Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"

Podziel się
Oceń

We współczesnym świecie mówimy coraz więcej, ale coraz rzadziej naprawdę się rozumiemy. W natłoku informacji i pośpiechu łatwo zgubić to, co w komunikacji najważniejsze, czyli uważność, świadomość i autentyczny kontakt z drugim człowiekiem. O tym, jak odzyskać te elementy i dlaczego warto zacząć od pracy nad sobą, opowiada Anna Marczak w rozmowie z drem Krystianem Propolą.
Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"

Autor: Facebook

Rozmowa nagrana została w Starym Spichlerzu w Boguchwale i dotykała zarówno kariery i osobistych doświadczeń Marczak, jak i problemów, z jakimi najczęściej zdarza jej się pracować.

Coaching to nie manipulacja

Coaching wciąż budzi skrajne emocje – dla jednych jest skutecznym narzędziem rozwoju, dla innych czymś niejasnym, a nawet manipulacyjnym. Marczak widzi go jednak przede wszystkim jako pracę z tym, co już w nas jest.

– Dla mnie coaching jest takim zaglądnięciem w siebie, metodą bazującą na tych naszych zasobach, na tym, co mamy i co już w nas jest, bardzo często na naszych doświadczeniach – mówi.

Jak podkreśla, nie jest to rozwiązanie dla każdego, ale może dawać różne efekty w zależności od etapu życia. Najczęściej korzystają z niego osoby dorosłe, choć elementy tej pracy można z powodzeniem wykorzystywać także w pracy z dziećmi i młodzieżą.

Droga zawodowa Marczak pokazuje, że rozwój nie zawsze przebiega według schematów. Zanim zaczęła pracować jako trenerka, przez lata działała w finansach – jako księgowa, audytor czy specjalistka ds. windykacji.

– To nie była praca bez kontaktu z ludźmi, wręcz przeciwnie – miałam styczność z bardzo różnymi środowiskami, od pracowników fizycznych po zarządy i projekty międzynarodowe, więc ta komunikacja była dla mnie czymś naturalnym – podkreśla rozmówczyni Krystiana Propoli.

Decyzja o zmianie życiowej drogi nie była przypadkowa.

– Wiedziałam, czego nie chcę i czułam, że nie wykorzystuję swojego potencjału, że nie rozwijam się tak, jak bym chciała – dodaje.

Największy problem? Nie słuchamy

W centrum jej pracy znajduje się komunikacja. I to właśnie tu, jej zdaniem, pojawia się największy kryzys współczesnego społeczeństwa.

– My się nie słuchamy i nie słuchamy nawet tego, co sami mówimy, a jednocześnie chcemy mówić coraz więcej i coraz szybciej – zauważa Marczak.

Jak tłumaczy, tempo życia i rozwój technologii sprawiają, że rozmowa przestaje być realnym dialogiem.

– Używamy skrótów i zakładamy, że wszyscy wiedzą, o co chodzi, a prawda jest taka, że ja mogę rozumieć dane słowo zupełnie inaczej niż ty. Jeżeli nie dogadujemy się na polu definicji, to każdy idzie w swoją stronę i nie jesteśmy w stanie się spotkać.

Z tego też względu trenerka w swojej pracy stawia przede wszystkim na dopasowanie komunikacji do konkretnej grupy.

– Inny język będę miała na konferencji czy w środowisku biznesowym, a zupełnie inny w pracy z osobami fizycznymi czy z dziećmi, i to nie znaczy, że któryś jest gorszy. On po prostu musi być dopasowany – podkreśla.

Jednocześnie Marczak zauważa, że dużym wyzwaniem jest przekonanie ludzi do samej idei pracy nad sobą.

– Największy problem to nie dostosowanie warsztatów, ale przekonanie ludzi, że one są potrzebne i że mogą coś w ich życiu zmienić.

Rozwój zaczyna się od zatrzymania

Marczak pracuje przede wszystkim w obszarze rozwoju osobistego i emocjonalnego, gdzie kluczową rolę odgrywa samoświadomość, rozumiana tu jako umiejętność rozpoznawania własnych emocji, potrzeb i reakcji.

– Jeżeli jesteśmy świadomi tego, co czujemy, czego potrzebujemy i czego oczekuje od nas nasze ciało, to właśnie od tego zaczyna się każda zmiana i każda rozmowa – mówi ekspertka.

Przy czym, co należy podkreślić, nie chodzi o skomplikowane metody czy rozbudowane techniki, ale o powrót do prostych, często pomijanych działań.

– Najważniejsze jest zatrzymanie się i zadanie sobie pytania: czego ja teraz potrzebuję. Bez tego trudno iść dalej – zaznacza.

Jednym z podstawowych narzędzi, które w tym pomaga, jest świadomy oddech, czyli coś, co mamy zawsze przy sobie i z czego rzadko korzystamy w pełni świadomie.

– To coś, czego nikt nie może nam odebrać. Kilka sekund zatrzymania nie sprawi, że świat się zawali, a może dać nam dostęp do naszych zasobów i pozwolić spojrzeć na sytuację z innej perspektywy – tłumaczy trenerka komunikacji.

W rozmowie pojawia się również temat osób, które czują, że na zmiany jest już za późno. Zdaniem Marczak, to przekonanie często blokuje jakiekolwiek działanie.

– Nie ma czegoś takiego jak "za późno". Jeśli mamy doświadczenie i zasoby, zawsze jest przestrzeń na zmianę – zaznacza.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.


Napisz komentarz

Komentarze

Marta 22.03.2026 23:39
Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.

Monika 19.03.2026 19:46
To prawda, warto się zatrzymać, poprosić o wsparcie i przyjrzeć z boku wyzwaniom, które stawia przed nami świat po to, by zyskać nowa perspektywę. Polecam współpracę z Anią!

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak ktoś ma ochotę stawiać obelisk na moją cześć, to niech se tak robi, ja do tego złamanego grosza nie dołożę. Zaś skoro takie osobliwości jak SKWD mogą obsrywać innych, to ja z nimi będę rywalizował i jeszcze większe BZDETY będę wypisywał. Zabronisz mi? Dopiero się rozkręcam. Ruszać się stąd też nie mam zamiaru i co mi zrobisz? Hi! Hi! Hi!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 09:34Źródło komentarza: Spotkanie Tusk-Swyrydenko i powołanie Podkarpackiego Centrum KompetencjiAutor komentarza: Obserwator głupotyTreść komentarza: Myślę że powinieneś pomyśleć o swoim "obelisku", na cześć nasilonej GŁUPOCIE która zaistniała od kiedy pojawił się dostęp do Internetu, nie zabraknie ci fanów chętnych spojrzeć na taki twór ewolucji. Tyle w temacie. p.s. pomyśl o opuszczeniu tej planety.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 20:02Źródło komentarza: Spotkanie Tusk-Swyrydenko i powołanie Podkarpackiego Centrum KompetencjiAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowny OBSERWATORZE GŁUPOTY, wybacz, ale nie mogę spełnić Twego życzenia. Bardzo mnie się tu podoba a tak, poza tym, mam tu ważną misję do spełnienia, gdyż my Kosmici mam swoje wielkie plany wobec Was Ludziaków jak i tego miejsca, gdzie żyjecie. Już tak na marginesie, uważam, że jeśli jest zapotrzebowanie Ludziaków, co się odzwierciedla chociażby w komentarzach, to należy je spełniać. Uważasz, że takie osobowości jak np. SKWD, Panowie Nawrocki, Kaczyński, Braun oraz wielu innych, razem z innymi Twoimi rodakami, nie chcieliby pokazać, jak bardzo „lubią” Pana Tuska? Trzeba dać choć namiastkę wewnętrznego szczęścia poprzez odegranie chociażby na szatańskim obelisku, a jeśli jeszcze na tym można zarobić, to czemu nie. Pomyśl, jak poziom wzajemnej agresji mógłby spaść w kontaktach międzyludziackich. A Ty byś skorzystał z takiej oferty?Data dodania komentarza: 30.04.2026, 13:38Źródło komentarza: Spotkanie Tusk-Swyrydenko i powołanie Podkarpackiego Centrum KompetencjiAutor komentarza: Obserwator glupotyTreść komentarza: @kosmita_ dzięki tobie utwierdziłem się w przekonaniu że głupota nie jedno ma imię. Spakuj się i wyjedź, najdalej jak możesz, w miejsce bez dostępu do internetu.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 08:57Źródło komentarza: Spotkanie Tusk-Swyrydenko i powołanie Podkarpackiego Centrum KompetencjiAutor komentarza: Gal AnonimTreść komentarza: Wielkie halo o kilka drzewek! Oszołomy eko w akcji!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 18:52Źródło komentarza: Rzeź drzew w sercu Rzeszowa. Kto wydał na to zgodę?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Wychodzi na to, że trzeba takim Osobliwościom jak SKWD, PIS-owcom, Braunowcom i temu podobnym, jakieś zadowolenie sprawić. Słowem, wielką radość niewyobrażalną i tak sobie umyśliłem pewną rzecz, wspaniałą, moim zdaniem oczywiście. Jest coś takiego jak BUDŻET OBYWATELSKI, prawda? No, właśnie i w ramach tego budżetu należy w Rzeszowie zrobić coś takiego, co by w całej Rzeczypospolitej było głośno o tej zacnej mieścinie. Już czuję waszą ciekawość, co ten Kosmita za bzdety tym razem wymyślił. Ano wymyślił, wielki OBELISK, TUSKA, ale nie taki zwykły obelisk. Obelisk żelbetowy, na jakieś 10 m wysokości, powalonego i upokorzonego TUSKA. Zlokalizowany w samym centrum Rzeszowa. Obelisk ten będzie symbolizował SZATANA, na którym upust swoim frustracjom będą oddawać wszyscy tacy jak SKWD, PIS-owcy, Braunowcy i temu podobne Ludziaki. Taki w symbolice i przekazie, trochę podobny do tego z MEKKI, tylko trochę inaczej traktowany. Tam ISLAMSKIE Ludziaki obrzucają kamieniami szatański symbol a w Rzeszowie… W Rzeszowie SKWD-owcy, PIS-owcy, Braunowcy i temu podobne Ludziaki, będą ten obelisk obsikiwać, opluwać, obrzygiwać i się defekować na niego. Obelisk ten należy obudować galeriami w koło a nad samym obeliskiem wybudować platformę. Na platformie należy zainstalować miski klozetowe w ilości np. 10 sztuk, których otwory spływowe będą ukierunkowane na wytrzeszczone ślipia Pana Tuska oraz rozdziawioną Jego gardziel. Zakładam, że platforma byłaby przeznaczona dla najbardziej znamienitych przeciwników Pana Tuska. Na przykład Pana Kaczyńskiego, Nawrockiego, Brauna i takich tam. Oczywiście każden inny też mógłby z niej skorzystać, ale za odpowiednią opłatą. Z galerii zaś pielgrzymkowcy z całej Rzeczypospolitej będą robić sobie ucieszność na obelisku, jak tylko będą chcieli. Raczej z kamieniami, to dałbym sobie spokój, nawet żelbet jest podatny na uderzenia. Wtedy taki TUSK na dłużej starczy. Pomyślcie Państwo, jak będziecie wreszcie mogli się Jemu odpłacić, za te Jego przewinienia wobec Was dokonane i wyimaginowane, za ten Jego wermachtowski rodowód, za ten Jego głupi uśmiech. Pomyślcie sobie, jak biznes pielgrzymkowy do Rzeszowa się rozwinie, ile nowych miejsc do zakwaterowania trzeba będzie zapewnić, że o zaspokojeniu potrzeb kulinarnych nie wspomnę. Częstochowa z Gietrzwałdem i Licheniem to wysiadają przy tym. Fakt, trzeba będzie coś z tymi fekaliami zrobić. To się rozbuduje oczyszczalnię, groszowa sprawa przy zakładanych zyskach. Naprawdę żaden koszt. Myślę, że trzeba sprawę zgłosić na najbliższe posiedzenie Rady Miasta. Pomysł oczywiście daje darmo.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 12:23Źródło komentarza: Spotkanie Tusk-Swyrydenko i powołanie Podkarpackiego Centrum Kompetencji
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama