Kontrola NIK objęła największe uniwersyteckie placówki medyczne w kraju. Choć generalnie szpitale te zapewniały ciągłość leczenia oraz wysoki poziom dydaktyki i badań naukowych, to pod względem organizacyjnym, finansowym i pracowniczym inspektorzy ujawnili szereg poważnych uchybień.
Systemowe naruszenia czasu pracy. Rekordowy dyżur w kraju
Jednym z najbardziej alarmujących wniosków z raportu NIK jest brak realnego nadzoru nad całkowitym czasem pracy personelu medycznego, co – w ocenie Izby – stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. W 9 na 10 skontrolowanych placówek dochodziło do łamania norm odpoczynku (niezapewnienie wymaganej prawem 11-godzinnej przerwy dobowej). Ogólnokrajowy rekordzista – lekarz zatrudniony na kontrakcie cywilnoprawnym – pracował bez przerwy przez 70 godzin i 10 minut. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Rzeszowie, aby obejść restrykcyjne przepisy kodeksowe, stosowano mechanizm zewnętrznego pośrednictwa. Szpital zawierał umowy z podmiotem zewnętrznym, przez który usługi na rzecz placówki świadczyło pięć pielęgniarek zatrudnionych w niej równolegle na etatach. Dodatkowo dyrekcja rzeszowskiego szpitala w ogóle nie określiła minimalnych norm zatrudnienia dla personelu pielęgniarskiego. Ponadto kilkunastu lekarzy rezydentów w Rzeszowie przekraczało średnio 48 godzin pracy tygodniowo bez podpisania wymaganej klauzuli.
Infrastruktura i sprzęt: Warunkowy blok operacyjny i brak przeglądów
Podczas gdy w większości szpitali infrastruktura pozwalała na bezpieczne leczenie, w Rzeszowie oraz w Warszawie stan techniczny i sanitarny pomieszczeń wprost naruszał rozporządzenie Ministra Zdrowia. W Warszawie dotyczyło to uszkodzeń ścian i instalacji elektrycznej na oddziałach. W Rzeszowie problem okazał się poważniejszy – blok operacyjny z powodu wad technicznych był dopuszczony do użytku przez inspekcję sanitarną jedynie warunkowo i stan ten trwał od 2018 roku. Rzeszowski szpital, obok placówek w Białymstoku i Warszawie, został także wskazany jako miejsce, w którym dopuszczono się zaniedbań w zakresie obowiązkowych przeglądów technicznych aparatury medycznej. Ponadto NIK uznała wykorzystanie zakupionego sprzętu w Rzeszowie, Krakowie i Zabrzu za nieefektywne z powodu awarii, opóźnień w uruchamianiu lub ograniczonego czasu pracy urządzeń.
Finanse i zarządzanie: Kontrasty i "puste łóżka"
Pod względem finansowym sytuacja w kraju jest zróżnicowana. Niemal we wszystkich placówkach odnotowano wzrost zobowiązań – łączna suma długu i rezerw badanych szpitali wzrosła z 4,75 mld zł w 2022 roku do 5,77 mld zł na koniec 2024 roku. W tym ujęciu USK w Rzeszowie zanotował jednak wyraźną poprawę ekonomiczną: przychody netto wzrosły tam z 443,1 mln zł (2022 r.) do 709,5 mln zł (2024 r.), a stratę zamieniono na 22,5 mln zł dodatniego wyniku na sprzedaży. Na koniec 2024 roku szpital w Rzeszowie nie posiadał zobowiązań wymagalnych.
Mimo poprawy wskaźników finansowych, NIK negatywnie oceniła gospodarność i przejrzystość zarządzania majątkiem w Rzeszowie. Wykazano m.in.:
- Niskie wykorzystanie bazy łóżkowej: W niektórych klinikach USK obłożenie łóżek było drastycznie niskie, co generowało koszty utrzymania personelu w gotowości przy pustych miejscach. Dyrekcja szpitali tłumaczyła to skutkami pandemii i remontami.
- Błędy w badaniach klinicznych: Przez błędy ewidencyjne doszło do podwójnego sfinansowania 11 wizyt dermatologicznych – szpital pobrał środki od komercyjnego sponsora badań, a następnie omyłkowo rozliczył je w NFZ.
- Konflikt interesów i zamówienia: Udzielano zamówień medycznych z pominięciem konkursu ofert oraz dopuszczono do sytuacji konfliktu interesów przy zatwierdzaniu dokumentów finansowych.
Fasadowe systemy jakości i edukacja na pusto
Kontrolerzy zwrócili uwagę na to, że wdrożone w Rzeszowie i Warszawie systemy zapewnienia jakości miały w dużej mierze charakter fasadowy – procedury istniały w dokumentach, lecz nie były stosowane w bieżącej działalności. W rzeszowskim szpitalu dla 60% skontrolowanych pracowników w ogóle nie sporządzono opisów stanowisk pracy, a powołany Zespół ds. Jakości nie dysponował dokumentacją potwierdzającą analizę zdarzeń niepożądanych czy wdrażanie działań korygujących. Kuriozalnym przykładem organizacyjnej fikcji okazało się prowadzenie szkolenia przyszłych ginekologów w klinice, w której przez cały rok nie odebrano ani jednego porodu.
Jedynym w pełni pozytywnym aspektem działalności, również w Rzeszowie, okazała się realizacja funkcji dydaktycznych i badawczych – wszystkie placówki należycie wywiązywały się z umów na projekty naukowe i kształcenie studentów, a uchybienia w tym obszarze miały charakter wyłącznie formalny.
Wnioski i rekomendacje NIK
W związku z wynikami kontroli Najwyższa Izba Kontroli ponowiła apel do Ministerstwa Zdrowia o pilne zmiany systemowe. Inspektorzy postulują m.in. wprowadzenie centralnego systemu ewidencji czasu pracy personelu medycznego oraz ustawowe określenie maksymalnego, nieprzerwanego czasu pracy dla lekarzy kontraktowych, których obecnie nie chronią limity Kodeksu pracy.
W samym Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Rzeszowie doszło już do zmian kadrowych – stanowisko dyrektora objął Marcin Rusiniak, zastępując Janusza Ławińskiego. Przed nowym kierownictwem stoi kluczowe zadanie naprawy uchybień organizacyjnych i prawnych wskazanych w raporcie.




Napisz komentarz
Komentarze