać poprawnie. Kompletnie mnie nie obchodzi bitwa na "głosy" w żadnej polityce, ale drodzy pracownicy polityków - miejcie litość dla czystości języka.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: BolekTreść komentarza: Przecież wiadomo dlaczego tyle głosów było Przeworska, i kto pochodzi z przeworska mr kk, który bardzo dobrze zna mr pk i go popiera, zresztą bardzo czesto sie spotykają, demokracja :D buhahahhaData dodania komentarza: 9.03.2026, 21:58Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: kaczka dziwaczkaTreść komentarza: I tak trzymać!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:15Źródło komentarza: Szok pod pomnikiem. Lata wstydu i nareszcie posprzątane – kto tym razem ruszył się do roboty? [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama