Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy
Uwaga!

Szedł w szlafroku i myślał, że jest w Warszawie. Przerażający widok na rzeszowskiej ulicy

Podziel się
Oceń

Środek dnia, tętniące życiem centrum Rzeszowa. Setki ludzi spieszących się do pracy, szkoły, zajętych swoimi sprawami i wpatrzonych w ekrany telefonów. W tym tłumie on – 74-letni mężczyzna. Choć ubrany elegancko, na wierzch miał założony domowy szlafrok. Szedł przed siebie, kompletnie nie wiedząc, gdzie jest. W jego głowie Rzeszów stał się Warszawą, a rzeczywistość pomieszała się z dawnymi wspomnieniami. Mógł to być kolejny dzień, w którym wszyscy odwrócili wzrok. Stało się jednak inaczej, bo ktoś postanowił nie być obojętnym.

Eleganckie buty, szlafrok i całkowite zagubienie. Ten jeden gest na rzeszowskiej ulicy uratował człowieka

W miniony poniedziałek, tuż przed godziną 15:00, na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna. Nie minął zagubionego starszego pana jak powietrza. Obserwował go przez kilkadziesiąt minut. Widział narastający niepokój w oczach seniora, nietypowy ubiór i całkowity brak orientacji w terenie. Świadek intuicyjnie wyczuł, że ten człowiek znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

Gdy na miejsce przyjechali policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, zgłaszający wciąż stał przy seniorze, pilnując, by nic mu się nie stało.

Rozmowa z 74-latkiem poruszyła samych funkcjonariuszy. Mężczyzna był przekonany, że spaceruje właśnie po ulicach Warszawy. Twierdził, że pochodzi z zupełnie innej części Podkarpacia, co mundurowi szybko zweryfikowali jako nieprawdę. Senior tkwił w pułapce własnego umysłu – choroba lub nagłe zaburzenie świadomości odcięły go od rzeczywistości. Policzywszy fakty, ustalili jego tożsamość i natychmiast przekazali go pod profesjonalną opiekę medyków.

Apel redakcji! Przestańmy udawać, że nie widzimy!

Jako dziennikarka, która codziennie przegląda dziesiątki suchych komunikatów policyjnych, obok tego nie mogłam przejść obojętnie. Ta historia na szczęście ma swój happy end, ale w głowie wciąż kołacze mi jedna, przerażająca myśl: jak to możliwe, że przez kilkadziesiąt minut nikt inny nie pomógł człowiekowi w szlafroku?

Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie. Demencja, Alzheimer czy nagłe udary u starszych osób to nie są abstrakcyjne hasła z telewizyjnych reklam – to dramaty, które rozgrywają się tuż obok nas, na naszych osiedlach i ulicach. Człowiek, którego umysł nagle zaczyna chorować, jest bezbronny jak dziecko. Nie podejdzie, nie poprosi o pomoc, bo jest zbyt przerażony. Będzie szedł przed siebie, dopóki nie opadnie z sił, nie zamarznie albo nie wejdzie pod koła samochodu.

Apeluję do Was jako kobieta i dziennikarka: Otwórzmy wreszcie oczy. Starsza osoba poruszająca się niepewnie, ubrana nielogicznie do pogody, patrząca na tabliczki z nazwami ulic ze łzami w oczach , to nie jest „dziwak”. To człowiek, który właśnie umiera z przerażenia i bez Twojej reakcji może nie przeżyć tej nocy.

Prosty test, który ratuje życie

Komenda Miejska Policji w Rzeszowie publicznie podziękowała świadkowi za jego niezwykłą empatię. Ja również chylę przed nim czoła. Ten jeden człowiek uratował czyjegoś dziadka, ojca, męża.

Gdy następnym razem zobaczysz na rzeszowskim deptaku kogoś, kto zachowuje się nietypowo, nie odwracaj wzroku. Wykonaj te trzy proste kroki:

  • Podejdź i zapytaj: „Czy wie Pan, gdzie jesteśmy? Jak się Pan nazywa?”.
  • Posłuchaj odpowiedzi: Jeśli senior odpowiada nielogicznie (tak jak ten 74-latek, który myślał, że jest w Warszawie), nie kłóć się z nim i nie wyprowadzaj na siłę z błędu.
  • Zadzwoń pod 112: Poczekaj przy nim do przyjazdu radiowozu lub karetki.

Zaledwie kilka minut Twojego czasu to dla kogoś granica między życiem a śmiercią. Reagujmy – bo jutro w tym szlafroku, zagubiony w wielkim mieście, może iść ktoś z naszych najbliższych.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: nasz biały , patriota Data dodania komentarza: 13.07.2026, 14:57 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: Pipka Treść komentarza: Widlarz? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama