Spotkanie pod hasłem „Wspólnie dla zdrowia psychicznego mieszkańców Powiatu Rzeszowskiego” zgromadziło samorządowców, lekarzy, psychologów, przedstawicieli pomocy społecznej, oświaty, NFZ, organizacji pozarządowych i środowiska akademickiego. W forum uczestniczyli również uczniowie szkół prowadzonych przez powiat. Nie miało ono jednak być jednorazową konferencją.
To początek realizacji Powiatowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2026–2030, przyjętego przez Radę Powiatu Rzeszowskiego 29 kwietnia.
Nie tylko rozmowa
Starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz od początku podkreślał, że efektem spotkania mają być konkretne działania, a szczególna uwaga ma zostać skierowana na dzieci i młodzież.
„Dasz radę”, „inni mają gorzej” czy „wszystko będzie dobrze” to, jak zaznaczał, za mało w sytuacji, gdy ktoś rzeczywiście zmaga się z kryzysem.
– Chcemy słuchać waszych problemów, które czasami nie są wypowiadane głośno. Chcemy też odpowiedzieć na pytanie, co zrobić, kiedy moje dziecko, moja bliska osoba, członek mojej rodziny przyjdzie i powie, że nie daje rady albo nawet tego nie powie, ale widzimy, że coś się dzieje – mówił samorządowiec.
Jednym z pierwszych efektów forum mają być działania prowadzone bezpośrednio w szkołach. Powiat chce, aby do młodzieży trafili specjaliści, którzy nie tylko będą mówić o profilaktyce, ale również podpowiedzą, jak rozpoznać kryzys oraz gdzie i w jaki sposób szukać pomocy.
– Mam nadzieję, że już niedługo po tej konferencji przyjdziemy do szkół. Nie starosta, tylko ludzie, którzy są w stanie mówić o profilaktyce, powiedzieć młodym ludziom i naszym mieszkańcom, co trzeba zrobić, gdzie zadzwonić, do kogo się zgłosić – podkreślał Jarosz.

Starosta rzeszowski wskazał też drugi kierunek: rozbudowę samego systemu leczenia. Powiat chce zabiegać w Narodowym Funduszu Zdrowia o utworzenie Centrum Zdrowia Psychicznego, które uzupełniłoby obecnie działające poradnie.
– Oferta dedykowana naszym mieszkańcom jest niewystarczająca. Dlatego będziemy prosić o wsparcie Narodowego Funduszu Zdrowia, o otworzenie docelowo Centrum Zdrowia Psychicznego – mówił.
Pomoc już działa
Punktem wyjścia nie jest jednak budowanie systemu od zera. Zespół Opieki Zdrowotnej nr 2 w Rzeszowie już prowadzi cztery placówki zajmujące się tym obszarem: poradnię zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży, poradnię zdrowia psychicznego dla dorosłych, poradnię psychologiczną oraz poradnię leczenia nerwic.
Jak przekazał dyrektor ZOZ nr 2 Jakub Dzik, w ciągu roku udzielanych jest w nich ponad 18 tys. świadczeń dla przeszło 3,5 tys. pacjentów.
– Dbanie o zdrowie psychiczne nie zaczyna się w gabinecie terapeutycznym, u psychologa czy psychiatry i nie kończy się na terapii. To wspólna praca edukacji, polityki społecznej i ochrony zdrowia – podkreślał dyrektor Dzik.

Według niego właśnie współpraca pomiędzy poszczególnymi instytucjami ma być jednym z fundamentów budowanego systemu. Sam dostęp do lekarza czy psychologa nie rozwiązuje wszystkich problemów osoby w kryzysie, zwłaszcza jeśli sytuacja dotyczy dziecka funkcjonującego jednocześnie w rodzinie, szkole i grupie rówieśniczej.
Także rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. Adam Reich deklarował, że uczelnia chce wyjść poza udział w samej debacie.
– Włączamy się nie tylko w dyskusję, ale również w badania, w profilaktykę problemów z zakresu zdrowia psychicznego. Ważne jest później, aby dotrzeć do tych osób, które potrzebują pomocy i jako społeczność akademicka chcemy się w to czynnie włączyć – mówił rektor.

Podczas forum prof. Reich pokazał również kliniczny wymiar problemów psychicznych, omawiając w wykładzie inauguracyjnym obłęd pasożytniczy. Zwracał uwagę, że zaburzenie psychiatryczne może prowadzić pacjentów do lekarzy innych specjalności, ponieważ sami chorzy nie zawsze uznają, że potrzebują pomocy psychiatrycznej.
Pomoc dla wszystkich
Założenia programu powiatowego przedstawił jego koordynator Dariusz Baran. Jak wyjaśniał, podstawą dokumentu jest podejście obejmujące nie tylko osoby, u których rozpoznano zaburzenia psychiczne. Program ma dotyczyć całej populacji, począwszy od promocji zdrowia i profilaktyki, przez wczesną pomoc psychologiczną, aż po skoordynowaną opiekę nad osobami w poważnych kryzysach.
– Punktem odniesienia jest to, co powinno być zapewnione mieszkańcom, bo tylko wtedy możemy wiedzieć, czego brakuje i co należy rozwijać – tłumaczył Baran.
Wskazywał, że potrzeby są bardzo różne. W grupach szczególnie narażonych mogą znajdować się dzieci przeżywające rozwód rodziców, młodzież funkcjonująca niemal bez przerwy w świecie cyfrowym, osoby mierzące się z niestabilnością zatrudnienia czy seniorzy doświadczający samotności. Im poważniejszy kryzys, tym większa jest potrzeba współpracy psychologów, psychiatrów, szkół, pomocy społecznej i innych instytucji.
Problemem pozostaje również miejsce zamieszkania. Baran zwracał uwagę, że dla mieszkańców gmin położonych dalej od Rzeszowa sama odległość od poradni może stać się przeszkodą w regularnym korzystaniu z psychoterapii czy innych świadczeń.
Według danych zawartych w powiatowym programie w 2024 roku z różnych form opieki psychiatrycznej korzystało około 5,5 proc. dorosłych mieszkańców powiatu. Najczęściej były to świadczenia poradni zdrowia psychicznego i poradni psychologicznych.
Młodzi bez głosu
Szczególnie mocno podczas forum wybrzmiały problemy dzieci i młodzieży. Dr Tomasz Rowiński ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, członek Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia i były członek zespołu ds. reformy psychiatrii dziecięcej, zwracał uwagę na trudności wynikające z koncentracji wielu usług w Rzeszowie.
Jak podkreślał, w przypadku zdrowia psychicznego nawet odległość ma znaczenie, bo utrudnia regularne wizyty i zachowanie ciągłości pomocy. Szczególnej uwagi wymagają dzieci wracające po hospitalizacji psychiatrycznej.
– Te dzieci często trafiają w próżnię. Największy problem mają z adaptacją w szkole i z dotarciem na czas do poradni. Wszystkie poradnie są w Rzeszowie, więc to jest problem, nad którym trzeba się zastanowić – wskazywał Rowiński.
Jego zdaniem ważne będzie stworzenie mechanizmu, w którym dziecko wychodzące ze szpitala nie czeka miesiącami na dalszą pomoc, a szkoła wie, jak przygotować jego powrót. Wśród rozwiązań wskazywał również możliwość utworzenia w jednej z gmin ośrodka pierwszego poziomu opieki, co wymagałoby współpracy z podkarpackim oddziałem NFZ.

Alarmujące dane
Skalę problemu pokazał podczas dyskusji Andrzej Burnat, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta Rzeszowa. Przywołał on m.in. dane pochodzące z prac nad rzeszowskim programem zdrowia psychicznego. Zgodnie z nimi, w latach 2021–2023 w Rzeszowie odnotowano 453 próby samobójcze, z czego 52 zakończyły się śmiercią.
– To wystarczy, żeby zacząć mówić o problemach zdrowia psychicznego i żeby zacząć je rozwiązywać, a nie tylko mówić o tym, że są – zaznaczył.
Burnat wskazał też na różnicę pomiędzy tym, jak stan psychiczny dzieci oceniają rodzice, a jak postrzegają go sami młodzi ludzie. Z badań prowadzonych przy tworzeniu programu wynikało, że rodzice oceniali sytuację swoich dzieci lepiej niż one same.
Jeszcze bardziej niepokojące były odpowiedzi młodzieży. Młodzi ludzie wskazywali, że często nie czują się wysłuchani, a ich problemy bywają bagatelizowane przez dorosłych.
– Mam 15 albo 16 lat, mam kryzys zdrowia psychicznego, idę do rodzica i rodzic mówi: „nie przejmuj się, to nie jest problem”. I gdzie mam pójść z tym problemem? Zostaję z tym sam. To jest rola nas, dorosłych, żeby na to zwrócić uwagę – mówił Burnat.
Jego zdaniem nie zawsze problemem jest wyłącznie brak pieniędzy czy instytucji. Duże znaczenie ma ich skoordynowanie.
– Uważam, że jest wystarczająca liczba instytucji i jest wystarczająca ilość pieniędzy w systemie. Tylko musimy te instytucje i pieniądze poukładać – podkreślał.

Więcej profilaktyki
O potrzebie szybszego działania mówiła również Iwona Karasowska-Stepaniak, zastępca dyrektora ds. medycznych Podkarpackiego Oddziału NFZ. Jak informowała, w całym województwie NFZ ma zakontraktowane 27 podmiotów pierwszego poziomu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży, 15 drugiego poziomu oraz jeden szpital, w Łańcucie, zapewniający opiekę trzeciego poziomu.
Jej zdaniem, część zmian wymaga rozwiązań systemowych, ale są też działania, które można podejmować już teraz, wykorzystując istniejące placówki i specjalistów.
– Możemy sami pewne rzeczy poprawiać. Mówię tu o profilaktyce, o kampaniach, których wciąż jest za mało – wyjaśniała przedstawicielka NFZ.
To właśnie profilaktyka była jednym z najczęściej powracających tematów forum. Uczestnicy wskazywali, że pomoc nie może rozpoczynać się dopiero w momencie ostrego kryzysu. Potrzebne są wcześniejsza edukacja, dostrzeganie pierwszych sygnałów, rozmowa w rodzinie i szkole oraz jasna informacja, gdzie można uzyskać wsparcie.
Forum było pierwszym spotkaniem w ramach szerszego procesu. W kolejnych miesiącach mają odbywać się warsztaty i następne rozmowy z ekspertami, a specjaliści mają pojawić się w szkołach. Równolegle powiat chce rozwijać współpracę z Uniwersytetem Rzeszowskim, gminami i NFZ oraz zabiegać o poszerzenie dostępnej opieki.
Najbardziej konkretnym celem pozostaje stworzenie kompleksowego Centrum Zdrowia Psychicznego. Jak podkreślano podczas spotkania, sama konferencja nie rozwiąże problemu. Ma jednak wskazać, czego mieszkańcom brakuje i jak połączyć istniejące instytucje tak, aby osoba w kryzysie nie została sama z pytaniem, gdzie właściwie powinna szukać pomocy.




Napisz komentarz
Komentarze