Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama Przetarg, działki Jasionka, działki trzebownisko
Reklama nawóz ogrodowy

Moja racja jest mojsza. Kto ma rację w sporze KS Czarni ze Spółdzielnią Projektant?

Podziel się
Oceń

„Moja racja jest mojsza niż twojsza”, ten cytat z filmu "Dzień Świra" aż prosi się o przypomnienie przy sporze między KS Czarni Rzeszów a Spółdzielnią Mieszkaniową „Projektant”.

Zaczijmy od przypomnienia sobie wspomnianego fragmentu filmu "Dzień Świra"

Są spory, w których od pierwszej chwili wiadomo, że nie chodzi już tylko o sam problem, ale o to, kto pierwszy narzuci własną wersję wydarzeń. Tak właśnie wygląda konflikt między KS Czarni Rzeszów a Spółdzielnią Mieszkaniową „Projektant”. Klub mówi o nagłym odcięciu od wjazdu, spółdzielnia odpowiada, że niczego nie odcina, bo umowny dojazd pozostaje otwarty. I to już wystarczy, by zobaczyć, że obie strony grają nie tylko o teren, lecz także o interpretację całej sytuacji.

Pierwszy punkt odniesienia daje sama umowa. Z udostępnionych dokumentów wynika, że dojazd został wskazany w załączniku graficznym, a zmiana sposobu korzystania z terenu wymaga aneksu. To ważne, bo od tej chwili nie chodzi już o to, co przez lata było wygodne, tylko o to, co zostało naprawdę zapisane. Prawo dzierżawy nie nagradza pamięci ani przyzwyczajenia, tylko konkretny zapis.

Załącznik do umowy dzierżawy. fot. Spółdzielnia Projektant

Dopiero na tym tle widać różnicę między obiema narracjami. Klub buduje opowieść o wieloletnim korzystaniu z przejazdu i o nagłym pogorszeniu warunków funkcjonowania obiektu. Spółdzielnia mówi językiem formalnym: był jeden uzgodniony dojazd, reszta nie została zalegalizowana. I właśnie dlatego spór jest tak ostry. Nie dlatego, że ktoś nie zna przepisów, ale dlatego, że każda ze stron inaczej rozumie to, co przez lata uchodziło za stan normalny.

Tu pojawia się najbardziej niewygodna część całej historii. Umowa została zawarta na bardzo korzystnych warunkach i obowiązuje od lat, więc trudno wykluczyć, że wcześniejszy zarząd spółdzielni patrzył na praktykę bardziej pobłażliwie niż obecny. Jeśli tak było, klub mógł uznać, że dodatkowe wjazdy są czymś zaakceptowanym, nawet jeśli nie ma na to aneksu. Nowy zarząd najwyraźniej postanowił wrócić do litery dokumentu, a to zawsze boli bardziej niż sam zapis, który nagle zaczyna być egzekwowany.

fot. Adam Moczulski

W tym sensie emocje klubu są zrozumiałe, choć nie muszą oznaczać racji. Gdy ktoś przez lata działa w przekonaniu, że pewne rzeczy są po prostu „dogadane”, a potem słyszy, że liczy się wyłącznie papier, ma prawo poczuć się potraktowany brutalnie. Tyle że prawo cywilne nie zna kategorii „przecież tak robiliśmy od zawsze”. Jeśli nie ma aneksu, to nie ma zmiany. Reszta to tylko narracja, mniej lub bardziej wygodna. Dlatego analizując ta sprawę prosiłem klub o przesłanie umowy. Klub zasłonił się analizami prawnymi, na szczęście spółdzielnia udostępniła część dokumentów.

I tu dochodzimy do sedna, które najłatwiej przeoczyć, bo ginie pod medialnym hałasem. Ten spór nie dotyczy wyłącznie dojazdu. Dotyczy też tego, czy po latach łatwej współpracy jedna strona próbuje dziś odzyskać przewagę, zmienić układ sił albo po prostu przypomnieć, kto jest właścicielem terenu. Tego publicznie dowieść nie trzeba, ale łatwo to dostrzec między wierszami, zwłaszcza gdy umowa była wyjątkowo korzystna i przez długi czas nikt nie chciał jej ruszać.

fot. Adam Moczulski

Najrozsądniejsze rozwiązanie jest banalne: jeśli klub chce mieć więcej dojazdów, powinien formalnie negocjować zmianę umowy. Jeśli spółdzielnia chce większej kontroli nad terenem, bezpłatnego udostępnienia go mieszkańcom, czy wyższej opłaty czynszu dzierżawy, powinna to powiedzieć wprost i bez teatralnych ruchów. Bo w sporach takich jak ten najgorsze jest nie to, że strony się nie zgadzają, tylko to, że każda próbuje udawać, iż chodzi o coś zupełnie innego.

A chodzi o bardzo prostą rzecz: kto ma prawo korzystać z gruntu, na jakich zasadach i czy dawna swoboda rzeczywiście może trwać wiecznie. W tym sporze odpowiedź brzmi raczej: nie może. I właśnie dlatego, mimo całej otoczki, bliżej racji jest tej stronie, która trzyma się umowy, a nie wspomnień o tym, jak było wygodniej.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: uki Treść komentarza: Dzienki za info! Właśnie dostałem maila o dokładnie takiej treści, jaka została przytoczona w artykule i mam potwierdzenie, że to próba naciągnięcia. Data dodania komentarza: 19.08.2026, 11:46 Źródło komentarza: Pułapka na właścicieli stron. DMS Poland i fikcyjne faktury za domeny Autor komentarza: lózak Treść komentarza: piszą o bibliotece ale listonosze sa niekumaci Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:12 Źródło komentarza: Remontują schody. A co z dostępnością biblioteki? Autor komentarza: wtf Treść komentarza: jesli rzeczywiscie zasłabł.. lub zasnłą to po co kajdanki? Data dodania komentarza: 16.08.2026, 20:29 Źródło komentarza: Sprawdź: Kierowca wyprowadzony w kajdankach, informacje ze szpitali i zarządzenie Wojewody Podkarpackiej. Autor komentarza: lioscionosz Treść komentarza: poczta na pietrze to hańba dla poczty! Data dodania komentarza: 16.08.2026, 18:19 Źródło komentarza: Remontują schody. A co z dostępnością biblioteki? Autor komentarza: menago Krosno Treść komentarza: nie każdy sąsiad zasługuje na dzień dobry , a poza tym nie ma to wpływu na jej karierę. Skoro jako sąsiad psuje jej Pan opinię to jakoś mnie ten brak ,,dzień dobry" wcale nie dziwi. Ja jak przyjeżdżam do Rzeszowa zawsze słyszę od niej dzień dobry i jest wobec mnie bardzo miła. Uważam ,że na szacunek trzeba sobie zasłużyć , a nie go żądać. Data dodania komentarza: 15.08.2026, 19:09 Źródło komentarza: Mistrzyni na rolkach z Rzeszowa. Znacie ją? Autor komentarza: Kim Treść komentarza: Ciekawe dla kogo i ile poszło łapówki do Ratusza by wyburzyć wieże i wybudować nowy moloch z betonu. Data dodania komentarza: 15.08.2026, 12:32 Źródło komentarza: Budowali ją Rzeszowianie dla Rzeszowian. Teraz wieża telewizyjna na Baranówce ma szansę na prawną ochronę
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama