Głównym celem działań „Cichy i czysty Rzeszów” było wyłapanie oraz bezkompromisowe wyeliminowanie z ruchu drogowego pojazdów niesprawnych technicznie – ze szczególnym uwzględnieniem tych, które emitują do atmosfery nadmierną ilość toksycznych spalin lub generują hałas przekraczający dopuszczalne normy.
Mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie po raz kolejny udowodnili, że dysponują nie tylko nowoczesnym sprzętem diagnostycznym (m.in. dymomierzami i sonometrami), ale przede wszystkim doskonałym instynktem. Funkcjonariusze wytypowali i poddali szczegółowej kontroli 11 pojazdów – 10 samochodów oraz jeden motocykl. Jak się okazało, ich policyjny nos i precyzyjne oko do drogowych „trucicieli” ani trochę ich nie zawiodły.
Porażające wyniki: Rekordzista przekroczył normę niemal 5-krotnie!
Aż trzy skontrolowane pojazdy okazały się bombami ekologicznymi na kołach i ze względu na fatalny stan układu wydechowego nie zostały dopuszczone do dalszej jazdy. Wyniki pomiarów emisji szkodliwych substancji zszokowały samych kontrolujących.
Prawdziwym, niechlubnym rekordzistą akcji okazał się kierowca osobowego Volkswagena. Urządzenia pomiarowe wykazały, że norma emisji spalin w jego aucie została przekroczona blisko 4,5-krotnie! Zamiast dopuszczalnego wskaźnika wynoszącego 0,6, aparatura wskazała aż 2,71.
Niewiele lepszy okazał się właściciel dostawczego Volkswagena. W tym przypadku dopuszczalna norma wynosiła 2,5, tymczasem licznik dymomierza zatrzymał się na poziomie 7,05, co oznacza niemal 3-krotne przekroczenie standardów i gęsty, czarny dym wydobywający się bezpośrednio w miejską przestrzeń.
Czytaj również:
Zdecydowana reakcja policji. Trujesz? Dalej nie pojedziesz
Wobec tak rażących naruszeń przepisów i dbałości o zdrowie mieszkańców, reakcja policjantów była natychmiastowa i stanowcza. Trzech kierowców natychmiast pożegnało się z dowodami rejestracyjnymi. Mundurowi uniemożliwili im kontynuowanie jazdy, nakazując odholowanie pojazdów lub transport na lawecie.
Profesjonalne i konsekwentne działania rzeszowskiej drogówki pokazują, że w mieście nie ma przyzwolenia na bezkarne zatruwanie środowiska i zakłócanie porządku publicznego przez skrajnie zaniedbane technicznie pojazdy.
Właściciele zatrzymanych aut staną teraz przed koniecznością kosztownych napraw. Dopiero po całkowitym usunięciu usterek i przejściu specjalistycznego badania technicznego na stacji kontroli pojazdów, które potwierdzi stuprocentowe spełnianie norm środowiskowych, ich dokumenty zostaną zwrócone, a samochody będą mogły legalnie wrócić na ulice Rzeszowa. Policja już zapowiada, że tego typu akcje będą regularnie kontynuowane.




Napisz komentarz
Komentarze