Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Tragedia nad jeziorem. 60-latka straciła przytomność podczas nurkowania i zmarła w szpitalu

Podziel się
Oceń

Jeszcze w niedzielę siedziała na Białej Ławce w Jacht Klubie Kotwica i z zachwytem mówiła: „Jak tu jest pięknie”. Kilka dni później te słowa brzmią jak poruszające pożegnanie. Lucyna „Lucy” Maziarz, aktywna członkini klubu BodyMors i środowiska nurków w Tarnobrzegu, zmarła po dramatycznej akcji ratunkowej nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Choć strażakom udało się ją wydobyć spod wody i przywrócić jej funkcje życiowe, 60-latka zmarła następnego dnia rano w szpitalu.
Tragedia nad jeziorem. 60-latka straciła przytomność podczas nurkowania i zmarła w szpitalu

Źródło: Ilustracja poglądowa

O śmierci Lucyny Maziarz poinformował klub BodyMors, publikując poruszające oświadczenie.Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszej koleżanki Lucyny (Lucy) Maziarz. Była z nami w klubie BodyMors od niedawna, ale zdążyła już na stałe zapisać się w naszej pamięci jako osoba niezwykle ciepła, życzliwa i zawsze uśmiechnięta. Nigdy nie odmawiała pomocy — można było na nią liczyć w każdej sytuacji” – napisano w komunikacie. Członkowie klubu przywołali też jedno z jej ostatnich wspomnień znad jeziora:

„Jeszcze w niedzielę, po zakończeniu sezonu, siedząc na Białej Ławce w Jacht Klubie Kotwica, powiedziała słowa, które dziś brzmią wyjątkowo poruszająco: ‘Jak tu jest pięknie’. To proste zdanie najlepiej oddaje jej wrażliwość i umiejętność dostrzegania piękna w codzienności. Lucy pozostanie na zawsze w naszych sercach. Będzie nam jej bardzo brakowało” – podkreślili.

Dramat pod wodą. Akcja ratunkowa trwała minuty

Do zdarzenia doszło we wtorek 15 kwietnia, około południa, na terenie jednego z klubów nurkowych nad Jeziorem Tarnobrzeskim. 60-letnia kobieta nurkowała wraz z innym mężczyzną. Na głębokości około trzech metrów straciła przytomność.

Zgłoszenie o wypadku trafiło do straży pożarnej przed południem. Na miejsce skierowano pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej, a także specjalistyczne grupy ratownictwa wodno‑nurkowego i sonarowego. Strażacy niezwłocznie rozpoczęli działania podwodne. Po około pięciu minutach kobietę zlokalizowano pod powierzchnią wody i wydobyto na brzeg. Natychmiast podjęto resuscytację krążeniowo‑oddechową. Udało się przywrócić czynności życiowe, a poszkodowaną przetransportowano do szpitala. W zdarzeniu ucierpiał również mężczyzna, który nurkował razem z Lucyną i poczuł się słabo – on także trafił pod opiekę ratowników medycznych.

Czytaj również:

Zmarła w szpitalu. Prokuratura wszczyna postępowanie

Mimo wysiłku ratowników i lekarzy, życia 60‑latki nie udało się uratować. Jak poinformował prezes klubu BodyMors w Tarnobrzegu Andrzej Wartoń, Lucyna Maziarz zmarła w szpitalu następnego dnia rano, 16 kwietnia.

Koleżanka nasza, wspaniała Lucyna, była członkiem naszego klubu sportowego, była też członkiem klubu nurkowego w Tarnobrzegu. Doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, które sprawiło, że nie mogła samodzielnie wypłynąć. Przy pomocy służb została wydobyta na powierzchnię i udzielono jej pomocy” – relacjonował.

Sprawą zajmie się prokuratura. Jak przekazał zastępca komendanta policji w Tarnobrzegu, do prokuratury trafią materiały z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. W chwili zdarzenia kobieta nurkowała z innym mężczyzną – śledczy będą wyjaśniać wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym przebieg nurkowania i zasady bezpieczeństwa obowiązujące na miejscu.

Kondolencje i wsparcie dla bliskich

Po informacji o śmierci Lucyny Maziarz do jej bliskich oraz środowiska BodyMors i klubów nurkowych zaczęły napływać kondolencje. Wyrazy współczucia składają zarówno osoby związane z aktywnościami wodnymi, jak i mieszkańcy regionu, którzy znali ją z jeziora, wspólnych treningów czy lokalnych wydarzeń.

Dramatyczna akcja nad Jeziorem Tarnobrzeskim i śmierć 60‑latki stały się bolesnym przypomnieniem, że nawet dobrze znane i lubiane miejsca mogą kryć w sobie śmiertelne niebezpieczeństwo. Dla jej przyjaciół i znajomych Lucyna „Lucy” Maziarz pozostanie jednak przede wszystkim tą, która „zawsze była uśmiechnięta”, a nad jeziorem potrafiła po prostu powiedzieć: „Jak tu jest pięknie”.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ABTreść komentarza: dzisiaj pies, jutro człowiek... jeśli zapoznasz się z psychologią socjopatów i psychopatów, w tym także seryjnych morderców, dowiesz się, że zwykle zaczyna się dokładnie od takich zachowańData dodania komentarza: 16.04.2026, 12:52Źródło komentarza: Internauci alarmują w sprawie psa z TikToka. Rzeszów reaguje na przemoc wobec „Grubego”Autor komentarza: ŻaxąTreść komentarza: Ty tak na poważnie? żal mi takich istot jak Ty 🤬Data dodania komentarza: 16.04.2026, 05:14Źródło komentarza: Internauci alarmują w sprawie psa z TikToka. Rzeszów reaguje na przemoc wobec „Grubego”Autor komentarza: odkurzaczTreść komentarza: PiS, KO, nie ważne kto to banda i hołota, przestępcy i złodzieje, zdrajcy Narodu! Sprzedano Polskę i Polaków szwabskiej Unii!Data dodania komentarza: 15.04.2026, 19:45Źródło komentarza: SZOK I NIEDOWIERZANIE. POWAŻNE KŁOPOTY POSŁA Z RZESZOWEM PO WYBORACH NA WĘGRZECHAutor komentarza: ŁysyTreść komentarza: Zapewne Ukraińcy!Data dodania komentarza: 15.04.2026, 19:42Źródło komentarza: Horror w mieszkaniu na Małopolskiej Rzeszowie. Kobieta i dwóch mężczyzn katowali lokatora, grozili nożemAutor komentarza: KamilTreść komentarza: To tylko pies! Ludzie stracili rozum!Data dodania komentarza: 15.04.2026, 19:41Źródło komentarza: Internauci alarmują w sprawie psa z TikToka. Rzeszów reaguje na przemoc wobec „Grubego”Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: z kosmosu jesteś i widzisz a tu na ziemi same nieogary i myslą że wydarzy się cud. Jedni że Zero bedzie siedział a drudzy że siedział będzie TóskData dodania komentarza: 15.04.2026, 08:56Źródło komentarza: SZOK I NIEDOWIERZANIE. POWAŻNE KŁOPOTY POSŁA Z RZESZOWEM PO WYBORACH NA WĘGRZECH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama