Nocne rajdy z ostrym narzędziem
Pierwszy sygnał o chuligańskich wybrykach trafił do rzeszowskich policjantów w drugiej połowie sierpnia. Wówczas właścicielka Opla Astry zaparkowanego przy ul. Siemieńskiego zgłosiła, że w nocy nieznany sprawca zarysował lewe przednie i tylne drzwi jej auta, powodując szkody na sumę 2 tysięcy złotych.

Niemal równolegle do funkcjonariuszy zaczęły wpływać kolejne zgłoszenia dotyczące uszkodzeń m.in. samochodów marki Seat. W rejonie osiedlowych parkingów powtarzał się dokładnie ten sam schemat działania. Sprawca działał pod osłoną nocy najczęściej między godziną 2:00 a 4:00 nad ranem i bez żadnego wyraźnego powodu niszczył karoserie ostrym narzędziem.
Czytaj również:
Nocne zatrzymanie i 16 zarzutów
Szybkie ustalenia operacyjne doprowadziły śledczych do 46-letniego mieszkańca Rzeszowa. Prowodyr chuligańskiego procederu został zaskoczony i zatrzymany przez policjantów w pobliżu swojego miejsca zamieszkania.
– Mężczyzna podczas zatrzymania twierdził, że nie wie, o co chodzi i utrudniał wykonywanie czynności procesowych. Na podstawie zebranego materiału dowodowego usłyszał łącznie 16 zarzutów dotyczących umyślnego uszkodzenia mienia z pobudek chuligańskich – informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Podejrzany nie przyznał się do winy. Łączne straty spowodowane jego działaniem wyceniono na 58 500 złotych.

Pokrzywdzonych może być więcej
Chociaż po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych 46-latek został zwolniony, lista zarzutów może się wydłużyć. Do komisariatu na ul. Wołyńskiej stale zgłaszają się kolejne osoby, których pojazdy zostały porysowane w podobny sposób. Śledczy weryfikują obecnie, czy za pozostałymi aktami wandalizmu stoi ten sam mężczyzna.
O wymiarze kary dla 46-latka zadecyduje sąd.




Napisz komentarz
Komentarze