Dramat na stacji w Sędziszowie Małopolskim
Do tego tragicznego zdarzenia doszło w środę, 3 czerwca, tuż przed godziną 18:00 na terenie stacji kolejowej w Sędziszowie Małopolskim. Pod jadący z Krakowa Głównego do Hrubieszowa Miasta pociąg IC 32113 „Hetman” wtargnął mężczyzna.
Maszynista nie miał szans na zatrzymanie rozpędzonego składu. Mimo natychmiastowego wezwania służb ratunkowych i podjęcia reanimacji, obrażenia okazały się śmiertelne – życia potrąconego człowieka nie udało się uratować.
Na miejsce wypadku bezzwłocznie skierowano policję oraz grupę dochodzeniowo-śledczą. Jak poinformował zastępca rzecznika ropczyckiej policji, mundurowi pod nadzorem prokuratora rozpoczęli zabezpieczanie śladów i ustalanie tożsamości ofiary. Procedury powypadkowe wymagały jednak podjęcia natychmiastowej decyzji o całkowitym wstrzymaniu ruchu szynowego w obu kierunkach.
Koszmarna podróż „Hetmana” i setki minut opóźnienia
Wypadek doprowadził do gwałtownego załamania rozkładu jazdy na kluczowej magistrali kolejowej. Pociąg IC „Hetman”, który o 16:23 bezproblemowo wyruszył z Krakowa i o 17:30 minął Dębicę, został uziemiony na kolejnym odcinku drogi.
Skutki tego zatoru pasażerowie odczuli lawinowo na całej dalszej trasie pociągu, a licznik opóźnień skoczył drastycznie w górę:
- Rzeszów Główny (gdzie skład miał być o 17:56) zanotował setki minut spóźnienia.
- Leżajsk: +120 minut.
- Nowa Sarzyna: +119 minut.
- Rudnik nad Sanem: +119 minut.
Standardowo podróż z Krakowa do Hrubieszowa tym składem trwa niespełna 6 godzin. Wczoraj, przez katastrofalną sytuację na torach, czas ten wydłużył się do blisko 8 godzin, a pociąg dotarł do stacji końcowej dopiero w okolicach północy, zamiast o planowanej 22:21.
600 osób uwięzionych w składzie. Przesiadka do autobusów
Najtrudniejsza sytuacja panowała bezpośrednio w zatrzymanym pociągu, w którym podróżowało około 600 osób. Ze względu na zablokowany tor i trwające czynności śledcze, podróżni musieli uzbroić się w ogromną cierpliwość.
Przewoźnik podjął decyzję o pilnym uruchomieniu zastępczej komunikacji autobusowej. Logistyczne zorganizowanie tak dużej floty pojazdów w krótkim czasie okazało się jednak potężnym wyzwaniem. Jeszcze po godzinie 21:00 zniecierpliwieni pasażerowie informowali, że wciąż oczekują na stacji na przyjazd obiecanych autobusów.
Napięta sytuacja na Podkarpaciu
Ruch na zablokowanym odcinku zaczął stopniowo wracać do normy dopiero po godzinie 22:00, kiedy prokurator zakończył oficjalne czynności na torowisku w Sędziszowie Małopolskim.
Utrudnienia i przesunięcia w rozkładach dotknęły nie tylko pasażerów feralnego „Hetmana”. Z danych Portalu Pasażera wynika, że opóźnienia dotyczyły większości składów kursujących z Krakowa w stronę Rzeszowa, Przeworska i Przemyśla, a także pociągów jadących w kierunku przeciwnym. Sytuacja taborowa w całym regionie pozostawała napięta do późnych godzin nocnych.
Kolejarze przypominają, że pasażerowie dotknięci skutkami wczorajszego paraliżu powinni na bieżąco monitorować Portalu Pasażera oraz komunikaty stacyjne, gdyż stabilizacja całego obiektu pociągów na Podkarpaciu może potrwać jeszcze jakiś czas.




Napisz komentarz
Komentarze