Wyborcza noc w Budapeszcie może wywrócić do góry nogami polityczną przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków kojarzonych z Rzeszowem. Zwycięstwo Pétera Magyara i jego ugrupowania TISZA to nie tylko koniec ery Viktora Orbána, ale też sygnał alarmowy dla Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, który w 2023 roku zdobył mandat poselski startując z okręgu nr 23 obejmującego m.in. Rzeszów. Teraz ci sami wyborcy z Podkarpacia słyszą z Budapesztu jasny komunikat: „jeśli Ziobro zostanie na Węgrzech, zostanie wydany Polsce”.
TISZA WYGRYWA, A MAGYAR ZAPOWIADA: EKSTRADYCJA „PIERWSZEGO DNIA”
W kampanii przed węgierskimi wyborami Péter Magyar mówił o sprawie Ziobry wprost, bez dyplomatycznych niedomówień. Zapytany, co stanie się ze Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim, jeśli TISZA przejmie władzę, odpowiedział, że jeśli po utworzeniu rządu nadal będą przebywać na Węgrzech, jego gabinet doprowadzi do ich ekstradycji „już pierwszego dnia”. To mocna deklaracja, jak na państwo, które dotąd dawało Ziobrze azyl polityczny i tworzyło dla niego symboliczny, ale realny parasol ochronny przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Po wygranej TISZY ta zapowiedź przestaje być wyborczym hasłem, a zaczyna wyglądać jak plan działania nowej władzy.
Czytaj również:
KONIEC PARASOLA ORBÁNA. DLA ZIOBRY ZACZYNA SIĘ WYŚCIG Z CZASEM
Dotąd to rząd Viktora Orbána gwarantował, że europejskie nakazy aresztowania i wnioski polskiej prokuratury w praktyce pozostaną martwe. Węgry były politycznym azylem, z którego Ziobro wciąż mógł komentować wydarzenia w Polsce i atakować przeciwników. Teraz ten układ się sypie.
Zwycięstwo TISZY oznacza, że Budapeszt będzie budować wizerunek państwa prawa współpracującego z partnerami w Unii Europejskiej , a trudno wyobrazić sobie mocniejszy sygnał niż decyzja o wydaniu ściganego byłego ministra sprawiedliwości kraju członkowskiego. Dla Ziobry, wybranego do Sejmu głosami m.in. mieszkańców Rzeszowa i regionu, może to oznaczać koniec politycznego „czyśćca na wyjeździe” i początek bardzo realnych problemów procesowych.
Fakt, że Ziobro tylko raz w 2023 roku – startował z okręgu 23, nie zmienia tego, że to właśnie tutaj zbudował jeden z najważniejszych przyczółków swojego politycznego wpływu. To z Podkarpacia pochodziła część jego twardego elektoratu, to tu przyjeżdżał na kampanijne wiece. Dziś mieszkańcy Rzeszowa i okolic obserwują, jak polityk, na którego głosowali, staje się jednym z głównych bohaterów powyborczych analiz… ale już nie jako gracz, lecz potencjalny oskarżony czekający na decyzje obcego rządu. Jeśli Magyar spełni zapowiedź o ekstradycji, los Ziobry w dużej mierze przestanie zależeć od jego własnych ruchów, a zacznie zależeć od kalkulacji nowej ekipy w Budapeszcie: jak szybko i jak głośno pokazać, że Węgry nie będą już schronieniem dla polityków z zarzutami.
Czytaj również:
ROMANOWSKI W TYM SAMYM SAMOLOCIE?
W cieniu Ziobry pozostaje Marcin Romanowski, również korzystający z węgierskiego azylu. Magyar wymieniał ich obu jednym tchem – jako osoby, które w przypadku zwycięstwa TISZY mają zostać wydane Polsce. To sprawia, że scenariusz „jednego samolotu” z Budapesztu do Warszawy przestaje być publicystyczną metaforą, a staje się realną, polityczno-prawną układanką. Jeśli nowy rząd rzeczywiście zacznie swoją kadencję od takiego gestu, będzie to czytelny sygnał nie tylko dla opinii publicznej na Węgrzech i w Polsce, ale też dla innych polityków, którzy liczyli, że „gdzieś w Europie zawsze znajdzie się przyjazny rząd”. Ten mit właśnie kończy się na oczach wyborców – także tych z Rzeszowa.















![[ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie [ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/04/08/sm-16x9-zderzenie-dwoch-aut-na-strazackiej-w-rzeszowie-droga-jest-calkowicie-zablokowana-1775675546-0.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze