Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama PGE Dystrybucja, bezpieczna instalacja w gospodarstwie rolnym

Dożynki w Błażowej po raz kolejny przyciągnęły mieszkańców i miłośników lokalnej tradycji

Podziel się
Oceń

Rekordowe 16 wieńców dożynkowych, widowisko pokazujące dawne żniwa, regionalne potrawy, występy artystyczne i akcja charytatywna dla chorej Zuzi Prokop. W niedzielę, 6 września, Błażowa świętowała zakończenie tegorocznych żniw. Gminne dożynki były nie tylko podziękowaniem dla rolników, ale też okazją do pokazania, że miejscowe tradycje wciąż są żywe i angażują kolejne pokolenia.
Dożynki w Błażowej po raz kolejny przyciągnęły mieszkańców i miłośników lokalnej tradycji

Autor: Krystian Propola

Uroczystości rozpoczęły się od zbiórki grup wieńcowych przed Urzędem Miejskim, a następnie mszy świętej w kościele parafialnym. Po nabożeństwie korowód dożynkowy, któremu towarzyszyły orkiestra dęta i mażoretki "Stars", przeszedł na błażowski stadion sportowy. Tam rozpoczęła się główna część święta.

Szacunek do chleba

Jako pierwszy podczas oficjalnej części głos zabrał poseł Adam Dziedzic. Swoje wystąpienie rozpoczął od przypomnienia znaczenia chleba i szacunku, jakim przez pokolenia otaczano go w polskich domach.

– Szacunek do chleba odziedziczyliśmy po naszych przodkach. Zawsze otaczało się go wielką troską, a kiedy kawałek upadł, podnosiło się go i całowało. To musimy przekazywać kolejnym pokoleniom – mówił parlamentarzysta.

Poseł podkreślał również, że za bezpieczeństwem żywnościowym stoi codzienna, całoroczna praca rolników, uzależniona nie tylko od ich wysiłku, ale również od pogody.

– Musimy dziękować rolnikom za ich pracę 365 dni w roku, siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Z troską patrzą w niebo i zastanawiają się, czy tegoroczne zbiory będą dobre. A rok był specyficzny, były mrozy i susza. Udało się. Za to wam dziękujemy – podkreślił.

fot. Krystian Propola

Do tego samego wątku nawiązywała później wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul. Zwróciła uwagę, że dożynki mają w całym regionie wspólny sens, ale każda gmina nadaje im własny charakter. W Błażowej szczególnie doceniła międzypokoleniowe widowisko pokazujące, jak wyglądała dawniej praca przy żniwach.

– To, co dzisiaj w Błażowej było wyjątkowe, to spektakl przygotowany z jednej strony przez dzieci, a z drugiej przy udziale ich rodziców. Taki międzypokoleniowy, który pokazał nam polską tradycję sprzed lat – wspominała wojewoda.

Jak podkreślała, dla młodszych mieszkańców ręczne koszenie zboża, wiązanie snopków czy inne elementy dawnych żniw są już obrazem znanym przede wszystkim z opowieści. Pokazywanie ich podczas dożynek ma więc znaczenie również edukacyjne.

– To pokazuje ogrom i trud pracy, pokazuje szacunek do ziemi, szacunek do rolnika i szacunek do jego ciężkiej pracy – zaznaczyła Kubas-Hul.

Nadmieniła przy tym, że podkarpackie rolnictwo jest mocno rozdrobnione. Jej zdaniem podziękowania należą się nie tylko właścicielom dużych gospodarstw, ale również sadownikom, pszczelarzom, działkowcom i wszystkim osobom pracującym nawet na niewielkim kawałku ziemi.

Rekordowe wieńce

Jednym z najmocniejszych symboli tegorocznych dożynek było aż 16 wieńców. Jak podkreślał burmistrz Błażowej Jerzy Kocój, tak dużej liczby dotąd podczas gminnego święta plonów nie było.

– W tym roku rekordowe 16 wieńców. Tego jeszcze nie było. Jak w innych gminach ta tradycja trochę zanika, u nas się rozwija – mówił burmistrz.

Jego zdaniem liczba przygotowanych kompozycji pokazuje skalę zaangażowania mieszkańców, kół gospodyń wiejskich, stowarzyszeń i lokalnych grup.

– Jest to święto tradycji, święto gminy i staramy się w tym tylko pomagać i cały czas to rozwijać – podkreślił Kocój.

fot. Krystian Propola

O rosnącym zainteresowaniu tradycją mówił również w rozmowie z Halo Rzeszów dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Błażowej, Kamil Zagórski, który zwracał uwagę na ciągłe powstawanie nowych stowarzyszeń i kół gospodyń wiejskich na terenie gminy. 

– Powstaje coraz więcej stowarzyszeń i nowych kół gospodyń wiejskich, z czego bardzo się cieszymy. W tym roku mamy rekordową liczbę 16 wieńców. Jako Gminny Ośrodek Kultury organizujemy też warsztaty, podczas których mieszkańcy mogą zdobywać wiedzę i rozwijać umiejętności związane z tworzeniem tradycyjnych wieńców dożynkowych – wyjaśniał.

Same kompozycje oceniano w dwóch kategoriach. W komisji znaleźli się m.in. Emilia Jakubiec-Lis z Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie oraz Rafał Jakim, zastępca dyrektora Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.

Jak tłumaczyła Jakubiec-Lis, po okresie wyraźnego odejścia od dawnych form obecnie coraz częściej można obserwować powrót do wieńców tradycyjnych.

– Przez pewien okres zauważało się odejście od tradycji i dominowały wieńce współczesne. W tej chwili pojawia się bardzo dużo wieńców tradycyjnych albo prawie tradycyjnych – mówiła.

Przy ocenie brano pod uwagę nie tylko wygląd, ale również zgodność z tradycją oraz ogrom pracy potrzebnej do przygotowania kompozycji. Członkowie komisji zwracali uwagę, że wspólne tworzenie wieńca samo w sobie pomaga integrować mieszkańców.

– To bardzo fajna idea tych konkursów dożynkowych. Raz, że tradycja, a dwa, że ludzie się jednoczą – podkreślali.

Lokalne smaki

Dożynki miały również kulinarną stronę. Swoje stoiska przygotowały lokalne koła i organizacje. Katarzyna Zimny i Wiesława Bober z Koła Gospodyń Wiejskich w Kąkolówce opowiadały o gołąbkach, bigosie, pierogach ruskich i z kapustą, chlebie ze smalcem, proziakach, kapuśniaczkach i domowych wypiekach.

Skala przygotowań była niemała. Samego jednego z najbardziej popularnych dań przygotowano około 1500 sztuk.

– Schodzimy się, ile kto może. Przychodzimy i robimy razem, wspólnie – mówiły członkinie koła.

Na stadionie można było również skorzystać z bezpłatnej degustacji w ramach pikniku drobiowego Podkarpackiej Izby Rolniczej. Marian Szczepański, członek jej zarządu i rolnik z powiatu jarosławskiego, tłumaczył, że celem przedsięwzięcia jest promocja polskiej żywności.

fot. Jacek Miciuda

– Wszystko służy temu, żeby naszą polską żywność konsumować. Produkujemy bardzo dobrą żywność, poszukiwaną w całej Europie – zaznaczał Szczepański.

Degustację przygotowano przy współpracy z Podkarpackim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Boguchwale. Dla najmłodszych zorganizowano też konkursy związane z rolnictwem i produktami spożywczymi.

Pomoc dla Zuzi

Dożynki miały również wymiar charytatywny. Na stadionie prowadzono zbiórkę na leczenie Zuzi Prokop, dziewczynki urodzonej 2 czerwca z chorobą serca.

Na specjalnym stoisku można było kupić m.in. domowe wypieki, galaretki, przekąski i watę cukrową. Dochód przeznaczono na pomoc dziecku.

– Chcemy jej pomóc, dołożyć swoją cegiełkę. Chcemy, żeby do całej społeczności Błażowej dotarło, że każda złotówka się liczy, a dla nich to jest naprawdę coś ważnego – mówiła jedna z organizatorek akcji.

fot. Krystian Propola

Pomagać można także po zakończeniu wydarzenia za pośrednictwem internetowej zbiórki.

Część artystyczną dożynek otworzyło widowisko Błażowiaczkowej Rodziny Dożynkowej "Ziarno Polskiej Tradycji". Później wystąpił Zespół Pieśni i Tańca "Chmielnickie Kłosy", a o godz. 18 rozpoczął się koncert kapeli „Moja Scheda”. 

fot. Krystian Propola

Wieczór zakończyła zabawa taneczna z zespołem The Lux. Na uczestników czekały również animacje, dmuchańce, regionalne jadło, stoiska edukacyjne i informacyjne oraz badania profilaktyczne.

Tegoroczne dożynki w Błażowej pokazały przede wszystkim, że lokalne święto plonów nie jest jedynie odtwarzaniem dawnych zwyczajów. Rekordowa liczba wieńców, udział kolejnych stowarzyszeń i kół oraz zaangażowanie dzieci, rodziców i seniorów sprawiły, że tradycja stała się częścią wspólnego, współczesnego świętowania.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Tak, dzień się krótszy robi i zaczynają się wspominki o tych, co ich już nie ma. Znów tłumnie Ludziaki ruszą do miejsc spoczynku bliskich i zaczną rwać chwasty, szorować lastryka i granity, zagrabiać to, co jeszcze nie zakostkowane betoniakami. Naznoszą plastikowego kwiecia i innego, także naturalnego ropylstwa, żeby w zdobnym mauzoleum przeminięte członkowie rodziny se wypoczywali. Zapalą im jeszcze tyle świeczek bateryjkowych, że nocą wieczne spiochowisko będzie rozświetlone niczym wigilijny drapak. Ten jeden raz w roku tłumy będą szukać miejsc do parkowania swoich pierdzaków. Wjadą na wszystkie wolne trawniki, zablokują dojazdy do prywatnych posesji, rozjadą żywopłoty, byle się zatrzymać jak najbliżej bram do wiecznej spiochowni. Kiedyś się zastanawiałem, po co to wszystko, czemu to ma służyć, czy w ciągu 365-366 dni w roku nie można znaleźć chwili, żeby odwiedzić bliskich przeminiętych? Czy to ogólne wariactwo musi opanować wszystkich Ludziaków i to akurat w okolicy początku listopada? Wtedy mnie olśniło. Przecież Ludziaki przychodząc na ten świat, to od razu z każdą chwilą zmierzają do swojego zaprogramowanego końca. Fakt, czasami jakiś KIBOL lub inny podlec, brutalnie skróci ten zaprogramowany byt Ludziaka, ale to pomińmy. To zupełnie inaczej niż u nas, KOSMITÓW. Bo musicie wiedzieć, że my Kosmici nie mamy określonego czasu na to, żeby sobie wesoło żyć, śpiewać, balangować, chodzić chwiejnie, podróżować i odwiedzać te czy tamte planety lub galaktyki. No dobrze, ale ktoś może zapytać a co z PRZEKOSMITOWIENIEM wszechświatów, w Waszym przypadku PRZELUDZIOWANIEM Ziemi? Przyznam się, to balangowanie też może się znudzić a najgorzej wtedy, gdy zaczyna się Kosmita zastanawiać nad sensem tego wszystkiego. Znaleźliśmy rozwiązanie i tego problemu, już dawno. Taki Kosmita wypełnia odpowiedni formularz, zdobywa stosowne pieczątki i zatwierdzenia a potem wsiada do KAPSUŁY PRZEMIENIENIA i już go nie ma. To znaczy jest, ale jego JESTESTWO zmienia się w wonną mgiełkę i powoli się wydostaje z KAPSUŁY, rozprasza w otaczającej przestrzeni. W formie najdrobniejszych cząsteczek, zwiecie je fotonami lub innymi atomami, zaczyna znów przemierzać GALAKTYKI, odradzając się w innej formie, przyobleczonej w skórę jonizującą piękną zielenią. Tak już zawsze i na wieczność, się odradzamy i …. Dzień dobry. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 15:57 Źródło komentarza: Wszystkich Świętych w Rzeszowie. Sprawdź, jak dojedziesz autobusami na cmentarze [ROZKŁAD JAZDY] Autor komentarza: Ole Treść komentarza: Skoro 5 zł to darmo to aż strach zapytać po ile te płatne. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 06:45 Źródło komentarza: Dmuchnij i ocal życie swoje i innych. Przy ul. Moniuszki stanął miejski, darmowy alkomat Autor komentarza: Jack Treść komentarza: W okolicach Sędziszowa ratownik z Rz-wa prywatnie gonił pijanego kolesia w VW, w końcu udało mu się go zatrzymać i odebrać kluczyki. Misiek miał 2,1 w wydychanym. Teraz jego kuzyni, bracia i koledzy od kieliszka robią polowanie na tego ratownika bo wkopał ich wujka pijaka! Takie akcje to tylko RRS ! Zagłębie idiotów i bandziorów! Wór pełny! Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:54 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: rzeszowiak Treść komentarza: Prezentowany wynik jest jedynie orientacyjny! Kolejny gadżet by Fijołek i banda z ratusza dla pospólstwa! Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:48 Źródło komentarza: Dmuchnij i ocal życie swoje i innych. Przy ul. Moniuszki stanął miejski, darmowy alkomat Autor komentarza: Kaskada Treść komentarza: No tak, syndrom bycia wróblem w obliczu orła dał znać o sobie ! :) Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:45 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: Real Time Treść komentarza: Powiadomiono ABW i prokuraturę ! Robicie z Narodu idiotów a z siebie debili skończonych! Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:43 Źródło komentarza: Obiekt przypominający drona spadł w Lubaczowie. Policja wydała komunikat
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama