Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Uwaga na oszustów! Mieszkańcy Rzeszowa stracili łącznie 100 tysięcy złotych!

Podziel się
Oceń

Rzeszowscy policjanci ostrzegają przed nową falą oszustw, których ofiarami padli już dwaj mieszkańcy miasta. Przestępcy, podszywając się pod pracowników banku, wyłudzili od nich łącznie 100 tysięcy złotych.
Uwaga na oszustów! Mieszkańcy Rzeszowa stracili łącznie 100 tysięcy złotych!

Źródło: archiwum policji

Wczoraj policjanci z komisariatu na ulicy Wołyńskiej, zostali powiadomieni o dwóch oszustwach. W obu przypadkach przestępcy posłużyli się legendą „na pracownika banku”.

W pierwszym przypadku, 34-latka odebrała telefon od rzekomego pracownika Departamentu Ochrony Danych Osobowych. Kobieta usłyszała, że jej numer PESEL został wykradziony i ktoś w jej imieniu złożył wniosek o kredyt. 

- W konsekwencji oszuści nakłonili ją do tego, aby poszła do banku, zaciągnęła kredyt w wysokości 80 tysięcy złotych. Kolejno nakłonili ją, aby wybrała całą kwotę, a pieniądze wpłaciła do wpłatomatu, który rzekomo miał być rządowo chroniony. W tym celu przesłali jej kody QR, które miała skanować podczas wpłacania pieniędzy. W sunie pokrzywdzona dokonała 20 transakcji po 4 tysiące złotych każda - wyjaśnia podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowa rzeszowskiej policji. 

W podobny sposób przestępcy oszukali innego mieszkańca Rzeszowa. 44-latek, od nieznajomego mężczyzny ze wschodnim akcentem usłyszał, że ktoś w jego imieniu złożył wniosek kredytowy w wysokości 200 tysięcy złotych. Następnie usłyszał, że jego rachunek bankowy przez dwa tygodnie będzie zablokowany i nie będzie można z niego korzystać. 

- Kolejno drugi z oszustów namówił go do otwarcia w jego imieniu nowego rachunku, na który miał przelać zgromadzone na swoim koncie pieniądze. W sumie 20 tysięcy złotych. W trakcie całego zdarzenia, 44-latek próbował upewnić się, czy rzeczywiście rozmawia z pracownikami banku. W tym celu poprosił ich o weryfikację swoich danych. Oczywiście przestępcy przesłali mu jakieś dane osobowe i numery identyfikacyjne. Ale dopiero gdy zadzwonił na infolinię swojego banku, dowiedział się, że został oszukany - informuje podkom. Żuk. 

Rzeszowscy policjanci przypominają i ostrzegają:

  • tożsamość konsultanta zawsze można potwierdzić dzwoniąc na infolinię swojego banku,
  • pracownicy banku nigdy nie polecają instalowania aplikacji czy otwierania rachunków,
  • nigdy nie instruują, jakie operacje finansowe masz wykonać,
  • wykonując operacje finansowe, rób je w placówce bankowej albo z własnej inicjatywy, nigdy za namową osób kontaktujących się telefonicznie,
  • o wszelkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast poinformować policję dzwoniąc na numer alarmowy 112.

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama