Jak podkreślają zgodnie przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Rzeszowie i jego komórek organizacyjnych, każde dziecko zasługuje na dom, w którym może poczuć się ważne i zaopiekowane.
Bezpieczna przestrzeń w budynku domu rekolekcyjnego
– Klamka zapadła. Stworzymy w powiecie rzeszowskim nową placówkę opiekuńczo‑wychowawczą. Dom dla Dzieci i Młodzieży "Horyzont". Dlatego wynajmujemy na długie lata obiekt przy kościele, czyli dawny dom rekolekcyjny – zapowiada starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz, podkreślając, że to odpowiedź na „bardzo palącą potrzebę” w lokalnej społeczności.
Nowy dom dla dzieci powstanie w budynku dawnego domu rekolekcyjnego w Niechobrzu, wynajętym przez Powiat na wiele lat. Obiekt czeka teraz gruntowny remont, doposażenie oraz przystosowanie pomieszczeń do potrzeb wychowanków, począwszy od przestrzeni mieszkalnej, a skończywszy na strefach wspólne i przyszłym placu zabaw.
– Każde dziecko zasługuje na bezpieczeństwo, spokój i miejsce, które będzie dla niego prawdziwą oazą radości. Zrobimy wszystko, żeby najpóźniej od 1 stycznia przyszłego roku to miejsce tętniło gwarem dziecięcych zabaw i służyło im kompleksowym wsparciem – deklaruje starosta Jarosz.
Doświadczenia z Tyczyna fundamentem "Horyzontu"
Samorządowcy przekonują, że nowa placówka będzie budowana w oparciu o sprawdzone rozwiązania z istniejącego Domu dla Dzieci i Młodzieży "Przystań" w Tyczynie.
– Bardzo cieszymy się, że niedługo powstanie nowa placówka opiekuńczo‑wychowawcza Dom dla Dzieci i Młodzieży "Horyzont" w związku ze zwiększającą się liczbą dzieci, które potrzebują takiej pomocy – mówi dyrektor "Przystani", Konrad Krupa.
Jak podkreśla, placówka w Tyczynie zapewnia wychowankom całodobową opiekę: dzieci są dowożone do szkół i lekarzy, otrzymują wyżywienie, środki do nauki i rozwoju, a na miejscu mają do dyspozycji pokoje dwu‑ i trzyosobowe, świetlicę, plac zabaw oraz boisko do siatkówki plażowej.
– Dzieci mogą się tutaj czuć komfortowo, bezpiecznie, jak w domu – dodaje Krupa, wskazując, że podobny standard ma obowiązywać w Niechobrzu.
Indywidualna praca z dziećmi
Kluczowym elementem funkcjonowania domu dziecka jest indywidualne podejście do wychowanków.
– Dzieci są w wieku od 5 do 22 lat. Z każdym pracujemy indywidualnie, w zależności od tego, w jakim dziecko jest wieku – wyjaśnia wychowawca Paweł Kunysz.
Z młodszymi dziećmi praca odbywa się głównie poprzez zabawę, natomiast nastolatkom oferuje się wsparcie edukacyjne i wychowawcze, a najstarszym przygotowanie do samodzielności.
– Próbujemy ich przygotować do usamodzielnienia się, do znalezienia pracy, do skończenia szkoły, bo to jest najważniejsze, żeby wychodząc stąd, były przygotowane do samodzielnego życia – podkreśla Kunysz.
Rodzinna atmosfera zamiast instytucji
O to, by nowe miejsce nie było tylko "instytucją", ale możliwie najbardziej przypominało dom, dba Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Rzeszowie.
– W nowotworzonej placówce, tak jak i w pozostałych placówkach opiekuńczo‑wychowawczych na terenie powiatu rzeszowskiego, od lat staramy się, aby placówki miały wymiar taki rodzinny. Aby tam atmosfera była dostosowana do dzieci i do młodzieży – mówi dyrektor PCPR, Agnieszka Gabrowska.
Jak dodaje, między wychowawcami a wychowankami buduje się ciepła relacja: dzieci realizują swoje pasje i mają zaspokojone potrzeby bytowe, a jednocześnie czują się jak w domu.
– Często między wychowankami a wychowawcami nawiązuje się więź, która polega na tym, że wychowankowie mówią do wychowawców "ciocia", "wujek". Robi się wszystko, aby ta namiastka domu w tych placówkach była – zaznacza Gabrowska.
"Horyzont" jako odpowiedź na rosnące potrzeby
Władze Powiatu Rzeszowskiego nie ukrywają, że decyzja o utworzeniu "Horyzontu" jest konsekwencją rosnącej liczby dzieci wymagających pieczy zastępczej.
Nowa placówka ma odciążyć istniejące domy dziecka i zapewnić bardziej kameralne warunki pobytu, sprzyjające budowaniu relacji i poczucia bezpieczeństwa.
Jeśli prace remontowe przebiegną zgodnie z planem, już na przełomie roku w dawnym domu rekolekcyjnym w Niechobrzu zamieszkają pierwsi podopieczni.
– Do zobaczenia po przeprowadzce – zapowiada starosta Krzysztof Jarosz, zapraszając mieszkańców, by śledzili postępy prac i wspierali powstanie miejsca, które ma stać się dla wielu dzieci nowym, bezpiecznym „horyzontem”.
















Napisz komentarz
Komentarze