Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Oszuści ponownie uderzają – mieszkanka Rzeszowa straciła 80 tysięcy złotych!

Podziel się
Oceń

Policjanci ostrzegają przed nową falą oszustw, w której przestępcy podszywają się pod pracowników banków, wyłudzając znaczne sumy pieniędzy. W ubiegłym tygodniu ofiarą takiego procederu padła 45-letnia mieszkanka Rzeszowa, która straciła blisko 80 tysięcy złotych.
Oszuści ponownie uderzają – mieszkanka Rzeszowa straciła 80 tysięcy złotych!

Autor: Lukasz Kotulak/Halo Rzeszów

Kobieta zgłosiła się do komisariatu na Nowym Mieście, informując, że prawdopodobnie została oszukana. Policjanci przyjęli zawiadomienie i rozpoczęli dochodzenie, ustalając szczegóły zdarzenia.

Wszystko zaczęło się od telefonu z numeru zastrzeżonego. Mężczyzna, który zadzwonił, przedstawił się jako pracownik działu bezpieczeństwa banku. Poinformował 45-latkę, że na jej koncie bankowym doszło do "podejrzanych ruchów" i zasugerował, że zgromadzone na nim pieniądze są zagrożone. W trakcie trwającej blisko dwie godziny rozmowy, oszust przekonał kobietę, że powinna natychmiast wybrać swoje środki i wpłacić je do "bezpiecznego" miejsca.

Ofiara, zgodnie z instrukcjami mężczyzny, udała się do bankomatu, skąd wypłaciła 79 tysięcy złotych. Następnie, posługując się kodem podanym przez oszusta, wpłaciła te pieniądze do wpłatomatu. Dopiero po zakończeniu rozmowy zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

Policja apeluje o ostrożność i rozwagę w sytuacjach, gdy ktoś dzwoni, podając się za pracownika banku lub innej instytucji, i prosi o podejmowanie natychmiastowych działań dotyczących pieniędzy. Przypomina również, że pracownicy banków nigdy nie proszą o przekazywanie środków za pośrednictwem kodów czy wpłatomatów. W razie podejrzeń, należy natychmiast przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub policją.

To kolejny przypadek oszustwa, w którym sprawcy wykorzystują ludzkie obawy i manipulują emocjami ofiar, wyłudzając ogromne kwoty. Warto być czujnym i nigdy nie podejmować pochopnych decyzji dotyczących swoich finansów.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama