Prezesem OSP na kadencję 2026-2031 został ponownie Lesław Wiercioch, który już wcześniej kierował jednostką w latach 2001-2011. W zarządzie znaleźli się także: wiceprezes Kinga Lasota, wiceprezes-naczelnik Kacper Kubas, zastępca naczelnika Sebastian Wantrych oraz pozostali członkowie. Wójt Gminy Trzebownisko, Sławomir Porada, potwierdził rozpoczęcie procesu inwestycyjnego. Nowy kompleks powstanie w spokojniejszej lokalizacji, z dala od ruchliwej drogi wojewódzkiej, gdzie obecnie znajduje się plac zabaw. Harmonogram zakłada rozpoczęcie prac w 2026 roku, kontynuację w 2027, a otwarcie w 2028 roku.
Nowe władze z doświadczeniem
Prezesem OSP Nowa Wieś na kadencję 2026-2031 został ponownie Lesław Wiercioch, który już wcześniej pełnił tę funkcję w latach 2001-2011. "Dziękuję za wybór mnie na prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi", mówił w rozmowie z redakcją tvgt.pl. Podkreślił, że OSP to organizacja, w której jeden człowiek niewiele znaczy, ale grupa ludzi tworzy zespół zdolny do współpracy w każdej sytuacji, szczególnie w akcjach ratowniczo-gaśniczych.

W zarządzie znaleźli się także: wiceprezes Kinga Lasota, wiceprezes-naczelnik Kacper Kubas, zastępca naczelnika Sebastian Wantrych, sekretarz Anna Skreptan, skarbnik Paweł Woźny oraz członkowie Karol Nowak, Karol Krzysztoń i Wojciech Kloc. Komisję rewizyjną tworzą: przewodniczący Krzysztof Jędruchów, sekretarz Maciej Jędruchów oraz Grzegorz Lewtara.
Jubileusz i budowa nowej siedziby
"Ta kadencja będzie obfitować w wiele wydarzeń, począwszy od jubileuszu, poprzez budowę i oddanie do użytku nowej strażnicy", zapowiedział prezes Wiercioch. Zwrócił się z prośbą do wszystkich druhów o aktywne włączenie się we wszystkie działania dla dobra organizacji, parafii i miejscowości na następne 100 lat. "Sam prezes i zarząd nie podołają wszystkim wyzwaniom. Musimy wspólnie zadziałać", apelował.
Rok 2026 będzie szczególny dla jednostki – oprócz stulecia, w Nowej Wsi odbędą się obchody Gminnego Dnia Strażaka oraz Gminne Dożynki.
15 milionów na remizę i dom ludowy
Wójt gminy Trzebownisko, Sławomir Porada, potwierdził rozpoczęcie procesu inwestycyjnego w tym roku. "W tym roku podjęte zostały decyzje o rozpoczęciu tej inwestycji. Mamy środki już w budżecie gminy Trzebownisko zagwarantowane na pierwszy etap", informował. Inwestycja o wartości prawie 15 milionów złotych będzie w całości finansowana z budżetu gminy, ponieważ nie udało się pozyskać zewnętrznych środków na tego typu obiekty.
"Stąd właśnie też takie opóźnienie roczne, bo do końca czekaliśmy. Teraz wiemy, że takich środków nie uda się pozyskać", wyjaśnił wójt. Środki z obrony cywilnej zostaną przeznaczone na inną remizę w miejscowości Stobierna, która posłuży jako magazyn obrony cywilnej.

Harmonogram zakłada rozpoczęcie prac w 2026 roku (prace ziemne, mury), kontynuację w 2027 roku, a otwarcie obiektu w 2028 roku. "To już nie są plany, to są już realia", podkreślił wójt. "Warto dotrzymywać słów, a te słowa tutaj padły. Ja tych słów dotrzymam, że taka remiza powstanie", dodał.
Nowa lokalizacja z bezpiecznym dojazdem
Nowy kompleks powstanie w całkowicie innej lokalizacji niż obecna, z dala od ruchliwej drogi wojewódzkiej. "Jednym z takich argumentów budowy remizy to był fakt, iż droga wojewódzka jest bardzo ruchliwa, tutaj dojście do tej remizy, do Domu Ludowego jest dość niebezpieczne", tłumaczył wójt Porada. Obiekt powstanie w spokojniejszym miejscu, gdzie obecnie znajduje się duży plac zabaw. Dodatkowo zostanie zaprojektowana nowa droga dojazdowa.
Budynek będzie dwufunkcyjny – remiza dla OSP (dwa stanowiska garażowe, pomieszczenia socjalne, szatnie, pokój zarządu) oraz dom ludowy (miejsce spotkań, imprez okolicznościowych, dla seniorów i filia Gminnego Centrum Kultury). "Pogodzenie tego w jeden obiekt to przede wszystkim zredukowanie kosztów budowy dwóch osobnych budynków", wyjaśnił wójt. Rozważana jest możliwość adaptacji części obiektu na schronienie, jeśli pojawią się na to środki zewnętrzne.
Od Żuka do nowoczesnego sprzętu
Prezes Wiercioch podkreślił ogromny postęp technologiczny, jaki dokonał się w OSP na przestrzeni lat. "W latach, kiedy ja zacząłem, objąłem funkcję prezesa, czyli w roku 2001, pierwszy raz pozyskaliśmy samochód gaśniczy ze zbiornikiem wody, bo wcześniej dysponowaliśmy tylko samochodem Żuk", wspominał. Obecnie każda jednostka dysponuje samochodem gaśniczym z zasobnikiem wody, motopompami wysokowydajnymi i agregatami.
"Dzisiaj są skafandry czy mundury ognioodporne. Wtedy były zwykłe, najzwyklejsze mundury, najczęściej od zysku z wojska", porównywał. Znacząco poprawiła się także łączność – każdy strażak ma do dyspozycji nasobne urządzenie do komunikacji. "W tamtych czasach nie było. W 2021 tak, ale jeszcze w wcześniejszych latach, gdy my wstępowaliśmy w szeregi OSP, a to były lata 80., to w ogóle takiego sprzętu nie było", dodał.
Osiągnięcia minionej kadencji
Ustępująca wiceprezes, a obecnie wiceprezes w nowym zarządzie, Kinga Lasota, podsumowała osiągnięcia poprzedniej kadencji. "Przede wszystkim, nie oszukujmy się, stulecie naszej jednostki i przez to 100 lat jednak nasza dokumentacja była papierowa, więc wprowadziliśmy z naczelnikiem troszkę udogodnień, zmian", mówiła. Przeprowadzono gruntowną cyfryzację – zamiast 50 papierków teraz są dwa pliki szybko sprawdzalne.

Jednostka pozyskała także aparaty tlenowe, których wcześniej brakowało. "Byliśmy jedną z nielicznych jednostek, którym brakowało tego, bo jesteśmy troszkę małą jednostką, ale nie oszukujmy się, jednak każda jednostka powinna w podstawie mieć aparaty tlenowe", wyjaśniała. OSP Nowa Wieś wyszkoliła najwięcej swoich członków w gminie w ciągu ostatnich pięciu lat, obejmując kursy podstawowe i kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Najtrudniejsza była akcja pożaru u starszej osoby, nie ze względu na działanie ratownicze, ale na stan emocjonalny poszkodowanej. "Baliśmy się o zawał, ale na szczęście udało się opanować. Więcej strachu było niż to wszystko warte", wspominała Lasota.
Ambitny plan na 2026 rok
Naczelnik Kacper Kubas, który rozpoczyna swoją drugą kadencję, przedstawił plan działalności na 2026 rok. W poprzedniej kadencji głównym punktem było przygotowanie papierów pod budowę nowej remizy. "W kolejnej kadencji będziemy walczyć o to, żeby ta remiza się wybudowała", zapowiedział.
Plan na 2026 rok obejmuje przyjęcie 4 nowych członków (w tym 1 kobieta i 2 członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej), 10 posiedzeń zarządu oraz 3 posiedzenia komisji rewizyjnej. Jednostka planuje pozyskać rozdzielacz kulowy, prądownicę pianową, motopompę pożarniczą Tohatsu oraz nowe umundurowanie i środki ochrony osobistej.
W zakresie działalności prewencyjnej zaplanowano 3 pogadanki w szkołach i 2 na zebraniach wiejskich, ćwiczenia, szkolenia z pierwszej pomocy oraz udział w akcji CPR Day 2026. Jednostka przeszkoli 10 członków, w tym 3 w zakresie szkolenia podstawowego, 4 specjalistycznego (kierowcy, konserwatorzy sprzętu), 2 z kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz 3 dowódczego.
Droga do KSRG
Naczelnik Kubas podkreślił, że jednostka dąży do włączenia w Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy. "Jak nam, że tak powiem, sprzęt pozwoli, to możemy być", mówił. Zapytany, czy to zależy tylko od sprzętu, czy od przeszkolenia, odpowiedział: "Sprzętu i przeszkolenia. Ale w takim momencie, w jakim jesteśmy na przeszkoleniu i jak się tak dalej będzie rozwijać, to myślę, że jesteśmy w stanie wejść do KSRG".
Jednak priorytetem na obecną kadencję jest budowa nowej remizy. "Widzicie jak tutaj to wszystko wygląda. Dodatkowo ruchliwa ulica, więc MDP nie mamy za bardzo jak tutaj poćwiczyć. Także najważniejsze właśnie wybudowanie remizy, a potem będziemy myśleć dalej", wyjaśnił.
Młodzież to przyszłość jednostki
Głównym celem Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej jest odciągnięcie młodzieży od komputerów i mediów społecznościowych. "Żeby się rozwijały inaczej troszkę niż tylko przy tym komputerze", mówił naczelnik Kubas. Podkreślił także znaczenie zaszczepienia ducha strażackiego. "Młodzież to jest nasza przyszłość. Jeśli nie będziemy mieć młodzieżowych drużyn pożarniczych, no to wiadomo, potem mogą być braki w druhach. I może jednostka upaść", ostrzegał.
Prezes Wiercioch zauważył wzrost zainteresowania wśród dzieci i młodzieży. "Można powiedzieć, że wracamy do takich tradycji, bo już w pierwszej mojej kadencji, w latach 2001-2011 mieliśmy prężnie działające drużyny, młodzieżowe drużyny pożarnicze, które na zawodach gminnych wygrywały zawody", wspominał.
Głos młodych strażaków
Marcin Woźny, 13-letni członek MDP od 6 lat, dołączył za namową braci. "Bracia mnie zachęcili. Tam siedzą dwóch. Jeden jest skarbnikiem, drugi jest przewodniczącym komisji mandatowej", opowiadał. Służba w straży pomaga mu w życiu codziennym. "Jakby ktoś był potrącony albo jakiś ciężki przypadek, coś by mu się stało, to wiem jak mu pomóc i zareagować", wyjaśniał.
Marcin uczestniczy w piknikach gminnych i turniejach, osiągając najwyżej ósme miejsce w gminie. Jego ulubione ćwiczenia to rozwijanie węży, podpinanie do rozdzielacza, gaszenie pożarów i ratowanie ludzi. "Bardziej dbam o zdrowie", dodał, opisując zmiany w swoim życiu.
Emilka (5. klasa) i Ania (6. klasa) dołączyły do MDP po prezentacji pierwszej pomocy w szkole. "Super osoby są w straży, można się wiele nauczyć nowych rzeczy", mówiła jedna z dziewczynek. Podkreśliły dobrą współpracę w grupie, mimo niewielkich podziałów na klasy. Emilka lubi tor z przeszkodami, a Ania musztrę.
Tradycja przekazywana przez pokolenia
Jan Tomaka, były wójt gminy Trzebownisko w latach 1990-1998 i poseł w latach 2001-2011, wspominał historię jednostki. "Ta straż to ma 100 lat dzisiaj, więc nie powstała za moich czasów. Jakieś 70 lat temu, jako dziecko, budowałem ten obiekt. Znaczy budowałem, pomagałem. Nosiliśmy cegłę", opowiadał.
Wyraził radość, że na zebraniu obecnych było jego pięcioro wnucząt. "To oznacza, że moja rodzina nie jest jedynym takim przykładem, że tu jest w tej wiosce takie następstwo pokoleniowe z ojca na syna, z dziadka i tak dalej. I to świadczy o tym, że ta społeczność jest zgrana, ma duże szanse, powiedzmy, żeby to będzie trwało także i dalej", mówił.
Wsparcie władz
Karol Ożóg, wicemarszałek województwa podkarpackiego, pogratulował wyborów i podkreślił, że niewielkie zmiany w zarządzie świadczą o zadowoleniu z funkcjonowania jednostki. Wyraził radość z obecności Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, widząc w niej przyszłych następców. "Obecność tutaj młodych ludzi świadczy o tym, że Ochotnicza Straż Pożarna w Nowej Wsi cieszy się bardzo dużym szacunkiem społecznym", mówił.
Wicemarszałek zapewnił o wsparciu samorządu województwa podkarpackiego. "W zeszłym roku do gminy Trzebownisko trafił samochód, który był współfinansowany ze środków" budżetu województwa. Łącznie 82 miliony złotych z budżetu województwa przeznaczono na podkarpackie OSP, wspierając każdą jednostkę, która złożyła wniosek.
Wójt Sławomir Porada podkreślił swoją 12-letnią nieprzerwaną obecność na zebraniach OSP Nowa Wieś. "Nie we wszystkich jednostkach tak było, ale tutaj w nowej wsi, co roku, niezależnie czy byłem samorządowcem, czy nie byłem, to na zebraniu sprawozdawczym zawsze u was gościłem", mówił. Wyraził ogromną wdzięczność ustępującemu zarządowi za pracę w trudnych czasach pandemii i wojny. "Ten zarząd sprostał oczekiwaniom przede wszystkim mieszkańców nowej wsi, ale również całej naszej wspólnoty gminnej", ocenił.














![Dzień Seniora w Trzcianie 2026 [FOTORELACJA] Dzień Seniora w Trzcianie 2026 [FOTORELACJA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/02/04/sm-16x9-dzien-seniora-w-trzcianie-2026-fotorelacja-1770173765-1.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze