Zmasowane patrole w Rzeszowie i gminach
W reakcji na kryzys ogólnokrajowy, Komenda Miejska Policji w Rzeszowie oraz Straż Miejska połączyły siły. Od wczesnych godzin porannych funkcjonariusze pojawili się w rejonach rzeszowskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych, monitorując otoczenie oraz wchodząc do budynków, by służyć wsparciem dyrekcji i kadrze pedagogicznej.
Podobne kroki podjęto w sąsiadujących gminach. Wójt Gminy Trzebownisko wydał specjalny komunikat uspokajający mieszkańców, informując, że zajęcia w tamtejszych placówkach odbywają się normalnie. Służby musiały jednak błyskawicznie zareagować na realny incydent: w jednej ze szkół na terenie gminy uczeń wypowiedział słowa sugerujące posiadanie niebezpiecznego narzędzia w plecaku. Wójt oraz policja zaapelowali, że w obecnych realiach absolutnie żadne tego typu wypowiedzi, nawet rzekomo wypowiedziane „dla żartu” nie będą tolerowane i mogą zakończyć się sprawą w sądzie rodzinnym.
Komenda Wojewódzka Policji przypomina, że zadaniem funkcjonariuszy jest dyslokacja patroli w godzinach rozpoczęcia i zakończenia zajęć. Mundurowi zwracają szczególną uwagę na osoby zachowujące się nietypowo. Służby apelują również do rodziców o zachowanie spokoju i korzystanie wyłącznie ze sprawdzonych informacji, stanowczo odradzając powielanie niepotwierdzonych plotek w Internecie.
Czytaj również:
Głosy zaniepokojonych rodziców w sieci
Mimo szybkich i zdecydowanych działań prewencyjnych ze strony władz, atmosfera na lokalnych grupach dyskusyjnych na Facebooku zrzeszających rodziców z Rzeszowa i okolic była w piątek rano bardzo napięta. Wiele osób otwarcie przyznało, że obawiało się posłać dzieci do placówek.
„Noc z głowy i ogromny dylemat. Mąż był za tym, żeby dzisiaj zostawić córkę w domu, bo strach jest silniejszy niż wszystkie zapewnienia dyrekcji. Ostatecznie poszła, ale siedzę w pracy jak na szpilkach i co chwila odświeżam telefon” – napisała na jednej z rzeszowskich grup pani Marta.
Podobnych opinii nie brakowało ze strony ojców, którzy zwracali uwagę na ciężar gatunkowy ostatnich dni w kraju:
„Co z tego, że dzisiaj postawili patrole? Dzieciaki w szkołach panikują, a najgorsze jest to, że niektórzy rówieśnicy robią z tego głupie żarty, zupełnie nie zdając sobie sprawy, jak to na wszystkich wpływa” – komentował pan Tomasz z okolic Rzeszowa.
Głos zabierali także rodzice, którzy zdecydowali się na pozostawienie pociech w domach:
„Ja dzisiaj mojego syna do szkoły nie puściłem. Nie potrafię ryzykować i udawać, że nic się nie stało. Służby robią co mogą, ale poczucie bezpieczeństwa u nas, rodziców, zostało mocno nadszarpnięte” – wtórował pan Paweł.
Czytaj również:
Apel do rodziców: kontrolujmy sieć i rozmawiajmy z dziećmi
W obliczu ostatnich wydarzeń eksperci oraz służby mocno akcentują również kwestię profilaktyki domowej. Kluczowe staje się monitorowanie tego, czym interesują się najmłodsi w Internecie oraz jakie treści konsumują w mediach społecznościowych. Szybki obieg informacji, podatność na internetowe wyzwania czy szerzenie dezinformacji mogą rodzić poważne zagrożenia w realnym świecie. Psycholodzy i policja apelują do rodziców o uważną obserwację zachowań dzieci, regularne rozmowy o emocjach oraz szybką reakcję, gdy w cyfrowej przestrzeni pojawiają się jakiekolwiek niepokojące sygnały.
Służby apelują, by w przypadku zauważenia jakichkolwiek realnych zagrożeń natychmiast alarmować dyrekcję, dzwonić pod numer alarmowy 112 lub do rzeszowskiej Straży Miejskiej pod numer 986.



Napisz komentarz
Komentarze