Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?

Podziel się
Oceń

Huczne wystrzały na niebie, przerażone psy pod stołem, ptaki zrywające się z drzew nad Wisłokiem – tak od lat wygląda sylwester (oraz kilka dni przed nim i po nim) w Rzeszowie. Podczas gdy Kraków, Zakopane czy Wrocław wprowadzają własne zakazy i kampanie przeciw fajerwerkom, stolica Podkarpacia wciąż opiera się głównie na apelach o rozsądek. Coraz wyraźniej pojawia się więc pytanie: czy Rzeszów powinien sam zdecydować się na lokalny zakaz fajerwerków, zanim zrobi to ustawodawca w całym kraju?

Przed nami kolejny sylwester bez ogólnopolskiego zakazu fajerwerków jednak coraz więcej polskich miast decyduje się na własne, lokalne zakazy i  ograniczenia. Warszawa zrezygnowała z miejskich pokazów pirotechniki, Wrocław od lat prowadzi kampanię „Wrocław nie strzela”, a Kraków właśnie wprowadził całoroczny zakaz odpalania fajerwerków w mieście (z wyjątkiem kilku godzin w noc sylwestrową). Na tym tle coraz wyraźniej pojawia się pytanie: czy Rzeszów powinien pójść tą samą drogą – zanim zrobi to ustawodawca na poziomie krajowym?

Zakazu z Sejmu nie będzie (na razie), decydują miasta

Na poziomie ogólnopolskim zakazu wciąż nie ma. W Sejmie zapowiadano prace nad zmianami w prawie, ale ugrzęzły m.in. po prezydenckim wecie do tzw. ustawy łańcuchowej. Tegoroczny sylwester znów będzie więc „po staremu” – to od decyzji samorządów i samych mieszkańców zależy, jak głośno będzie o północy.

Ekspertki zajmujące się ochroną zwierząt podkreślają, że ogólnopolski, całoroczny zakaz jest potrzebny jak najszybciej. Prezeska Fundacji Viva! Anna Zielińska zwraca uwagę, że fajerwerki „wyrządzają ogromne szkody zarówno zwierzętom, jak i ludziom” i są źródłem cierpienia, którego można by po prostu uniknąć. Huk, błyski, dym – dla wielu osób to atrakcja raz w roku, dla zwierząt „festiwal strachu”.

Co robią inne miasta: Warszawa, Wrocław, Kraków

W Polsce coraz więcej samorządów nie czeka na ruch rządu i wprowadza własne rozwiązania.

  • Warszawa już od 2018 roku zrezygnowała z miejskich pokazów fajerwerków, zastępując je pokazami laserowymi i świetlnymi. Radni i pracownicy stołecznego zoo co roku apelują do mieszkańców: „Przyjaciele nie strzelają” – i proszą o rezygnację nie tylko z miejskich, ale i prywatnych pokazów. Zwracają uwagę, że dla zwierząt to nie „kilka minut zabawy”, ale wielogodzinna trauma.
  • Wrocław od 2015 roku prowadzi kampanię „Wrocław nie strzela”. Miasto nie organizuje własnych pokazów, ogranicza sprzedaż pirotechniki na targowiskach i mocno stawia na edukację. Prezydent Jacek Sutryk mówi wprost, że widok przerażonego psa czy kota potrafi raz na zawsze zmienić podejście do petard. Władze podkreślają, że można się bawić głośno i radośnie – bez wybuchów.
  • Kraków poszedł o krok dalej. Radni przyjęli uchwałę wprowadzającą całoroczny zakaz odpalania fajerwerków, petard i ogni sztucznych na terenie miasta – z wyjątkiem czterech godzin w noc sylwestrową (31 grudnia/1 stycznia, 22:00–2:00). Zakaz dotyczy zarówno miejsc publicznych, jak i prywatnych, jeśli wybuchy oddziałują na przestrzeń publiczną. Ma go egzekwować straż miejska.

Decyzja nie była przypadkowa – poprzedziła ją ankieta, w której ok. 10 tys. krakowian w aż 75 proc. opowiedziało się za ograniczeniem fajerwerków. Podobne zakazy obowiązują już m.in. w Zakopanem i Bukowinie Tatrzańskiej.

Sprawą krakowskiego zakazu zajmie się teraz sąd administracyjny – wojewoda małopolski zaskarżył uchwałę, powołując się m.in. na wątpliwości co do podstawy prawnej i zakresu zakazu. Niezależnie od wyroku jedno jest pewne: temat stał się jednym z kluczowych sporów miejskich ostatnich lat.

Fajerwerki oczami zwierząt i mieszkańców

Z perspektywy zwierząt sylwester to nie pokaz świateł, ale seria wybuchów. Lekarze weterynarii, pracownicy schronisk i ogrodów zoologicznych co roku przypominają:

  • psy i koty słyszą znacznie głośniej niż ludzie,
  • nagłe, powtarzające się wystrzały wywołują panikę, drżenie, próbę ucieczki,
  • zwierzęta dzikie często wpadają w dezorientację, wylatują w nocy z miejsc lęgowych, zderzają się z budynkami,
  • u najbardziej wrażliwych osobników dochodzi do zawałów i śmierci.

Głośne wybuchy są problemem także dla ludzi – szczególnie małych dzieci, osób starszych, chorych kardiologicznie czy z PTSD czy w spektrum autyzmu. Co roku media informują też o poparzeniach, urazach dłoni i oczu u osób odpalających petardy.

Do tego dochodzi jakość powietrza – w wielu miastach w noc sylwestrową stężenie pyłów zawieszonych gwałtownie rośnie, co odczuwają osoby z astmą i innymi chorobami układu oddechowego.

A co z Rzeszowem?

W Rzeszowie na razie nie wprowadzono całorocznego zakazu fajerwerków na wzór Krakowa. Miasto – podobnie jak większość samorządów – do tej pory głównie apeluje o rozwagę i dba o bezpieczeństwo podczas miejskich imprez. Część mieszkańców co roku zwraca uwagę na zwierzęta domowe, ptaki w parkach, a także osoby wrażliwe na hałas. Inni z kolei podkreślają, że fajerwerki to „tradycja, którą mamy raz w roku”.

Pytanie, które coraz częściej pada w innych polskich miastach, zaczyna dotyczyć także Rzeszowa:
czy stolica Podkarpacia powinna – tak jak Kraków, Wrocław czy Zakopane – ograniczyć używanie fajerwerków na swoim terenie, zanim pojawi się ogólnopolska regulacja?

Na razie decyzja należy do władz Rzeszowa i samych rzeszowian. Dyskusja o tym, jak świętować sylwestra – głośno i „po staremu”, czy raczej ciszej, z myślą o zwierzętach i bardziej wrażliwych sąsiadach – dopiero się u nas zaczyna.


Napisz komentarz

Komentarze

Jurek 30.12.2025 21:11
Moim zdaniem Rzeszów powinien być stolicą innowacji, zakazać należy zarówno fajerwerków, wjazdu pojazdów silnikowych poniżej normy unijnej Euro 7, wejścia zaściennych obywateli, spalania czegokolwiek w obrębie 2000 km od Ratusza, zakazu zgromadzeń powyżej 2 osób w pomieszczeniu poniżej 10000 metrów kwadratowych. Tak rządzone miasto, Pana Fijołka, ktory przez ostatnie kilkanaście lat, jako radny, za nic nie odpowiadał, będzie się rozwijać. Ludzie będą walić drzwiami, a nie rzadko oknami, to innowacji. Nie mylic proszę z Jurekowi.

lózak 07.01.2026 08:01
i każdego Jurka łapać obcęgamu za siurka

Obywatel 30.12.2025 16:21
Oczywiście zakazać w szczególności w okolicach budynków oraz parkingów. Niejednokrotnie petardy lecą w kierunku bloków lub parkujących samochodów. O tragedie nie trudno. Zarówno policja jak i straż miejska powinna nasilić patrole co być może zapobiegnie tragediom.

kierowca 30.12.2025 14:29
Nie rozumiem tych ludzi kupujących petardy. Przecież wydają pieniądze które mogły by im służyć na inne potrzeby. Czy to warto aby w kilka sekund stracić kasę, aby usłyszeć huk a niejednokrotnie ulec wypadkowi czy poparzeniu. Proszę policję oraz straż miejską o patrolowanie bo nie raz widziałem rzucane petardy w kierunku parkingów. Przecież parkują tam pojazdy na gaz, benzynę i nie trudno o wybuch i pożar.

witek 29.12.2025 16:54
Oczywiście że zakazać! Jak już musisz strzelać to strzelaj u siebie w pokoju.

Witek 29.12.2025 16:51
Oczywiście że zakazać.Kto już musi to u siebie w pokoju.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pozdroTreść komentarza: tak to jest pozdroData dodania komentarza: 19.01.2026, 22:11Źródło komentarza: Czudec kontra Donald Trump. Kolejny gracz w walce o GrenlandięAutor komentarza: ojoojTreść komentarza: Prezydent Karol ułaskawi kolegów, udostępni schronienie w pałacu, odznaczy krzyżem odrodzenia podkarpacia, dopisze do galerii sław, kto wie, może nawet zatrudni...Data dodania komentarza: 16.01.2026, 07:47Źródło komentarza: Sylwester w hotelu pod Rzeszowem. Bójka pseudokibiców Stali i Resovii, 14 zatrzymanychAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Wszelkie pretensje w sprawie korków na ul. Kwiatkowskiego proszę kierować do przeciwników budowy obwodnicy południowej. Ten protest pozbawił miasto dotacji UE na jej wybudowanie, to nie dość że teraz lamentujecie na korki to jeszcze wdychacie spaliny.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 10:02Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: lózakTreść komentarza: chcieli zrobić drogę to wy, mieszkańcy chcieliście cisze i spokój za płotem, to macieData dodania komentarza: 12.01.2026, 18:03Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: BEZPARTYJNYTreść komentarza: Do wyjazdu po azyl na Węgry szykują się wybrańcy PiS z Podkarpacia za Ziobrą, Kuchciński oraz Kurowska. Lepiej niech tam zostaną bo większość mieszkańców jest uczciwa oraz oszukana przez w/w wymienionych. Ludzie im wierzyli, hucznie przyjmowali a oni nie mają honoru i godności popatrzyć wyborcom w oczy. Jeżeli są niewinni to w Polsce im nic nie grozi i z podniesionym czołem powinni się stawić przed wyborcami w celu oczyszczenia siebie.Data dodania komentarza: 12.01.2026, 16:29Źródło komentarza: Azyl na Węgrzech dla posła z RzeszowaAutor komentarza: dddTreść komentarza: Protestowaliście przeciwko obwodnicy, no to macie. to co chcieliście.Data dodania komentarza: 11.01.2026, 17:41Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. Kwiatkowskiego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama