Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama
Reklama PGE Dystrybucja, bezpieczna instalacja w gospodarstwie rolnym
Szokująca sytuacja!

Skandaliczny przypadek w Bieszczadach. Matka porzuciła dzieci w groźnych górach, byle zdobyć szczyt!

Podziel się
Oceń

Do bulwersującego i skrajnie nieodpowiedzialnego zdarzenia doszło na jednym z popularnych bieszczadzkich szlaków. W rejonie rozwidlenia tras z Bukowego Berda w kierunku Mucznego matka porzuciła dwóch małoletnich synów. Kobieta zostawiła płaczącego 8-latka oraz jego 14-letniego brata w gęstej mgle i dojmującym chłodzie tylko dlatego, że dzieci opadły z sił i w jej ocenie przeszkadzały w zdobyciu wyznaczonego celu. O bulwersującej sytuacji poinformowali przedstawiciele Oddziału PTTK w Rzeszowie, których wycieczka natrafiła na przerażonych chłopców.

Przeraźliwy szloch w gęstej mgle. 8-latek chciał uciekać w borowiny

Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych w wyższych partiach Bieszczadów. Przewodnik prowadzący grupę z rzeszowskiego PTTK usłyszał nagle przeraźliwy krzyk i płacz dziecka. Obok szlaku stali trzęsący się z zimna i strachu dwaj chłopcy.

Z relacji dzieci wynikało, że matka nakazała im czekać w miejscu, a sama poszła dalej zdobywać szczyt Bukowego Berda do którego z tego punktu pozostawała jeszcze około godzina marszu. Powodem decyzji kobiety był fakt, że synowie narzekali na zmęczenie i nie mieli siły iść dalej. Choć obiecała wrócić po 15 minutach, czas mijał, a mgła gęstniała. Zdesperowany i przerażony 8-latek zaczął w pewnym momencie schodzić ze szlaku w gęste borowiny, próbując na własną rękę szukać drogi w dół. W trudnych warunkach górskich mogło się to skończyć tragicznym wypadkiem.

Czytaj również:

Turyści z Rzeszowa niezwłocznie zaopiekowali się dziećmi, powstrzymali młodszego chłopca przed niebezpiecznym marszem w nieznany teren i uspokoili rodzeństwo. Po około kwadransie na miejscu pojawiła się matka.

Zero refleksji: „Wymuszali zastopowanie mojego celu!”

Postawa kobiety po powrocie zszokowała świadków zdarzenia. Nie rozumiała ona skali zagrożenia, na jakie wystawiła własne dzieci. Na uwagi przewodnika, że w wysokich górach i przy panujących trudnych warunkach atmosferycznych nie wolno pozostawiać niepełnoletnich bez opieki, zareagowała ze sporym chłodem.

Tłumaczyła, że odeszła tylko na chwilę, a synowie „wymuszali na niej rezygnację z osiągnięcia zaplanowanego celu”. Dopiero gdy przewodnik PTTK uświadomił ją, że takie postępowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa polegającego na narażeniu nieletnich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, z jej ust padły słowa przeprosin. Kobieta nie wykazała jednak żadnej refleksji wobec własnych dzieci. Relacja z całego zdarzenia została opublikowana przez PTTK Rzeszów i nagłośniona w bieszczadzkich grupach dyskusyjnych jako przestroga przed skrajnym egoizmem na szlaku.

Czytaj również:

Zasady bezpieczeństwa. O czym musisz pamiętać, wychodząc w góry z dziećmi?

Bieszczady, choć przez wielu uważane za łagodne, w wyższych partiach i przy zmiennej jesiennej pogodzie bywają śmiertelnie niebezpieczne. Wyjście w góry – zwłaszcza z dziećmi – wymaga bezwzględnego przestrzegania podstawowych zasad:

  • Nigdy nie rozdzielaj grupy: Zasadą absolutną w turystyce górskiej jest dopasowanie tempa marszu do najsłabszego uczestnika wyprawy. Grupa zawsze wychodzi i wraca razem.
  • Dziecko to nie dorosły: Dzieci szybciej wychładzają się i męczą. Jeśli dziecko zgłasza brak sił, jedyną odpowiedzialną decyzją jest odpoczynek lub bezpieczny powrót całej rodziny.
  • Odbicie od szlaku to wyrok: W przypadku zagubienia lub rozdzielenia należy bezwzględnie pozostać na oznakowanym szlaku. Schodzenie w mgłę poza ścieżkę drastycznie utrudnia akcję ratownikom GOPR.
  • Aplikacja Ratunek i naładowany telefon: Przed wyjściem w góry należy mieć naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją „Ratunek” oraz wpisanym numerem alarmowym do GOPR: 601 100 300 lub 985.
  • Odpuszczanie szczytu to żaden wstyd: Żaden puchar, pamiątkowe zdjęcie czy cel nie są warte zdrowia i życia. Góry zaczekają – życie i bezpieczeństwo bliskich są wartością nadrzędną.

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Simon Treść komentarza: Banderowiec z krwi i kości ! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:30 Źródło komentarza: Kliczko na URC 2026: Polska jest przykładem dla Ukrainy. Odbudowa to przede wszystkim reformy Autor komentarza: Morwa 72 Treść komentarza: Chcieliście demokracji i kapitalizmu to macie! Do 89 roku nie było z tym problemu! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:29 Źródło komentarza: Głodówka w Szpitalu Sanoku. Spór o kierunek zarządzania ochroną zdrowia w szpitalu powiatowym Autor komentarza: obiektywny Treść komentarza: Powiat sędziowsko-ropczycki i wszystko jasne! Mądrego tam nie znajdziesz a tym bardziej normalnego! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:28 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: onazis Treść komentarza: Zablokowałem ten s...t ! w telefonie ! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:26 Źródło komentarza: Alerty RCB na Podkarpaciu. Ostrzeżenia czy uciążliwy spam? Autor komentarza: Gregor Treść komentarza: Pełna zgoda. Co za dużo, to niezdrowo. RCB stało się pośmiewiskiem. Bo z jednej strony wysyła alerty o upale czy też burzy. O rety, o jakie to nadzwyczajne zjawiska pogodowe w naszym klimacie. Z drugiej zaś molestuje nawet kilka razy atakami na Ukrainie, kiedy to nie ma realnego zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców regionów graniczących z Ukrainą. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 12:24 Źródło komentarza: Alerty RCB na Podkarpaciu. Ostrzeżenia czy uciążliwy spam? Autor komentarza: Rich Treść komentarza: Trzymać to diabelstwo jak najdłużej w więzieniu Data dodania komentarza: 14.10.2026, 14:11 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani!
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama