Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Rzeszów. Ile zapłacimy za śmieci?

Podziel się
Oceń

Miasto Rzeszów, tak jak i inne podkarpackie gminy, odkłada przetarg na wybór firmy, która zbierze i przetworzy nasze śmieci. Pospiech nie jest wskazany, bo koszty odbioru śmieci w dużej mierze zależą od państwowej spółki, do której należy jedyna w regionie spalarnia.
  • Źródło: wyborcza.pl, informacje własne
Zgodnie z ustawą śmieciową, gmina może wybrać firmę odbierająca odpady komunalne w przetargu ogłaszanym maksymalnie co 3 lata. Przyjęło się jednak, że takie przetargi organizowane są zazwyczaj co roku. Wynika to z częstych zmian na rynku śmieciowym.

Dlaczego tak drogo?!

Zeszłoroczne zmiany w ustawie śmieciowej zmieniły wymogi odnośnie segregacji odpadów. Spowodowały również drastyczne wzrosty cen.
Do 2018 roku województwo podkarpackie było podzielone na kilka regionów, w których funkcjonowały specjalne zakłady do przetwarzania odpadów. Niektóre Sortowanie Odpadów Komunalnych z części śmieci komunalnych produkowały tzw. paliwo alternatywne, które następnie transportowały do cementowni i spalarni. Zarabiały na tym do 200 zł za tonę. Powodowało to, że ceny odbioru śmieci od ludności były dość niskie.

Wprowadzona w 2019 r. nowelizacja ustawy śmieciowej nie tylko zmieniła wymogi stawiane instalacjom przetwarzającym odpady, ale przede wszystkim zniosła rejonizacje. Rynek śmieci został „uwolniony”.
W efekcie śmieci z całej Polski mogły szeroki strumieniem płynąć do cementowni i spalarni, w tym rzeszowskiej spalarni PGE. Ta, na początku swej działalności miała jeszcze relatywnie niskie ceny "skupu" śmieci.
W wyniku zmiany ustawy i konkursu ofert rzeszowska spalarnia podniosła ceny śmieci dostarczanych przez spółki komunalne. Ceny wzrosły nawet do 650-750 zł za tonę odpadów. Firmy na przetargach zażądały więcej za swoje usługi, a gminy sięgnęły po pieniądze do kieszeni mieszkańców. Nie mogą bowiem opłat za śmieci sfinansować z innych środków.

Dlaczego Rzeszów opóźnia przetarg

Postępowanie na wybór firmy, która w przyszłym roku zajmie się śmieciami z terenu Rzeszowa, ogłoszony został jeszcze w pierwszej połowie sierpnia. Mamy połowę października, ale firma, która będzie odbierać odpady w 2021 roku, nadal nie została wyłoniona. – Chcemy, aby firmy, które będą zainteresowane startem w naszym przetargu, swoje oferty oparły na realnych cenach w rzeszowskiej spalarni śmieci. Mamy informację, że PGE Energia Ciepła – spółka, do której należy spalarnia, na dniach poda wyniki konkursu ofert – mówi Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Miasto ogłosi przetarg, gdy pozna ceny w spalarni w PGE.

Z informacji zdobytych przez Rzeszow112.pl wnika, że konkurs ofert w PGE był dwuetapowy. Ostatni etap zakończył się 5 października. Jednak do tej pory PGE nie podała informacji, jakie oferty wybrała. – Sprawa rozstrzyga się w Warszawie – mówi nasz rozmówca. – Oni sami jeszcze nie wiedzą, jakie dadzą ceny – dodaje. Na obecnym etapie wiadomo jedynie, że PGE w konkursie ofert zastrzegła, iż co najmniej 50 proc. strumienia odpadów przyjmie od firm odbierających śmieci z podkarpackich gmin.

Od cen "skupu" śmieci, jakie ustali spalarnia należąca do państwowej spółki, w dużej mierze będą zależeć nasze comiesięczne opłaty.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: DarekTreść komentarza: tylko Kowal może na Podkarpaciu zrobić porządek z obecnymi kiepskimi zarządzającymi podkarpacką PO. Trzeba kogoś takiego jak on, żeby odzyskać ten region!Data dodania komentarza: 9.02.2026, 17:58Źródło komentarza: Były człowiek PiS przejmuje stery w KO? Paweł Kowal ma odbić Podkarpacie prawicyAutor komentarza: AntypisTreść komentarza: A kiedy reszta tego towarzystwa Woś Matecki Warchoł spocony Wójcik Kalika no i BezmajtekData dodania komentarza: 8.02.2026, 09:35Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Miękiszonem nie jest, nie ma się za uszami, to nie ma się czego bać. No chyba że jest miętki w kręgosłupie, za uszami jak u Szreka w uchu wosk na całą świeczkę, wraz z knotem, no to wtedy chyba musiałby do Orbana (przyjmuje uchodźców) pojechać na leczenie. Ma to sens, w RP najwyżej może liczyć na leczenie szpitalne w trakcie odsiadki, bo na normalne się nie doczeka. Ewentualnie do przyjaciela wielkiego Polaków - tego z budynku brata (z kraju który mieszka gdzie chce)- ponoć maga pomaga na wszelkie dolegliwości. Jakby tam pojechał, to jest kryty, wszelkie braty w czapce pomogą.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 19:28Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Nie rozumiesz podstawy działania. Jak przy korycie, to nic mu nie ma szans się stać. Rączka rączkę myje w tym całym rządzie, od 1980 roku. Tak sobie poukładali, że wilk wilkowi łba nie urwie. Tak to działa, a nam, podatnikom, tylko płacić na darmozjadów.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 17:10Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Czekam jeszcze na Warchoła, w tej samej sprawie.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 15:31Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: I dlatego takie KOLOSEUM ma sens w Rzeszowie. Pan Ziobro miałyby szansę stanąć na nieudeptanej ziemi i zgodnie z Kodeksem Boziewicza udowodnić swoją niewinność, jako prawdziwy TWARDZIAK. To chyba oczywiste, prawda?Data dodania komentarza: 6.02.2026, 21:06Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama