Przedstawicielka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, zaprezentowała na konferencji prasowej przełomowe ustalenia dotyczące stanu zdrowia podejrzanego.
Brak logicznego kontaktu i wniosek o areszt w szpitalu
Powołani w sprawie biegli psychiatrzy wydali jednoznaczną opinię o bieżącej kondycji psychicznej 31-letniego Ihora M.
- Diagnoza biegłych: U mężczyzny stwierdzono ostre, wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, silne pobudzenie psychoruchowe oraz rozkojarzenie toku myślenia. Z podejrzanym nie ma obecnie logicznego kontaktu.
- Brak możliwości przesłuchania: Poważne objawy psychotyczne uniemożliwiają śledczym formalne ogłoszenie zarzutów oraz przesłuchanie mężczyzny.
- Areszt na oddziale zamkniętym: Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu skierowała do Sądu Rejonowego w Jarosławiu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, które ze względu na stan podejrzanego musi być wykonywane w warunkach szpitalnych. Sąd wyznaczył dla niego obrońcę z urzędu.

Prokuratura podkreśla, że wydana ekspertyza dotyczy wyłącznie aktualnego stanu zdrowia mężczyzny. Kwestia jego poczytalności w chwili dokonywania ataku będzie przedmiotem odrębnej opinii biegłych w dalszym toku śledztwa. Gdy stan zdrowia Ihora M. ulegnie poprawie, śledczy będą mieli siedem dni na wykonanie czynności procesowych.
Czytaj również:
Śledczy odtwarzają trasę. Dementi w sprawie służby wojskowej
Policjanci i prokuratorzy krok po kroku odtworzyli drogę, jaką 31-latek przebył przed tragedią. Po tym, jak Straż Graniczna w Korczowej odmówiła mu wjazdu na Ukrainę ze względu na brak ubezpieczenia OC pojazdu, mężczyzna nie zdecydował się na piesze przejście granicy. Śledczy ustalili i przesłuchali już osoby, z którymi Ihor M. przemieścił się prywatnym samochodem z przejścia granicznego w stronę Jarosławia. Trwa również oczekiwanie na toksykologiczne wyniki badań krwi.
W reakcji na nieoficjalne doniesienia medialne, jakoby sprawca miał być weterynarzem wojskowym walczącym na froncie, głos zabrał ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Występując w telewizji TVN24, stanowczo zdementował te informacje.
Ukraińscy dyplomaci skontaktowali się z matką podejrzanego. Z jej relacji wynika, że 31-latek od 2022 roku mieszkał na stałe w Niemczech i nigdy nie służył w ukraińskim wojsku. Kobieta przyznała jednak, że podczas ostatnich odwiedzin zauważyła u syna niepokojące objawy i nadmierną emocjonalność.
Czytaj więcej:

Stan rannych w szpitalach
Śledczy sformułowali wobec Ihora M. trzy zarzuty: zabójstwa ks. Stanisława Zbojnowicza, usiłowania zabójstwa pozostałych osób oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
W szpitalu w Jarosławiu w stanie ciężkim wciąż przebywa dwóch duchownych, w tym ks. Marek Pieńkowski. Jedna z poszkodowanych kobiet leczy obrażenia w szpitalu w Przeworsku, natomiast piąta osoba pokrzywdzona po udzieleniu pomocy medycznej opuściła placówkę w Przemyślu.




Napisz komentarz
Komentarze