Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Jazdę po pijanemu zakończył dachowaniem

Podziel się
Oceń

Policjanci z Przeworska zatrzymali 41-latka, który dachował swoją mazdą, wpadając do rowu przy drodze. Mężczyzna miał w organizmie około 3 promile alkoholu. Grozi mu kara do 2 lat więzienia oraz wysoka grzywna.
Łopuszka wielka wypadek
Miejsce zdarzenia drogowego: straż pożarna, policja i samochód marki Mazda

Źródło: KPP Przeworsk

Wczoraj, przed godziną 17, dyżurny jednostki przeworskiej otrzymał zgłoszenie telefoniczne o zdarzeniu drogowym, które miało miejsce w Łopuszce Wielkiej. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 41-letni kierowca mazdy, mieszkaniec gminy Kańczuga, nie dostosował prędkości do warunków na drodze. W rezultacie stracił kontrolę nad pojazdem, wpadł do rowu przydrożnego i dachował.

Łopuszka wielka wypadek

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie około 3 promile alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

Za spowodowanie kolizji oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.

Kierujący pod wpływem alkoholu stanowią rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa na drogach. Pamiętaj, że prowadząc pojazd w stanie nietrzeźwości, zagrażasz życiu i zdrowiu swojemu oraz innych uczestników ruchu drogowego.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama