Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp

Klub Akrobatyki Sportowej w OSIR Nowa Wieś zmienia dzieci w mistrzów

Podziel się
Oceń

Klub Akrobatyki Sportowej w gminie Trzebownisko tętni życiem w hali OSiR w Nowej Wsi, gdzie kilka razy w tygodniu setki dzieci i młodych dorosłych uczą się przewrotów, salt i efektownych układów zespołowych.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

Zwykłe zajęcia ruchowe przeradzają się tam w profesjonalny trening sportowy – od rekreacji po poziom kadry narodowej.

Wizja trenerki z medalami

Za projektem stoi Brygida Sakowska‑Kamińska, multimedalistka mistrzostw świata i Europy, trzykrotna mistrzyni świata w dwójkach kobiet oraz dziewięciokrotna złota medalistka mistrzostw Polski seniorów. Od 1983 do 2000 roku sama stała na macie jako zawodniczka, dziś wykorzystuje to doświadczenie, tworząc klub w gminie Trzebownisko jako naturalne rozszerzenie działalności prowadzonej w Rzeszowie. Jej celem jest, by dzieci z okolicznych miejscowości nie musiały szukać sportu wyczynowego w dużym mieście – pełnowartościową bazę mają na miejscu, w Nowej Wsi.

Sakowska‑Kamińska podkreśla, że akrobatyka sportowa jest wymagająca, ale jednocześnie wyjątkowo rozwijająca. Oprócz medali ma na koncie Srebrny Krzyż i liczne odznaki resortowe, jednak najważniejszą nagrodą – jak sama zaznacza – są dla niej postępy wychowanków. To oni mają udowodnić, że z małej hali OSiR można dojść aż na mistrzostwa Europy i świata.

Jak wyglądają zajęcia w OSiR

Treningi odbywają się na profesjonalnym sprzęcie: trampolinie, ścieżce akrobatycznej i specjalistycznych matach rozłożonych na sali OSiR w Nowej Wsi. Każde dziecko zaczyna od indywidualnych podstaw – przewrotów, mostków, ćwiczeń siłowych i gibkościowych – a dopiero potem przechodzi do konkurencji zespołowych. Na matach pracują dwójki kobiet, dwójki mieszane, dwójki męskie, trójki kobiet i czwórki męskie, czyli pełen przekrój układów znanych z zawodów międzynarodowych.

Podział na grupy jest wielostopniowy: od rekreacyjno‑usprawniających, przez średniozaawansowane, aż po wyczynowe. Około 300 młodych akrobatów rozdzielonych jest przede wszystkim według sprawności i umiejętności, a dopiero w drugiej kolejności wieku. W praktyce oznacza to, że ambitne ośmiolatki potrafią ćwiczyć obok nastolatków, jeśli tylko prezentują podobny poziom techniczny.

Od przewrotów do salt i układów

Droga treningowa jest jasno rozpisana, ale tempo zależy od każdego dziecka. Najpierw przychodzą poprawne przewroty i stanie na rękach, potem pierwsze salta, przejścia w przód i w tył, a wreszcie układy zespołowe na tle muzyki, z podnoszeniami i piramidami. Nie da się z góry określić, ile czasu zajmie dojście do danego elementu – decydują predyspozycje, regularność treningów i… charakter.

Trenerka nie ukrywa, że chętnych do zabawy jest zawsze więcej niż tych gotowych na systematyczną, czasem bolesną pracę. Akrobatyka wymaga nie tylko siły i gibkości, lecz także odporności psychicznej, koncentracji i umiejętności działania w grupie. Upadki są wpisane w naukę, dlatego sukcesy osiągają przede wszystkim ci, którzy potrafią wstać i spróbować po raz kolejny.

Zdrowie, postawa, pewność siebie

Zajęcia w Nowej Wsi mają również bardzo wyraźny wymiar prozdrowotny. Akrobatyka, oparta na ćwiczeniach ogólnorozwojowych, znakomicie wpływa na postawę ciała: wzmacnia mięśnie brzucha i grzbietu, stabilizuje kręgosłup, poprawia pracę stawów. Treningi często zawierają elementy korekcyjne – wykonywane symetrycznie na obie strony, by wyrównywać napięcia mięśniowe i przeciwdziałać wadom stóp czy kolan.

Rodzice, którzy przyprowadzają dzieci do klubu, słyszą od trenerów, że te dwie–trzy godziny ruchu kilka razy w tygodniu mogą zastąpić brakujące na co dzień lekcje wychowania fizycznego. Zawodnicy zyskują nie tylko lepszą sylwetkę, lecz także pewność siebie: przełamanie strachu przed pierwszym saltem często przekłada się na odwagę w innych dziedzinach życia.

Klub zawsze otwarty dla nowych

Nabór do grup trwa przez cały rok, choć największe zainteresowanie pojawia się tradycyjnie we wrześniu, wraz z początkiem roku szkolnego. Klub chwali się dużą „ściągalnością” i jeszcze większą retencją – raz zapisane dzieci rzadko rezygnują, bo szybko widzą efekty ćwiczeń i przywiązują się do swojej grupy. Oprócz treningów w Nowej Wsi zajęcia usprawniające odbywają się w szkołach w Łukawcu, Zaczerniu i Jasionce, a w planach są kolejne lokalizacje w gminie.

Aktualne grafiki, informacje o naborach i relacje z zawodów publikowane są na profilach „Klub Akrobatyki Sportowej w Rzeszowie” i „Akrobatyka w gminie Trzebownisko” w mediach społecznościowych. Tam najłatwiej zadać pytania o wolne miejsca, godziny treningów czy wymagania sprzętowe. Instruktorzy zwracają uwagę, że na pierwszy trening wystarczy wygodny strój i odrobina odwagi.

Historie młodych akrobatek

O sile klubu najlepiej mówią jego zawodniczki. Dziewięcioletnia Zuzia Leszaga przyszła na salę trzy lata temu, zainspirowana filmikami w internecie, i dziś ma na koncie liczne miejsca na podium w trójkach oraz czołowe lokaty w swojej kategorii. Podkreśla, że lubi rywalizację, a ulubione elementy to te najbardziej efektowne – takie, po których publiczność wstrzymuje oddech.

Nieco starsza Jagoda Pilecka kontynuuje rodzinną tradycję: przez kilkanaście lat trenowała jej mama, również u Brygidy Sakowskiej‑Kamińskiej. Dziś jedenastoletnia zawodniczka ćwiczy trzy razy w tygodniu po dwie godziny i ma na koncie między innymi zwycięstwo w zawodach mikołajkowych w konkurencji dwójek. Przyznaje, że najbardziej boi się salt machowych, ale jednocześnie to one dają jej największą satysfakcję, gdy wreszcie wychodzą idealnie.

Od wychowanków do trenerów

W klubie coraz częściej spotyka się osoby, które przeszły pełną ścieżkę – od pierwszego przewrotu do roli instruktora. Nikola Kamińska, córka założycielki, trenuje od szóstego roku życia, jest wielokrotną mistrzynią Polski, czwartą zawodniczką Europy w dwójkach mieszanych i finalistką mistrzostw świata. Dziś łączy starty z prowadzeniem zajęć, a przyznaje, że jako córka trenerki musiała udowadniać swoją wartość bardziej niż inni.

Podobną drogę przeszła Anastazja Dymek z Nosówki – wicemistrzyni Polski w kilku kategoriach wiekowych i finalistka mistrzostw świata, obecnie członkini kadry narodowej. Ona również pomaga prowadzić młodsze grupy, tłumacząc z własnego doświadczenia, jak ważna jest systematyczność i praca „od pierwszej do ostatniej minuty” treningu. Dla wielu dzieci fakt, że po drugiej stronie sali stoi trenerka z orzełkiem na dresie, jest najlepszą motywacją.

Dojazdy z całego regionu

Renoma OSiR‑owskiej sali w Nowej Wsi sięga daleko poza gminę Trzebownisko. Laura Janik regularnie pokonuje trasę z Jasła, często pociągiem, by trenować w klubie, który – jak mówi – daje większe możliwości niż jej rodzinne miasto. Zaczynała od gimnastyki artystycznej, ale dopiero akrobatyka sportowa okazała się jej dyscypliną; dziś jest wicemistrzynią Polski seniorów i planuje kolejne starty międzynarodowe.

Takie historie pokazują, że lokalny ośrodek potrafi przyciągnąć ambitnych zawodników z całego regionu. Wspólne treningi dzieci z gminy i dojeżdżających z dalszych miejscowości tworzą unikalną mieszankę – z jednej strony sąsiedzką, z drugiej mieszającą różne doświadczenia, co tylko podnosi poziom sportowy.

Wsparcie samorządu i plany na przyszłość

Rozwój akrobatyki w Nowej Wsi nie byłby możliwy bez wsparcia samorządu. Klub otwarcie dziękuje wójtowi Sławomirowi Poradzie oraz dyrektorowi OSiR Tomaszowi Klocowi za konsekwentne inwestowanie w sport: udostępnienie obiektów, zakup specjalistycznego sprzętu i pomoc w organizacji wyjazdów na zawody. To dzięki temu dzieci mogą trenować na sprzęcie, który jeszcze niedawno kojarzył się wyłącznie z ośrodkami centralnymi.

Plany są ambitne: kolejne grupy w szkołach na terenie gminy, zwiększenie liczby godzin treningowych oraz organizacja większej liczby zawodów lokalnych i pokazów dla mieszkańców. Jeśli się powiodą, hala OSiR w Nowej Wsi ma szansę stać się jednym z najważniejszych punktów na akrobatycznej mapie Podkarpacia – miejscem, gdzie z lokalnego entuzjazmu rodzą się sportowe kariery najwyższej próby.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Co szkodzi obiecać. Herr Towarzysz Błaszczak nie takie cuda na kiju w otoczeniu wojskowych obiecywał.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 20:58Źródło komentarza: Błaszczak: nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFEAutor komentarza: rzeszowiakTreść komentarza: Ten Pan powinien nigdy nie zostać prezydentem miasteczka Rzeszów!Data dodania komentarza: 26.02.2026, 17:35Źródło komentarza: Czy Rzeszów naprawdę chce odwołać Fijołka? W co gra Strojny? Pytania, których nikt głośno nie zadajeAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Czy można bardziej sięgnąć dna?Data dodania komentarza: 25.02.2026, 12:57Źródło komentarza: Rzeszów upamiętnia czwartą rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji na UkrainęAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Ech, Panie Zandberg, i co, dowali się podatek od pustostanu i lokum stanieje? Niby światły Ludziak i bez zacięcia wiarowego w czary-mary a w cuda wierzy. Przeć to proste jak drut, kwotę podatku wrzuci się w cenę pustostanu a zapłaci ten, którego na to będzie stać lub będzie miał taką fanaberię. A lokum to se niech puste stoi i choćby 10 lat.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 20:18Źródło komentarza: Razem chce wyższej stawki podatku od pustostanów. W Rzeszowie rusza inicjatywa uchwałodawczaAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Ludziaki, wiem, że to co teraz napiszę, to bardzo wielu z Was się nie spodoba, ale niestety muszę, bo taki już jestem. Na co dzień jesteście bardzo zainteresowani wszechogarniającą brukselską głupotą, jaka medialnie do Polaków dochodzi. A to zakaz poruszania się PIERDZIWOZÓW w centrach miast, innym razem związki małżeńskie JEDNOPCIOWCÓW lub nawet te przysłowiowe PROSTOWANIE BANANÓW. Wszystko Was interesuje, w odróżnieniu od tej głupoty dziejącej się między Odrą a Bugiem. Dziś na warsztat biorę FEST DURNOTĘ poczynioną za czasów 100 procentowego władzowania PIS-u. Oto ONA, dawna 500+ a dziś zwana 800+. Krótka wyliczanka. Roczne rozdawnictwo dla ELEKTORATU to jakieś 65 mld złotych. Program obowiązuje od 1 kwietnia 2016. Niezły dowcip, względem obowiązku alimentacyjnego za POMIOT nie będący wynikiem własnej kopulacyji, czyli w tym roku przypada 10 rocznica, razy 65 mld, co daje 650 mld złotych. Efektywność produkcyjna powyższego programu gospodarczego wynosi ZERO a wręcz wartość ujemną, gdyż tak zwana dzietność spadła z 1,45 w 2017 r. do ok. 1,09–1,11 w 2024/2025 roku. Fakt, w roku 2016 lekko wzrosło, bo poniektórzy spożytkowali 500+ na zakup stosownych procentów i na chwilę się zapomnieli. Niestety, otrzeźwienie wróciło szybko. Dziś deficyt budżetowy wynosi ok. 300 mld złotych, czyli 650 minus 300 daje 350 mld na prawdziwym PLUSIE, w rozumieniu wyrównanego salda budżetowego, czyli wydatki są równe przychodom. I wcale nie jest to tylko wynikiem rządów obecnie WŁADZUJĄCYCH. Co można za taką kasę zrobić, jakie pożyteczne inwestycje? Na przykład, taka mała elektrownia atomowa kosztuje około 25 mld zł. To ile już dziś takich, by wypuszczało strumienie elektronów do sieci energetycznych? No tak, ale Hajery Przodowe mają coś do powiedzenia tym względzie. W innych miejscach GLOBU jakoś poradzono sobie także z tym problemem. Że co, pastwię się tylko na PIS-ie? Dobrze, PO-wcy też mają swój udział w tym, że Ludziakom się odechciewa żyć i rozmnażać w tym kraju. Już chociażby te rozwalone OFE. Jeśli jedni WŁADZUJĄCY nie dotrzymują obietnic to, czemu drudzy nie mogą majstrować przy stanowionym prawie? Co, zbyt duże uproszczenie? Mam inne zdanie, bo, po co komplikować coś, co jest zupełnie proste. Jeśli Ludziaki są nieszczęśliwe, to nawet im DUPCYĆ się nie chce. Polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Tym sposobem nominuję 800+, do pierwszego miejsca na PUDLE, w kategorii NADWIŚLAŃSKA DURNOTA.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 20:08Źródło komentarza: PiS przeciw likwidacji bonu żłobkowego w Rzeszowie. "To uderzenie w rodziny"Autor komentarza: Rudy DarekTreść komentarza: Szkoda że Mojżeszów nie nie upamiętnia ofiar Palestyny, ofiar Wołynia, czy ofiar głodu w Afryce!Data dodania komentarza: 24.02.2026, 13:47Źródło komentarza: Rzeszów upamiętnia czwartą rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama