Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Trzynaście lat pracy nad historią Łukawca, Reportaż o książce, która łączy pokolenia

Podziel się
Oceń

Historia niewielkiej podrzeszowskiej wsi Łukawiec zyskała nowe oblicze dzięki wyjątkowej monografii, nad którą przez 13 lat pracowali pasjonaci lokalnej historii.

Książka "Podrzeszowski Łukawiec" to efekt wieloletnich badań, zbierania wspomnień i ratowania od zapomnienia fotografii sięgających czasów sprzed I wojny światowej. O fascynującej drodze do powstania tego dzieła opowiada reportaż, który warto obejrzeć, by poznać kulisy tego niezwykłego przedsięwzięcia.​

Dziedzictwo Bronisława Pokrzywy

U źródeł projektu leży pasja nieżyjącego już Bronisława Pokrzywy – zasłużonego działacza społecznego, samorządowca i prawdziwego kronikarza Łukawca. Jak wspomina jego córka, Lucyna Bożek: 

Społecznie, praktycznie pełnił różne funkcje w prawie we wszystkich organizacjach naszej miejscowości, czyli w Straży Pożarnej, w Kółku Rolniczym, był prezesem Zrzeszenia Plantatorów, dlatego też on miał tak dużo różnych wiadomości i zaczął spisywać te wszystkie swoje wspomnienia, to gdzieś było na początku lat chyba osiemdziesiątych.​​

Pokrzywa pozostawił cenne zapiski dokumentujące życie wsi od lat 80. XX wieku. Choć jego żona czasami pytała z niepokojem "czy ktoś to przeczyta?", dziś te notatki okazały się bezcennym źródłem wiedzy o lokalnej historii.​

Fotograf pamięci – Ryszard Bereś

Współautorem i kontynuatorem dzieła został Ryszard Bereś, lokalny kronikarz i fotograf, który przez lata dokumentował życie mieszkańców Łukawca. Jak sam przyznaje:

 Ja byłem na różnych imprezach, festynach, piknikach, oficjałkach jakichś, akademiach i ja fotografowałem ludzi. Są w tej książce, oni tam znajdą siebie sprzed 10 lat, a może swoich dziadków znajdą. To jest książka o ich życiu.​

Praca nad monografią trwała aż 13 lat, ale jak podkreśla autor, było warto. Książka stała się mostem łączącym pokolenia – dzisiejsi dorośli znajdują w niej siebie jako dzieci, a młodsze pokolenia odkrywa twarze swoich dziadków.​​

Zdjęcia ratowane od zapomnienia

Ogromny wkład w powstanie publikacji miała również Elżbieta Ząbek, mieszkanka Łukawca prowadząca od lat 90. kronikę parafialną. Jak wspomina: 

Moja pomoc skupiała się głównie na doręczaniu, dostarczaniu mu zdjęć, ponieważ prowadzę od lat dziewięćdziesiątych kronikę parafialną, dlatego tych materiałów było sporo. Pracując w szkole organizowaliśmy takie projekty, które miały piękny tytuł Moja Mała Ojczyzna.​

Dzięki szkolnym projektom i zaangażowaniu mieszkańców udało się zgromadzić fotografie sprzed I wojny światowej, które w przeciwnym razie mogłyby trafić na śmietnik.​

Obejrzyj fotorelację:

Wyścig z czasem

Łukawiec to jedna z najstarszych miejscowości regionu – pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z końca XIV wieku. Jak podkreślił wójt gminy Trzebownisko, Sławomir Porada: 

Od XIX wieku Łukawiec występował już na fotografiach. Ci, mieszkańcy, którzy dzisiaj są dorośli, mają swoje dzieci i wnuki w tej książce szukają siebie jako dzieci albo szukają swoich rodziców i dziadków.

Ryszard Bereś podkreśla wagę ratowania historii: 

Żyjemy w takich latach i w takim okresie, że jest to ostatni moment, żeby można było porozmawiać z osobami, bezpośrednimi świadkami pewnych wydarzeń. Był jak II wojny światowej. Żyją jeszcze, ale za chwilę ich nie będzie. Oni odejdą. Również stare zdjęcia, stare dokumenty, które są w archiwach rodzinnych, trzeba też je ratować, bo za chwilę znajdą się na śmietniku.​

Spotkanie pełne wzruszeń

Prezentacja książki odbyła się w Domu Ludowym w Łukawcu i zgromadziła tłumy mieszkańców. Agnieszka Rogala z biblioteki w Trzebownisku prowadząca spotkanie autorskie przyznała: 

Pochyliliśmy się nad historią naszej małej ojczyzny Łukawca. Pociekły trochę łzy.​

Sołtys wsi, Mariusz Wiącek, potwierdził ogromne zainteresowanie: 

Z wielkim zainteresowaniem i ochotą cieszyliśmy się, że tutaj wszyscy spotkali. Bardzo duża frekwencja, każdy z oczekiwaniem czekał na wydanie tej książki.​ 

Rzeczywiście sala Domu Ludowego pękała w szwach. Ludzie stali jeszcze w korytarzu a Panie z KGW uwijały się jak w ukropie, przygotowując poczęstunek.

Plan na kolejne monografie

Sukces publikacji o Łukawcu inspiruje do dalszych działań. Wójt Sławomir Porada zapowiedział: 

Chciałbym, aby na koniec kadencji wszystkie miejscowości miały już swoje szczegółowe monografie. Planowane jest także wznowienie monografii całej gminy Trzebownisko, by uwzględnić przełomowe wydarzenia ostatnich lat, takie jak pandemia czy wojna na Ukrainie.​​

Reportaż o powstaniu książki "Podrzeszowski Łukawiec" to wzruszająca opowieść o pasji, determinacji i potrzebie zachowania pamięci o małych ojczyznach. Warto go obejrzeć, by zrozumieć, jak wielką wartość mają lokalne historie i jak ważne jest ratowanie ich od zapomnienia.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LolaTreść komentarza: Ukraińskie flagi to propagowanie Banderyzmu a jakoś widać je wszędzie i nikt nie reaguje!Data dodania komentarza: 1.02.2026, 20:35Źródło komentarza: Zatrzymanie za eksponowanie nazistowskiej flagi w centrum Rzeszowa!Autor komentarza: Big SatanTreść komentarza: Tobie trzeba zakazać wypowiadania się na forach.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 20:30Źródło komentarza: Zmiany w organizacji ruchu w ścisłym centrum, miasto stawia na pieszychAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Rzeszowiaki, ja Was bardzo, ale to bardzo przepraszam za tych Tarnowiaków. Wybaczcie Kosmicie, że jego palczaki są szybsze od komórek rozumowych. Jeszcze raz upraszam się wybaczenia.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:46Źródło komentarza: Kongres KINGS w Łochowie. Karolina Pikuła moderowała debatę o demografiiAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: No tak, Szanowne Tarnowiaki i jak tu Wam pomóc, jak pomóc? Szkoły zamykają, zaraz to samo spotka przedszkola i żłobki. Chyba rzeczywiście macie problem z tym rozmnażaniem a co za tym idzie, z demografią. Nie zaproponuję Wam tego sposobu, jak my KOSMICI to robimy, bo po pierwsze, to wczesna pora a dzieci mogą przeczytać. Po drugie, to nie jest takie proste do zrozumienia, więc się nie będę tu wyłuszczał. Zapewniam, jesteśmy w tym bardzo efektywni. Żebyście chociaż nie byli przeciwni PROBÓWKOWANIU. Bo, klonowanie też chyba nie wchodzi w rachubę? To może spróbujcie przez podział, jak ten PANTOFELEK, albo przez pączkowanie, co? Dacie radę? Nie? Dobrze, w takim razie zdradzę Wam, jak się tę sprawę załatwia na mojej rodzinnej planecie MELS. Sprawa zasadza się na, że każdy kiedyś popełni coś karalnego. W tej chwili jest mało ważne, co to mogłoby być podciągnięte pod karę. Ważne jest to, że za takie coś w moich rodzinnych stronach jest straszliwa KARA. Taki delikwent, to po pierwsze, jest skazywany na codzienne zaspokajanie OPASŁYCH BEZZĘBNYCH KOSMITEK i to na forum publicum, czyli na ogólnodostępnych telebimach. To taka forma sprawdzania realizacji wymierzania kary. Zapewniam, jest to po stokroć lepsze od meczów BARSY i wyścigów F1, razem wziętych. I niech tylko ONE będą niezadowolone, to dopiero… Zaś po drugie, ma „zaordynowane” cotygodniowe depilacje na żywca miejsc intymnych. Łącznie z tymi najgłębszymi. Fakt, trafiają się perwersanci, którzy specjalnie chcą być ukarani, ale szybko trzeźwieją, gdy zobaczą jakie są tego konsekwencje. Załóżmy, że sprawność Ludziakowego ZAGANIACZA jest mierzona wydajnością raz a dobrze na dzień. To daje 365-366 JEDNOSTEK ŻYCIOWYCH LUDZIAKOWYCH na rok. Teraz sobie wyobraź jeden z drugim, że dostajesz wyrok, dajmy na to, jakieś pięć lat zaspokajania KOSMITEK. To u Was miną w tym czasie setki epok lodowcowych. Oprócz sprawienia radości Kosmitkom, bo One wtedy się najbardziej cieszą, bo są najbardziej płodne i kochliwe, to spada na Ciebie obowiązek alimentacyjny i nie ma gadania, że nie dajesz rady. ONE dopiero wtedy, dają nam tego POTOMSTWA mnogość, przez co są bardzo, ale to bardzo SZCZĘŚLIWE. Dzięki Nim zakosmitowujemy wszechświaty a wiedzcie, że jest ich wiele do zasiedlenia. Musicie też wiedzieć, że to co tu wypisuję, wynika tylko z dwóch zasad obowiązujących KOSMITÓW i KOSMITKI. Pierwsza zasada mówi, zarówno całe KOSMITOWE plemię, jaki i pojedyncza jednostka plemienia, musi być SZCZĘŚLIWA. Zaś druga zasada,… Druga zasada jest dłuższa, ale sprowadza się do jednej sprawy. Jeśli Kosmita lub Kosmitka, będzie działać przeciw szczęściu KOSMITOWEGO świata, to zostanie stosownie ukarany lub ukarana. A długość tej zasady wynika z przypisania długości wyroku, czyli zaspokajania OPASŁYCH BEZZĘBNYCH KOSMITEK lub KOSMITÓW, za nieobyczajne czyny wyrządzone społeczności KOSMITOWEJ. Jak widzicie, obywamy się bez jakichś tam konstytucji, kodeksów karnych, norm prawnych, 10 przykazań, itd., itp. A tu jak widzę, wygłupiacie się z jakimś 500+, czy też już teraz 800+ a macie zero efektów. Pamiętajcie, polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Żeby populować, trzeba kopulować.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 14:31Źródło komentarza: Kongres KINGS w Łochowie. Karolina Pikuła moderowała debatę o demografiiAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: Zakazać pojazdów w centrum.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 12:20Źródło komentarza: Zmiany w organizacji ruchu w ścisłym centrum, miasto stawia na pieszychAutor komentarza: MAKTreść komentarza: Nie no racja. Przecież jakim prawem w styczniu, w Polsce jest zima 🤣 termin zima w styczniu jest zarezerwowany tylko dla Grenlandii. Co za pajac 😳Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:40Źródło komentarza: Spisek ws. Wisłokostrady? Prezydent Rzeszowa ujawnia, kiedy otwarcie kluczowej drogi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama