Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Solidarnie z Joanną. Kolejna proaborcyjna manifestacja w Rzeszowie

Podziel się
Oceń

Około 30 osób wzięło udział we wtorkowej manifestacji "Ani jednej więcej. Solidarnie z Joanną". Organizatorzy demonstracji zarzucali policji "haniebne zachowania wobec kobiety z Krakowa", żądając możliwości terminacji ciąży, bez wyjątku.
Solidarnie z Joanną. Kolejna proaborcyjna manifestacja w Rzeszowie
Prof. Anna Siewierska - Chmaj (na zdjęciu w środku) wyrażała ubolewanie, że w manifestacjach przeciwko dyktaturze PiS, nie uczestniczą młodzi ludzie.

Źródło: fot. Łukasz Kotulak/Halo Rzeszów

Pani Joanna zdecydowała, że zażyje tabletkę poronną, bo ciąża miała zagrażać jej zdrowiu. Fizycznie i psychicznie poczuła się źle. Powiadomiła o tym swoją lekarkę. Ta wezwała policję. Sytuację pani Joanny opisywaliśmy kilka dni temu. Ta historia stała się argumentem do manifestacji środowisk lewicowych, które od lat dążą do wprowadzenia legalnej aborcji, bez wyjątku. W październiku 2020 r. Trybunał Konstytucyjny zaostrzył prawo aborcyjne w Polsce, usuwając przepis zezwalający na terminację ciąży w sytuacji ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu bądź nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

We wtorek późnym popołudniem na rzeszowskim Rynku zorganizowano manifestację "Nigdy nie będziesz szła sama. Solidarnie z Joanną". Jej organizatorem była Manifa Rzeszów. Tłumów jednak nie było. Z naszych szacunków wynika, że pojawiło się około 30 osób. - To, co się stało Joannie, nie było w porządku. Było hańbiące, nigdy nie powinno mieć miejsca - mówiła Agnieszka Itner. - Policja jest po to, żeby bronić, a nie żeby gnoić. Ma pomagać, a na pewno nie szkodzić - argumentowała. To odniesienie do działań funkcjonariuszy krakowskiej policji, którzy w trakcie czynności medycznych udzielanych Joannie, mieli ją (zdaniem pokrzywdzonej) przeszukać, w tym dokonać rewizji osobistej. - Powinni Joannę tylko odtransportować do drzwi szpitala - uzupełniała Itner. Zdaniem działaczki rzeszowskiej Manify, sposób prowadzonych czynności przez funkcjonariuszy nawiązywał do PRL-owskich działań ówczesnej milicji. - Cała godność pani Joanny została odarta - mówiła dalej, zauważając, że "w ten sposób nawet przestępców się nie traktuje, bowiem oni kiedy trafiają do szpitala, mają zapewnioną opiekę medyczną bez ingerencji policji". 

Opresyjne działania władzy i policji 

- Jeśli zastanawialiście się, jak daleko może posunąć się obecna władza, to teraz już macie odpowiedź. Jeśli zastanawialiście się, czy w tych przepisach naprawdę chodzi o ochronę życia, to też macie odpowiedź. Jeśli zastanawialiście się, czy nasze Państwo zmierza w kierunku policyjnego, też macie odpowiedź - mówił z kolei Dariusz Bobak. - To, co spotkało Joannę z Krakowa, nie ma innego wytłumaczenia niż jedno - chodzi o opresję, torturowanie, znęcanie się nad każdym, kogo władza uzna za osobę, niepasującą do ich  standardów "zdrowego" społeczeństwa - przekazywał dalej. Bobak wskazywał też, że "nikt nie może czuć się bezpiecznie w Państwie, rządzonym przez prawicową mafię". 

Manifestacja "Solidarnie z Joanną" w Rzeszowie, fot. Łukasz Kotulak/Halo Rzeszów

Działacz rzeszowskiej Manify zwracał się też bezpośrednio do policjantów, siedzących w radiowozie przy rzeszowskim Rynku: "Pewnie ciężko Wam słuchać niewygodnej prawdy". Nie tak dawno sam musiał zmierzyć się z magistratem prawa. Podczas czerwcowej manifestacji "Ani jednej więcej" po śmierci kolejnej ciężarnej, został zatrzymany z uwagi na odmowę wylegitymowania się. Chodziło o słynne już słowa "wypierdalać" i "jebać PiS", które padły także podczas wtorkowej manifestacji "Solidarnie z Joanną". W tej sprawie złożono skargę na działania rzeszowskich policjantów. - Jakbyście się czuli, gdyby taka sama sytuacja spotkała was, wasze matki, waszą siostrę czy partnerki, gdyby otoczyła je gromada umundurowanych zbirów, kazała rozebrać się do naga i wykonywać, urągające ludzkiej godności polecenia? - pytał retorycznie Bobak. 

Bez przekleństw manifestacja nie jest możliwa?

- Brakuje wam odwagi, żeby odrzucać rozkazy. Powinniście odejść z tej organizacji, której przewodzi skompromitowany idiota, odpalający granatnik w swoim gabinecie (gen. Jarosław Szymczyk - przyp. redakcja) - mówił dalej. Po czym zapowiedział, że "jesienią zobaczycie i usłyszycie, że nasze głośne "wypierdalać", stanie się faktem". 

Oprócz tego pojawiły się znane dla Manify Rzeszów okrzyki "jebać PiS i Konfederację". To spotkało się z niesmakiem niektórych uczestników manifestacji. 
- Idea jest słuszna, ale forma protestu zniechęca. W rynku są rodziny z dziećmi, a tu padają przekleństwa. Jestem zniesmaczona. Na kolejny protest już chyba nie pójdę - mówiła nam pani Katarzyna. Inna uczestniczka zastanawiała się, "czy rzeczywiście trzeba język tak dragoński?" - To język prawicy. Powinniśmy z nimi walczyć na argumenty, a nie na przekleństwa - przekazała pani Karolina. 

- Co żeśmy zrobili z naszymi dziećmi czy wnukami, że ich tutaj nie ma - zauważyła z kolei prof. Anna Siewierska - Chmaj, politolożka z Rzeszowa. - Państwo stosuje kolejne opresje, Joanna jest tego symbolem, a nie ma tutaj ludzi młodych. Za niedługo możemy być drugim Iranem, albo Afganistanem - uzupełniała. 

Manifestacja "Solidarnie z Joanną" w Rzeszowie, fot. Łukasz Kotulak/Halo Rzeszów

- Oczekujemy legalnej, bezpiecznej aborcji. W innym przypadku historie takie jak ta Joanny, będą się powtarzać. Aborcja to nie jest nic innego jak ratowanie życia, zwłaszcza w przypadku, kiedy kobieta źle się czuje. Powinniśmy się domagać tego, żeby terminacja ciąży nie podlegała kryminalizacji - podsumowała wtorkową manifestacją Agnieszka Itner. To argument szczególnie ważny dla Lewicy. 

Komendant Główny Policji: to nie wina policji

- Chciałbym wyrazić moje szczere ubolewania wobec niezwykle trudnej sytuacji życiowej, w jakiej znalazła się pani Joanna, ale chcę jasno i wyraźnie podkreślić, że ta sytuacja nie jest winą policji. Chcę też wyrazić moje ubolewanie, że ta konferencja w ogóle dzisiaj ma miejsce - mówił kilka dni temu Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, prezentując nagrania z numeru alarmowego 112 i rozmowy dyżurnego policji, z lekarką psychiatrą pani Joanny.

- Cały czas trzymamy ją na telefonie - mówiła podczas rozmowy lekarka. Powiedziała, że zamówiła jakieś tabletki przez internet, wzięła. Powiedziała, że się zabije, bo popełniła straszną zbrodnię - mówiła służbom lekarka. Po zgłoszeniu o możliwości popełnienia samobójstwa służby podjęły interwencję w tej sprawie. Patrol zastał panią Joannę w miejscu zamieszkania w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym - mówił na konferencji prasowej Komendant Główny Policji, gen. insp. Jarosław Szymczyk. - Jedyne co, to robiliśmy wszystko, aby nie dopuścić do zamachu samobójczego i aby zabezpieczyć dowody pozwalające nam na zidentyfikowanie osób, które sprzedały jej te medykamenty i sprawdzenie po pierwsze legalności, a przede wszystkim bezpieczeństwa tych środków, które zostały przez panią Joannę zakupione, a być może zakupione też przez inne osoby - mówił Szymczyk.

Pytany o rewizję osobistą Joanny, szef policji mówił: - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mamy do czynienia z osobą usiłującą popełnić samobójstwo, abyśmy nie przeprowadzili przeszukania tej osoby pod kątem posiadania przedmiotów, narzędzi czy być może substancji, które mogłyby służyć do popełnienia tego samobójstwa". - Nie potwierdzam poleceń dotyczących kasłania, natomiast też chcę powiedzieć, że w wyniku tych czynności kontrolnych ustaliliśmy, że policjantka prosiła o możliwość również skontrolowania dolnej części bielizny, ale po informacji od pani doktor, że przed chwilą przeprowadziła badanie tych okolic, policjantka odstąpiła od tych czynności - mówił podczas spotkania z dziennikarzami gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Krakowski sąd rejonowy uznał działania policji jako niezgodne z prawem, zauważając, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia. Sprawę pani Joanny bada Prokuratura Rejonowa dla Krakowa-Krowodrzy. 

ZAPIS LIVE MANIFESTACJI Z RZESZOWA: https://www.facebook.com/halorzeszow/videos/1592325941290058

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: nikt Treść komentarza: łapówkarstwo, nepotyzm i kolesiostwo to norma w pge dystrybucja rzeszów, takie ***e jak wozowicz czy rybarczyk lub kutyła cieleckiz dupo na głowie nadal pracują bo to zagorzali pisowcy Data dodania komentarza: 31.07.2026, 23:46 Źródło komentarza: Bo prąd musi płynąć... Wywiad ze Zbigniewem Możdżeniem - Dyrektorem Generalnym Oddziału PGE Dystrybucja w Rzeszowie Autor komentarza: Zosia Treść komentarza: Jeden raz nie wystarczył żeby go zatrzymać? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 10:48 Źródło komentarza: Horror w gminie Łańcut. Mieszkaniec Rzeszowa terroryzował rodzinę nożem i zaatakował policjantów! [VIDEO] Autor komentarza: kkk Treść komentarza: no i małolat dostał lekcję o udzieleniu pierwszeństwa Data dodania komentarza: 27.07.2026, 20:45 Źródło komentarza: Dramat na przejeździe w Rzeszowie. 16-latek na hulajnodze wjechał wprost pod szynobus Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Nas Kosmitów bardzo cieszy taka sytuacja a już szczególnie, gdy bez wysiłku i nakładów finansowych przejmujemy kolejne rejony WSZECHŚWIATÓW. Uważamy, że należy zwiększać wycinkę drzewostanów oraz betonowanie wszelkich niskich zieloności, łącznie z przeganianiem i wybijaniem BOBRAKÓW oraz temu podobnych naturalnych inżynierów. Gdy powszechna BETONOZA już będzie od TATER do BAŁTYKU i do ODRY do BUGU, to puści się automatyczne odkurzalniki, co by powstałą PŁASKOŚĆ dokumentnie odpyliły. Musicie Ludziaki wiedzieć, że nasze BOLIDY MIĘDZYGALAKTYCZNE są bardzo duże i bardzo sterylne, więc nas to cieszy. Uwielbiamy SŁONKO i bezchmurne NIEBIESIA oraz temperatury w granicach 50-100 stopni. Data dodania komentarza: 26.07.2026, 12:12 Źródło komentarza: Upalna niedziela na Podkarpaciu. Synoptycy zapowiadają 30°C w części regionu Autor komentarza: życiowy Treść komentarza: Kiedy Ci się życie znudzi a świat stanie piekłem, wsadź głowę... Data dodania komentarza: 22.07.2026, 18:16 Źródło komentarza: Nocny dramat nad Soliną. Mężczyzna skoczył z korony zapory, trwają poszukiwania Autor komentarza: MIŚ Treść komentarza: A czy wiecie Państwo, że w USK przy Szopena pacjenci onkologiczni i dializowani, poddawani kilkugodzinnym zabiegom ratującym życie muszą płacić za parking? 56 tygodni w roku, 3 razy w tygodniu średnio po 5 godzin. Takie "ułatwienie" ze strony dyrekcji! Pozdrawiam! Data dodania komentarza: 22.07.2026, 16:45 Źródło komentarza: Procedury na papierze, przemęczeni lekarze. Negatywna ocena NIK dla szpitala klinicznego w Rzeszowie
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama