Oficjalny punkt odniesienia: Jak głosowało Podkarpacie i Rzeszów w 2023 roku?
Wyborcza baza wypadowa dla poszczególnych ugrupowań jest zróżnicowana i wyraźnie pokazuje odmienny profil stolicy regionu na tle całych okręgów:
Okręg nr 23 (Rzeszowsko-Tarnobrzeski): Prawo i Sprawiedliwość – 51,60%, Koalicja Obywatelska – 17,70%, Trzecia Droga – 12,42%, Konfederacja – 9,48%, Nowa Lewica – 4,89%.
- Okręg nr 22 (Krośnieńsko-Przemyski): Prawo i Sprawiedliwość – 54,70%, Koalicja Obywatelska – 15,85%, Trzecia Droga – 13,79%, Konfederacja – 8,61%, Nowa Lewica – 4,47%.
Miasto Rzeszów (Głosowanie w granicach miasta): Prawo i Sprawiedliwość – 32,49% (38 517 głosów), Koalicja Obywatelska – 30,49% (36 140 głosów), Trzecia Droga – 14,45% (17 126 głosów), Konfederacja – 9,75% (11 560 głosów), Nowa Lewica – 8,44% (10 007 głosów).
ZAGŁOSUJ:
Prawica w obliczu podziałów: Rozwój Plus i samodzielny ruch Brauna
Podkarpacie od lat uchodziło za twardy bastion Prawa i Sprawiedliwości, jednak nadchodzące wybory będą pierwszym sprawdzianem w warunkach otwartego podziału:
Pojawienie się ugrupowania Rozwój Plus: Formacja tworzona wokół Mateusza Morawieckiego zyskała na Podkarpaciu silną reprezentację. Przejście dwóch znanych posłów z regionu – Fryderyka Kapinosa oraz Zbigniewa Chmielowca – uderza bezpośrednio w tradycyjny elektorat PiS w powiecie mieleckim i kolbuszowskim. Czy frakcji Kaczyńskiego uda się utrzymać rząd dusz na Podkarpaciu? Na Podkarpaciu PiS jest nadal mocne i rozwija kadry w lokalnych samorządach. Czy Ewie Leniart uda się utrzymać rząd dusz na Podkarpaciu? ZobaczyMY.
Samodzielna siła Grzegorza Brauna: Odejście Brauna z Konfederacji i powołanie własnego ugrupowania drastycznie zmienia układ sił. Jego wysokie poparcie w regionie (ponad 26 tys. głosów w okręgu rzeszowskim w 2023 r.) i bardzo dobry wynik w wyborach prezydenckich sprawia, że nowa partia Brauna może odebrać mandaty zarówno dotychczasowej Konfederacji Mentzena i Bosaka, jak i prawemu skrzydłu PiS.
Centrum i jego liderzy: Zacięta walka o mandaty
W samym Rzeszowie w 2023 roku różnica między PiS a KO wynosiła zaledwie 2 377 głosów (ok 2,00%). Wyścig w całym województwie zapowiada się pasjonująco z powodu przetasowań po stronie centrum i lewicy:
Szanse KO i transferowe spekulacje: Jeśli potwierdzą się spekulacje z kuluarów o starcie Bartosza Romowicza z list Koalicji Obywatelskiej w okręgu 22 to poseł z dorobkiem ponad 21 tys. głosów stworzy bezpośrednie zagrożenie dla dotychczasowych liderów listy KO (Joanny Frydrych i Marka Rząsy). W okręgu rzeszowskim Paweł Kowal będzie z kolei walczył o dociągnięcie listy do czwartego mandatu. Czy nowy lider podkarpackiej KO sprosta pokładanym w nich nadziejom? Czas pokaże
PSL w nowym układzie: Po przejściu Elżbiety Burkiewicz do innej formacji i rozpadzie zarówno szyldu Trzeciej Drogi jak i ugrupowania Szymona Hołowni, obowiązek budowania wyniku w regionie spoczywa na pośle Adamie Dziedzicu. Choć jest to wyjątkowo aktywny i pracowity parlamentarzysta to samodzielny start stawia przed nim znacznie trudniejsze zadanie w walce o obronę poselskiego fotela w okręgu w 2027 r. Jaki los spotka dawnych działaczy Hołowni i na jakich listach zobaczymy ich nazwiska na dzisiaj pozostaje zagadką
Czy Lewica odzyska mandat?
W 2023 roku lewica utraciła mandat w województwie choć startowała z jednej listy a kandydaci Parti Razem zrobili dobre wyniki zwłaszcza na tle kolegów z dawnego SLD. Dzisiaj już wiemy, że po rozłamie klubu, oba ugrupowania prawdopodobnie wystartują oddzielnie. W ostatnich miesiącach to działacze Partii Razem wyraźniej zaznaczają swoją obecność w podkarpackiej przestrzeni medialnej. Kluczowym przykładem jest głośna batalia o obronę i przyszłość szpitala w Lesku (oraz lokalnego SOR-u), w którą mocno zaangażował się lokalny lider Razem dr Duszan Augustyn. Wyraziste akcje społeczne sprawiają, że Razem zyskuje widoczność kosztem klasycznej Nowej Lewicy. Testem sympatii dla lewicy w regionie były wybory prezydenckie. Na Podkarpaciu Adrian Zandberg uzyskał 4,86%, wyprzedzając Magdalenę Biejat z wynikiem 4,23%. W samym Rzeszowie przewaga Zandberga była jeszcze bardziej widoczna. Osobny start obu formacji w wyborach parlamentarnych grozi jednak rozproszeniem głosów, co przy metodzie D’Hondta utrudni uzyskanie mandatu.




Napisz komentarz
Komentarze