Droga ekspresowa nie jest torem wyścigowym, nawet jeśli kusi długimi prostymi. W niedzielę przekonali się o tym kierowcy mercedesa i bmw, którzy postanowili sprawdzić możliwości swoich aut, a jednocześnie też i cierpliwość policjantów.
Przed godziną 10 policjanci z niżańskiego ruchu drogowego zwrócili uwagę na osobowego mercedesa. Samochód mknął znacznie szybciej niż reszta ruchu. Pomiar nie pozostawił złudzeń - 210 km/h w miejscu, gdzie dozwolone jest 120.
Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Zamiast gratulacji za „wynik”, otrzymał mandat w wysokości 2500 złotych i komplet punktów karnych.
Kilka godzin później, przed 20, historia się powtórzyła. Tym razem policyjny radar namierzył bmw, które również pędziło 210 km/h tą samą trasą. Ograniczenie prędkości? Takie samo. Wynik? Również.
44-letni kierowca z województwa kujawsko-pomorskiego zapłacił już znacznie więcej - 5000 złotych. Powód był prosty: to nie był jego pierwszy „szybki” występ w ostatnim czasie.
Policjanci przypominają, że ich codzienna praca ma jeden cel - wyeliminować z ruchu tych, którzy realnie zagrażają innym. Warto jednak pamiętać, że bezpieczeństwo na drodze zaczyna się od decyzji każdego kierowcy. Zdjęcie nogi z gazu bywa najprostszym sposobem, by bezpiecznie dojechać do celu.














![Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO] Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/01/25/sm-16x9-zebranie-sprawozdawczo-wyborcze-osp-w-lukawcu-foto-1769341833-0.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze