Trzy tysiące złotych kary za niestawiennictwo w Rzeszowie
O wydaniu postanowienia poinformowała oficjalnie Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Była szefowa rządu miała zostać przesłuchana w charakterze świadka, jednak nie pojawiła się na wyznaczonych czynnościach procesowych.
„Prokurator nałożył na świadka karę pieniężną w wysokości trzech tysięcy złotych w związku z kilkukrotnym niestawiennictwem na wezwanie organu prowadzącego bez należytego usprawiedliwienia” – przekazano w oficjalnym komunikacie rzeszowskiej prokuratury.
Zgodnie z procedurą karną decyzja rzeszowskiego prokuratora nie jest prawomocna. Beacie Szydło przysługuje prawo do złożenia zażalenia na nałożoną grzywnę.
Czytaj również:
Śledztwo dotyczy 8,4 mln zł. Rzeszów przejmuje kluczowe wątki
Sprawa ma związek z wielowątkowym postępowaniem dotyczącym funkcjonowania Polskiej Fundacji Narodowej. Śledztwo, rozpoczęte pierwotnie w Warszawie, zostało przejęte przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie.
Tutejsi śledcy badają m.in. kwestię sfinansowania w 2017 roku kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Prokuratura ocenia, że na skutek ewentualnego nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez ówczesny zarząd PFN, fundacja mogła ponieść szkodę majątkową w wysokości co najmniej 8,4 miliona złotych. W lipcu w tym samym postępowaniu rzeszowska prokuratura przedstawiła zarzuty byłemu członkowi zarządu PFN Maciejowi Ś. oraz byłemu prezesowi Cezaremu J.
Czytaj również:
Zawiłe tło statutowej działalności PFN
W rzeszowskim śledztwie analizowany jest również materiał dotyczący decyzji ówczesnej prezes Rady Ministrów o zleceniu PFN realizacji działań osłonowych dla rządowej reformy sądownictwa. Materiały te zostały objęte tzw. raportem Bodnara – opracowaniem Prokuratury Krajowej dotyczącym postępowań z lat 2016–2023. Rzeszowscy śledcy weryfikują ponadto gospodarność przy zakupie i późniejszej sprzedaży jachtu I Love Poland za kwotę 900 tysięcy euro.
Polska Fundacja Narodowa powstała w 2016 roku z inicjatywy 17 spółek Skarbu Państwa (m.in. Orlen, PGE, PZU, PKO BP), które zobowiązały się przekazać łącznie 45,5 mln zł na promocję Polski za granicą. Wokół wydatkowania tych funduszy narosły jednak wątpliwości, a Najwyższa Izba Kontroli złożyła wcześniej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa utrudniania kontroli państwowej z powodu odmowy udostępnienia dokumentacji przez władze fundacji.




Napisz komentarz
Komentarze