Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy
Reklama Powiat Rzeszowski

Coraz mniej wody w rzekach Podkarpacia. IMGW ostrzega przed skutkami suszy

Podziel się
Oceń

Na Podkarpaciu sytuacja hydrologiczna staje się coraz bardziej niepokojąca. Jak wynika z najnowszych danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), w całym kraju aż w 14 stacjach pomiarowych stan wód spadł poniżej minimum okresowego, a zdecydowana większość rzek obserwowanych przez hydrologów utrzymuje się na poziomach alarmująco niskich.
  • Źródło: por. SG Piotr Zakielarz Rzecznik Prasowy Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej
Coraz mniej wody w rzekach Podkarpacia. IMGW ostrzega przed skutkami suszy

Autor: Fot. PAP/Leszek Szymański

Według komunikatu IMGW, w niedzielę (17 sierpnia) aż na 246 stacjach zarejestrowano przepływ poniżej średniego niskiego (SNQ), co oznacza, że rzeki prowadzą znacznie mniej wody niż zwykle w tym okresie. „Strefę wody niskiej zanotowaliśmy na 66 procent stacji w całej Polsce” – poinformowali eksperci IMGW.

Podkarpacie pod presją suszy

Województwo podkarpackie znalazło się wśród regionów objętych największą liczbą ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną – IMGW wydał tu sześć takich komunikatów (dla porównania: w Wielkopolsce i Lubuskiem również po sześć, w Mazowieckiem pięć). To oznacza, że sytuacja w dorzeczach Wisły, Sanu i Wisłoka jest szczególnie trudna.

„Poziomy wód w regionie są znacznie niższe niż zwykle o tej porze roku. To skutek długotrwałego braku opadów oraz wysokich temperatur, które dodatkowo zwiększają parowanie” – wyjaśnia dr Joanna Lipka, hydrolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego.

San w rejonie Przemyśla utrzymuje się obecnie poniżej średnich wartości z ostatnich lat, a na Wisłoce w Jaśle i Mielcu notowane są przepływy bliskie rekordowo niskim.

Wisła bije rekordy niskiego poziomu

Największe problemy dotyczą jednak Wisły. W Warszawie, na stacji Bulwary, stan rzeki spadł w niedzielę do 18 cm, a synoptycy IMGW prognozują, że we wtorek woda opadnie do 16 cm. Historyczny rekord niskiego poziomu w tym miejscu padł kilka tygodni temu – 11 cm (8 lipca br.). Od 12 sierpnia z powodu niskiej wody całkowicie zawieszono kursowanie promów przez Wisłę.

Jeszcze niższy odczyt zanotowano na stacji Karsy w województwie małopolskim – 89 cm. To najniższa wartość w tym sezonie i o 3 cm mniej niż w ubiegłym roku.

Lokalnie przeciwieństwa – wezbrania na północy

Choć w większości kraju hydrolodzy odnotowują dramatyczny niedobór wody, w niektórych rejonach sytuacja jest odwrotna. W warmińsko-mazurskim na rzece Iławce w miejscowości Dziarny poziom wody sięgnął 139 cm, co spowodowało wydanie ostrzeżenia drugiego stopnia przed wezbraniem. Z kolei w Trzcińcu na mazowieckiej Wkrze zanotowano aż 291 cm, czyli o 12 cm powyżej stanu alarmowego.

Eksperci apelują o oszczędzanie wody

Specjaliści podkreślają, że długotrwałe niskie poziomy wód mogą zagrozić ekosystemom, gospodarce wodnej i rolnictwu. „Jeżeli susza utrzyma się przez kolejne tygodnie, możemy spodziewać się problemów z lokalnymi ujęciami wody, zarówno komunalnymi, jak i rolniczymi” – zaznacza dr Lipka.

IMGW apeluje do mieszkańców Podkarpacia o racjonalne korzystanie z zasobów wodnych i podkreśla, że sytuacja może się poprawić dopiero po serii dłuższych i intensywnych opadów, których na razie nie przewidują prognozy.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama