Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Nocne stuki, piski szyn na Załężu, czyli kolejowe prace dla lepszego dojazdu do szkół, w wakacje!

Podziel się
Oceń

Gdy rzeszowianie śnią o wakacyjnych wojażach, na torach między stacjami Rzeszów Pobitno, Załęże, a Krasne śni się zupełnie inny sen i to całkiem na jawie. W nocy z 23 na 24 lipca, w godzinach 00:40 – 2:20, mieszkańcy zamiast ukojenia znaleźli grzmot podbijarek, syreny i jednostajny pisk metalu o metal.
rzeszów Załęże

Autor: Czytelnik Kamil

 Czemu PKP PLK postanowiła urządzić nocną symfonię właśnie wtedy? Zapytał o to redaktor portalu HaloRzeszow.pl. Odpowiedzi, jakie otrzymał od rzeczniczki spółki Doroty Szalachy, trudno uznać za jednoznacznie kojące.

Mieszkaniec: „Szlifowanie szyn w środku nocy to już gruba przesada”

Relacja mieszkańca jest obrazowa —„Nie było spania”, „stukoty, piski, zgrzyty”, „głośno nawet przy zamkniętych oknach”. Grupy osiedlowe na komunikatorach rozgrzały się: czy ktoś wie, co się dzieje? Oficjalna linia: PKP szlifuje szyny. Sam zainteresowany raz za razem próbował dodzwonić się do PKP PLK — bez skutku. Kontakt telefoniczny przez oficjalne numery? Cztery próby i… nic. „Można sobie dzwonić”.

Redaktor pyta — rzecznik wyjaśnia (albo i nie)

Pierwsze zapytanie do rzecznik Szalachy nasz redaktor skierował w piątek rano. Odpowiedź przyszła relatywnie szybko, bo już po 8 godzinach.  Rzeczniczka PKP PLK użyła właściwego dla urzędników żargonu, ktory nic konkretnie nie tłumaczy, a odpowiedź zawiera ogólniki, ale też prawdziwe "perełki". 

Konieczność przeprowadzenia tych robót w porze nocnej, w czasie tzw. przerwy technologicznej była podyktowana intensywnością ruchu pasażerskiego i towarowego na tej linii w ciągu dnia. Realizacja ich poza godzinami nocnymi skutkowałoby opóźnieniami oraz zakłóceniami w codziennych dojazdach mieszkańców do pracy i szkół.

- tłumaczy rzecznik Polskich Linii Kolejowych.

Dojazd mieszkańców do pracy czy szkół... w środku lipca... Czy to się nie broni?! Jeszcze w piątek wieczorem zadajemy kolejne, bardziej szczegółowe pytania. Odpowiedź przychodzi po 4 dniach roboczych.

Rzecznik PKP PLK Dorota Szalacha, konfrontowana z konkretnymi pytaniami ponownie powołuje się przede wszystkim na troskę o „należyty stan infrastruktury kolejowej” oraz na przepisy prawa. Sama operacja to ponoć standardowa konserwacja: „podbicie toru z wykorzystaniem podbijarki torowej”, prowadzone na szlaku Rzeszów – Strażów, w ramach bieżącego utrzymania. Uspokaja: takich robót nie robi się tylko latem — ryzyko chaosu kolejowego po prostu wymusza prace właśnie nocą, gdy linia nie jest zasypana pociągami.

Pytania redaktora HaloRzeszow.pl były jednak konkretne:

  1. Jak poinformowano mieszkańców o nocnych pracach?
  2. Dlaczego informacji nie można było uzyskać przez ogólnodostępne numery infolinii?
  3. Jakie normy emisji hałasu zostały spełnione, jakie poziomy decybeli dopuszczalne są na takiej linii?
  4. Jak nazywa się sprzęt do pomiarów hałasu, czy był używany, jakie są wyniki pomiarów?
  5. Czy PKP PLK zamierza zadośćuczynić mieszkańcom za zakłóconą ciszę nocną?

Niektóre z tych pytań zostały przez rzeczniczkę potraktowane z czystą prawniczą precyzją. Przepisy nie wymagają informowania mieszkańców o planowanych pracach. Punkt dla kolei. O pomiarach hałasu? Sprzęt „spełnia normy”, ale nie musimy mierzyć hałasu w trakcie robót. Jeśli chodzi o liczbę i cel sygnałów dźwiękowych — to obowiązkowy element bezpieczeństwa, a sygnały padały przy każdej potencjalnie istotnej zmianie ruchu maszyny (i, jak wynika z relacji mieszkańców — padały ich dziesiątki). Informacje o ruchu pociągów? Było ich tej doby aż 120. W jakich godzinach jeździły? Tego już się nie dowiedzieliśmy.

Na niektóre pytania odpowiedzi… po prostu nie było

  • W jaki sposób PKP poinformowała mieszkańców?
    Nie poinformowała. I wcale nie musi.
  • Dlaczego nie można się dodzwonić na infolinię?
    Brak odpowiedzi. Jak widać, nie każda linia na kolei jest stale czynna…
  • Jakie dokładnie normy hałasu są spełnione, jakie są jego wartości?
    „Spełniamy normy”, ale ile decybeli, czym mierzone — cisza na linii.
  • Jaki sprzęt mierzył hałas? Kopia certyfikatu? Wyniki pomiaru?
    Odpowiedź: brak. Za to zapewnienie, że „nie ma obowiązku pomiarów hałasu podczas prac”.
  • Dlaczego mieszkańców nie poinformowano? Czy będą przeprosiny, rekompensata?
    Przepisy nie wymagają. O rekompensacie czy zadośćuczynieniu za nieprzespane noce — ani słowa.
  • Ile metrów dokładnie objęto pracami?
    Cisza — przynajmniej w tej sprawie.

Strategia komunikacji zrealizowana, pytania dziennikarza odhaczone. 4 dni pracy zespołu zwieńczone sukcesem.

Kolej kontra sen mieszkańca

Nie da się ukryć: kolej żyje 24 godziny na dobę. Maszyny muszą być w ruchu, tory podbite, szyny stabilne. Szkoda tylko, że torowemu dobrostanowi towarzyszy nocny lament okolicznych sypialni. Ruch 120 pociągów dziennie nie pozostawia kolejarzom wielkiego pola manewru, ale czy rzeczywiście jedyną opcją jest udawanie, że problemu nie ma, bo przepisy nie wymagają informowania ludzi, którzy te hałasy znoszą?

Może następnym razem, poza pomarańczowymi kogutami i uświęconym prawem do bezkarnego hałasu, PKP PLK skusi się choćby na automat z komunikatem o nocnych pracach dla sąsiedztwa. Oczywiście, jeśli jej się to opłaci. Przecież — jak dowiedzieliśmy się z odpowiedzi rzecznik — „działamy na rzecz dobra wspólnego”. O komfort snu mieszkańców jeszcze nie pytaliśmy, ale może następnym razem…

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Michał Treść komentarza: Widać że fajne miejsce. Przykra sprawa, że chcą to ludziom odebrać. Data dodania komentarza: 25.06.2026, 21:42 Źródło komentarza: Miasto należy do mieszkańców. Dlaczego tracimy więcej niż kawałek Sanoka Autor komentarza: hehe Treść komentarza: A gdzie Hus najwiekszy karakan narodowy z Budziwoja? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 13:56 Źródło komentarza: Protest w Rzeszowie w obronie pamięci Henry’ego Nowaka. Uczestnicy sprzeciwiali się masowej migracji Autor komentarza: CD Treść komentarza: Zwykły głąb. Nie potrafił rozwiązać oczywistej sprawy. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 16:42 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: Szczylać do misiów i innych osłów z konfy Data dodania komentarza: 20.06.2026, 07:39 Źródło komentarza: Nocna wizyta niedźwiedzia w Przemyślu. Prezydent miasta apeluje o spokój, Konfederacja krytykuje rząd Autor komentarza: On Treść komentarza: Źle się czyta ten cały obszerny komunikat medialny związany z odejściem. Nie wygląda to poważnie. Życie oczywiście zaskakuje, czasem dobrze ułożony plan trzeba zweryfikować, ale podejmując się pracy na takim stanowisku otrzymuje się mandat społeczny. Samo odejście wygląda kiepsko: nie robi się tak, ze w środku roku, tak znikąd pojawia się taki wpis. To szok dla mieszkańców - parę godzin wczesniej publikował jak cudownie wyglądały Dni Tyczyna... Tu koncerty, tam aktywności, a po paru godzinach zrzuca taką bombę! Można czuć się oszukanym! Oczywiście Gmina sobie poradzi. Stanowisko Burmistrza jest po prostu wybieralne, w jego miejsce wejdzie ktoś inny, miejmy nadzieję, że nie przerwie pełnienia funkcji-służby publicznej bo nagle "przewartościuje swoje priorytety". Liczę, że kolejni kandydaci przemyślą swoje priorytety przed decyzją o starcie - tak będzie poważniej dla całej gminy i dla samych kandydatów. Dodam, ze styl pożegnania wygląda po prostu źle. Jak wspomniałem wpis pana Błotnickiego jest obszerny, ale nic z niego nie wynika. Jeśli nie chciał się tłumaczyć, po prostu trzeba było podziękować i przeprosić, bez ckliwości bo to wygląda po prostu źle. MImo to, życzę powodzenia w dalszych wyborach. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:46 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: Tyczynianin. Treść komentarza: Weź już idź, zakazy wszędzie a syf na parkingach. Wal się. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 18:33 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie”
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama