Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp
Reklama nawóz ogrodowy

Propola: Kto pamięta, że Auschwitz wyzwolił m.in. Żyd?

Podziel się
Oceń

Przed nami kolejna rocznica wyzwolenia kompleksu obozowego Auschwitz-Birkenau - symbolu piekła, które człowiek jest w stanie zgotować innym, jedynie w imię własnych chorych wizji i przekonań. Wydarzenia upamiętniające ten moment, jak i, generalnie, ofiary Zagłady, organizowane są już teraz w różnych częściach Polski, także na Podkarpaciu. Czym tak naprawdę był dzień 27 stycznia 1945 r. i co odróżniało go od zwykłej kartki z kalendarza?
Propola: Kto pamięta, że Auschwitz wyzwolił m.in. Żyd?
Brama obozu Auschwitz I

Źródło: Wikimedia Commons

Z pewnością wydaje się zasadne, by wspominając tę datę, wyjaśnić wpierw okoliczności wprowadzenia Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu i jego znaczenie na arenie międzynarodowej.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu

Dzień ten został ustanowiony w 2005 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Główną intencją jego inicjatorów miało być regularne kultywowanie pamięci o ofiarach pochodzenia żydowskiego, zamordowanych w okresie II wojny światowej przez III Rzeszę i jej sojuszników.

W tym miejscu trzeba podkreślić, iż ustanowienie dnia 27 stycznia tym momentem w roku, kiedy to oddajemy hołd ofiarom Zagłady, nie było przypadkowe. To właśnie bowiem wtedy, w 1945 r., oddziały Armii Czerwonej wyzwoliły więźniów niemieckiego kompleksu obozowego Auschwitz-Birkenau. Wydarzenie to uważane jest za symboliczny koniec masowego ludobójstwa, którego ofiarami byli Żydzi z wielu krajów europejskich. 

Jednocześnie ONZ zaapelowała wówczas do państw członkowskich o opracowanie odpowiednich programów edukacyjnych, które miałyby mieć za zadanie uwrażliwić przyszłe pokolenia na problem Holokaustu i zapobiec identycznym aktom ludobójstwa w przyszłości. Ponadto, co warte odnotowania, Zgromadzenie Ogólne wezwało też wtedy narody do podjęcia wszelkich środków, aby podtrzymać pamięć i edukację na temat Zagłady. Chodziło bowiem o to, by ten czas był dla wszystkich ludzi przestrogą przed nienawiścią, rasizmem i uprzedzeniami.

27 stycznia 1945 r.

Na przełomie 1944 i 1945 r. Niemcy przystąpili do stopniowej ewakuacji kompleksu obozowego i wywózki więźniów w głąb III Rzeszy. Wycofujący się personel starał się niszczyć elementy infrastruktury, a także m.in. dokumentację. Śladów zbrodni nie udało się im jednak zatrzeć, ze względu na zbliżające się Armię Czerwoną. 

To właśnie czerwonoarmiści, a dokładniej żołnierze 60. Armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego, jako pierwsi dotarli do bram kompleksu. Było to dnia 27 stycznia 1945 r. - dokładnie wtedy zakończył się koszmar więźniów obozowych.

Łącznie, w obozach Auschwitz, Birkenau, Monowitz i podobozach, wyzwolenia doczekać miało ok. 7,5 tysiąca więźniów. Odnaleziono również ciała kilkuset ofiar, zamordowanych w ostatnich dniach funkcjonowania Auschwitz-Birkenau lub też zmarłych z wycieńczenia. Nic więc dziwnego, że to właśnie dzień 27 stycznia uznany został za Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu - jest to bowiem pamiątka po wydarzeniu ważnym zarówno z perspektywy pamięci o tych ofiarach, które zostały zamordowane, jak i o tych, które, choć przeżyły, już przez resztę życia zmagały się z traumą po okrucieństwach, których doświadczyły.

Zgodnie z relacjami żołnierzy sowieckich, którzy uczestniczyli w wyzwalaniu obozów, moment przeszukiwania obozu, miał być dla nich szokującym doświadczeniem. Nie tylko z powodu stanu ocalałych, ale też i ze względu na pozostawione przez Niemców ślady - np. pozostałości pieców krematoryjnych czy też wszechobecny "trupi zapach". 

Część byłych więźniów, przynajmniej tych, znajdujących się w wystarczająco dobrym stanie zdrowotnym, opuściła tereny Auschwitz-Birkenau i udała się w podróż do domu. Inni jednak zostali umieszczeni w specjalnie przygotowanych szpitalach, które powstały na terenie obozu. Wielu z nich niestety było w tak ciężkim stanie, że nie udało im się pomóc, w rezultacie czego umierali oni w kolejnych miesiącach po wyzwoleniu.

Żyd jednym z wyzwolicieli

I w tym miejscu warto wspomnieć o pewnym paradoksie dziejowym, do których jednak historia nas już w pewien sposób przyzwyczaiła. Wśród bowiem sowieckich wyzwolicieli obozu znalazł się 32-letni inżynier z Zaporoża, z pochodzenia Żyd, Anatolij Szapiro. Jako oficer, służył on w 100. Dywizji Piechoty 106. Korpusu Piechoty, biorąc udział m.in. w bitwie na Łuku Kurskim w 1943 r.

W styczniu 1945 r., kiedy Armia Czerwona prowadziła działania nieopodal Oświęcimia, Szapiro był dowódcą jednego z oddziałów sowieckich. Jak sam podkreślał, początkowo on i jego żołnierze nie zdawali sobie sprawy z tego, czym właściwie było Auschwitz. Pewne sygnały na temat tego, co działo się w obozie, mieli oni otrzymywać jedynie od mieszkających w pobliżu Polaków.

-Zapytaliśmy się ich, co się dzieje w tym obozie. Niektórzy mówili, że nie wiedzą. A inni mówili: "Niemcy palą tam Żydów" - relacjonował.

Oddział Szapiry miał jako pierwszy otworzyć bramy Auschwitz. Po wejściu na teren obozu, żołnierze mieli ujrzeć witających ich więźniów. Ten widok był szokiem dla czerwonoarmistów - oficer miał ich opisywać później jako "ludzkie szkielety". Ten obraz utkwił w nim już na resztę życia.

-Oni chodzili po obozie w pasiakach. Dwóch zatrzymało się i zaczęło klaskać w dłonie, pozdrawiając nas, żołnierzy i oficerów. Jak udało im się przeżyć do wyzwolenia, nie wiem - tłumaczył po latach Szapiro.

Weteran aktywnie angażował się później w działania o charakterze upamiętniającym, przestrzegając jednocześnie przed złem, jakie pociąga za sobą wojna. Spotykał się z młodzieżą, a także innymi osobami, zainteresowanymi jego postacią i historią II wojny światowej. W 2005 r. Szapiro, na mocy postanowienia ówczesnego prezydenta RP, Aleksandra Kwaśniewskiego, został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP. Z kolei rok później, prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, pośmiertnie nadał mu tytuł Bohatera Ukrainy.

Anatolij Szapiro na krótko przed śmiercią w 2005 r. fot. Wikimedia Commons

Obchody na Podkarpaciu

Choć wspominałem o tym już w innej publikacji, wydaje się zasadne, by jeszcze raz nawiązać do początkach obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu na Podkarpaciu. Pierwsze tego typu uroczystości odbyły się jeszcze w roku 2009, a ich organizatorami byli wtedy m.in. przedstawiciele Uniwersytetu Rzeszowskiego, na czele z kierownikiem Zakładu Historii i Kultury Żydów Instytutu Historii UR, prof. Wacławem Wierzbieńcem. 

Dodatkowo, w 2012 r., w organizację i promocję inicjatywy aktywnie włączył się również rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Od tego momentu obchody są organizowane w kilkunastu miastach i miejscowościach regionu m.in. w Rzeszowie, Krośnie, Korczynie, Kołaczycach, Przemyślu, Lubaczowie, Jarosławiu, Leżajsku, Mielcu, Błażowej i w Sanoku. 

Uroczystościom niemalże zawsze towarzyszą modlitwy w intencji pomordowanych Żydów, prelekcje, wykłady, a także sesje naukowe, poświęcone stosunkom polsko-żydowskim, kulturze oraz Zagładzie. Po nich odbywają się zazwyczaj także specjalne pokazy filmowe i spotkania, a ponadto też prezentowane są wystawy. odnoszące się bezpośrednio do tamtych wydarzeń.

Główna część obchodów rzeszowskich będzie miała miejsce w czwartek, 25 stycznia, na tzw. Nowym cmentarzu żydowskim w Rzeszowie, przy al. Rejtana (wejście od ulicy Dołowej). Wówczas, o godz. 11:00, nastąpi uroczyste uczczenie ofiar Holokaustu, a także odmówiona zostanie modlitwa z udziałem rabina Shalom Ber Stamblera z Chabad Lubawicz w Warszawie. 

Pełen harmonogram wydarzeń towarzyszących obchodom znaleźć można TUTAJ.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Ten chłop był tak beznadziejny, że szkoda słów. Jakim cudem się dostał do sejmu to cud.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 11:41Źródło komentarza: Gawlik podsumował lata działalności i wskazał swoją kandydatkę. "Znam Joannę i stoję przy niej"Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Podobno chcą ich wyrzucić z partiiData dodania komentarza: 11.03.2026, 07:15Źródło komentarza: Wybory w podkarpackiej KO: Krzysztof Kłak odpowiada na zarzuty dotyczące głosowania w powiecie przeworskimAutor komentarza: JurekTreść komentarza: W drugą stronę z zagryzaniem też to działa?Data dodania komentarza: 10.03.2026, 21:03Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowościAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Jeżeli ten zrzut ekranu jest prawdziwy, to nie ma co się dziwić. Nawet nazw miejsowości, powiatów, litery i, albo użycia słowa "łącznie" nie umieją napisać poprawnie. Kompletnie mnie nie obchodzi bitwa na "głosy" w żadnej polityce, ale drodzy pracownicy polityków - miejcie litość dla czystości języka.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: BolekTreść komentarza: Przecież wiadomo dlaczego tyle głosów było Przeworska, i kto pochodzi z przeworska mr kk, który bardzo dobrze zna mr pk i go popiera, zresztą bardzo czesto sie spotykają, demokracja :D buhahahhaData dodania komentarza: 9.03.2026, 21:58Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: kaczka dziwaczkaTreść komentarza: I tak trzymać!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:15Źródło komentarza: Szok pod pomnikiem. Lata wstydu i nareszcie posprzątane – kto tym razem ruszył się do roboty? [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama