Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Polska Grupa Górnicza ostrzega przed oszustwami w sieci

Podziel się
Oceń

Do Polskiej Grupy Górniczej (PGG) - największego krajowego dostawcy węgla opałowego - docierają fałszywe faktury, na których bezprawnie wykorzystano logo spółki. Firma ponownie ostrzega klientów swojego sklepu internetowego przed oszustwami przy sprzedaży węgla w internecie.
  • Źródło: PAP Mediaroom
Polska Grupa Górnicza ostrzega przed oszustwami w sieci

Autor: PAP

"Docierają do nas fałszywe faktury od oszukanych osób. Apelujemy, aby przed zrobieniem zakupów, podaniem danych osobowych i dokonaniem wpłaty dokładnie sprawdzać adres strony sklepu internetowego PGG" - powiedział w czwartek PAP rzecznik górniczej firmy Tomasz Głogowski.

Prawidłowy adres strony internetowej e-sklepu PGG to https://sklep.pgg.pl. Przedstawiciele spółki przypominają, że w witrynach stworzonych przez oszustów grafika może być łudząco podobna, a nawet identyczna. Także rzekomy asortyment na fałszywej stronie może wyglądać tak jak ten z PGG.

"Klikając i kupując, możemy nie tylko stracić pieniądze - oszuści wyłudzają także nasze dane osobowe. Dlatego kupując węgiel należy zwrócić uwagę na adres strony. Sprawdźmy też, czy z boku adresu strony znajduje się kłódka - to informacja, że połączenie jest szyfrowane i zabezpieczone. Znajdziemy tam informacje o certyfikacie PGG" - powiedział rzecznik.

Obecnie w e-sklepie PGG można kupić węgiel konfekcjonowany oraz miały węglowe. Towar jest dostępny w sesjach sprzedażowych o 16.00 i 18.00. Obecnie Grupa nie sprzedaje węgla luzem, który trafia do samorządów. Sesje sprzedaży miału węglowego są w poniedziałki, środy i piątki, a sesje z węglem paczkowanym - we wtorki i czwartki.

Od czwartku rejestracja i logowanie do sklepu internetowego PGG jest możliwe tylko za pomocą systemu identyfikacji elektronicznej login.gov.pl, czyli z potwierdzeniem tożsamości przez profil zaufany, eDowód czy konto bankowe.

Zmiany służą wyeliminowaniu przypadków rejestrowania w sklepie internetowym kont na nieprawdziwe dane czy zakładania kilku kont przez te same osoby. Chodzi też o umożliwienie klientom e-sklepu samodzielnej modyfikacji danych na własnym profilu bez konieczności przesyłania formularza zmiany danych.

Nowi klienci rejestrują się już na zmienionych zasadach, zaś dane klientów dotychczasowych będą zapisane w ich profilach po uwierzytelnieniu przez system.

Uwierzytelnieni użytkownicy mogą sami modyfikować swoje dane, takie jak numer telefonu, numer rachunku bankowego czy adres zamieszkania. Na razie nie dotyczy to możliwości modyfikacji adresu gospodarstwa domowego, pod którym spalany będzie kupowany węgiel, choć i to jest w planach. Dotąd, aby zmienić jakiekolwiek dane użytkownicy musieli przesyłać do PGG specjalne formularze.

Do momentu rozpoczęcia programu dystrybucji węgla przez samorządy, sklep internetowy PGG był głównym kanałem sprzedaży węgla opałowego z kopalń tej największej górniczej spółki.

Od początku tego roku za pośrednictwem e-sklepu sprzedano ok. 1,4 mln ton węgla dla ok. 460 tys. klientów. Podczas każdej sesji zakupowej sprzedawano średnio ok. 40 tys. ton węgla, nie wystarczało to jednak do zaspokojenia popytu - w jednej chwili zakupu w e-sklepie usiłowało dokonać nawet 140 tys. klientów. Obecnie PGG zawiera umowy na dostawy węgla z samorządami, w ramach programu preferencyjnej sprzedaży węgla przez gminy - dotąd podpisano blisko 500 takich umów.(PAP)

mab/ amac/

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama