Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Nowa Wieś rozpoczęła cykl Podkarpackiej Ligi Karate. 170 młodych wojowników na macie

Podziel się
Oceń

W hali OSIR w Nowej Wsi w gminie Trzebownisko 7 lutego 2026 roku odbyła się inauguracja Podkarpackiej Ligi Karate Kyokushin WKB – pierwszego w historii cyklicznego turnieju tego typu na Podkarpaciu. W zawodach wzięło udział 170 młodych zawodników z 8 klubów województwa podkarpackiego, rywalizujących w kategoriach wiekowych od 6 do 18 lat. Wydarzenie objął honorowym patronatem Minister Sportu i Turystyki, co podkreśla rangę inicjatywy.

Turniej w Nowej Wsi to pierwsza z pięciu zaplanowanych imprez, które odbędą się kolejno w Gorzycach (18 kwietnia), Pilźnie (13 czerwca), Niebocku (26 września), a zakończą się wielkim finałem w Rzeszowie 12 grudnia 2026 roku. Cykl zawodów ma promować systematyczność i zaangażowanie młodych sportowców – każdy uczestnik uczestniczący we wszystkich turniejach może skompletować unikatowy medal w kształcie konturu Podkarpacia. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Telewizja Rzeszów i Radio Rzeszów, a wsparcia udzielił poseł Zdzisław Gawlik oraz władze gminy Trzebownisko.​​

 

Pierwszy krok na macie dla najmłodszych

Podkarpacka Liga Karate Kyokushin WKB to projekt skierowany do dzieci i młodzieży, który łączy rywalizację sportową z budowaniem charakteru. Zawodnicy mierzą się w dwóch konkurencjach: kata (tradycyjne formy) oraz kumite (walki). Organizator wydarzenia, Piotr Kozak, prezes Klubu Sportowego Prestiż Rzeszów, podkreśla, że "dla wielu młodych zawodników turniej jest pierwszą próbą na macie, a dla innych kolejną formą realizacji sportowej, umożliwiającą doskonalenie i rozwój".

Liga ma charakter cykliczny – oceniana jest nie tylko pojedyncza wygrana, ale przede wszystkim systematyczny udział we wszystkich czterech turniejach poprzedzających finał. Jak wyjaśnia Agnieszka Winek, instruktor Klubu Sportów Walki Bushi, nadzorująca sędziów: "Jest to cykliczny turniej, który promuje systematyczność, podejmowanie wyzwań i odwagę, doceniając sam udział zawodników".​

 

Bezpieczeństwo i profesjonalizm sędziów

Za prawidłowym przebiegiem zawodów czuwali doświadczeni sędziowie, których pracę koordynowała Agnieszka Winek. Przed turniejem odbyło się szkolenie sędziowskie, które skupiało się na standaryzacji zasad związanych z oceną kata. "Nadzorowanie pracy sędziów ma zapewnić maksymalny profesjonalizm w ocenie zawodników" – podkreślała instruktor.​

Wiktor Jarmuż, początkujący sędzia z UKS Kyokushin Brzostek, wyjaśniał mechanizmy oceniania: "Sędziowie podczas konkurencji kata zwracają uwagę na kolejność wykonywania technik oraz to, jak technika jest wykonana. Im technika jest lepiej wykonana, tym wtedy jest możliwość przyznania większej ilości punktów". W konkurencji kumite walkę można wygrać przez Ippon, czyli nokaut techniczny, na przykład poprzez dwukrotne kopnięcie w głowę, albo przez przewagę fizyczną lub kondycyjną. W przypadku remisu po dwóch rundach i dogrywce wynik rozstrzyga się na podstawie wagi zawodnika – zazwyczaj wygrywa lżejszy.​

Trener Sławomir Idzik z Sportowego Prestiżu Rzeszów cieszył się, że podczas turnieju nie doszło do poważnych kontuzji: "Najbardziej udane zawody są wtedy, kiedy nie ma żadnej kontuzji. Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze".​

 

Głosy reprezentantów władz

Wydarzenie spotkało się z uznaniem przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej. Poseł Zdzislaw Gawlik reprezentujący Ministra Sportu i Turystyki podkreślał wyjątkowy wymiar turnieju: "To pierwsze wydarzenie tego typu z patronatem Ministra Sportu Jakuba Rutnika. Celem jest angażowanie młodych pokoleń dla ich zdrowia, rozwijania pasji, a także kształtowania przyszłych olimpijczyków". Dodawał też, że turniej rośnie w skalę – "z małej hali gimnastycznej do dużej hali z większą liczbą uczestników".​

Michał Drupka, zastępca wójta Gminy Trzebownisko, mówił:  "Karate to nie tylko sport, ale droga kształtująca charakter, dyscyplinę, szacunek i pokorę". Podkreślał również, że karate wpisuje się w program gminy "Trzebownisko Fit", promujący różnorodne dyscypliny sportu wśród mieszkańców. Gmina aktywnie wspiera rozwój sportowy – sekcja karate prowadzona przez Klub Sportowy Prestiż działa w Trzebownisku od 1994 roku.

 

Trenerzy o wzroście zainteresowania karate

Sławomir Idzik, trener Sportowego Prestiżu Rzeszów, zauważa znaczące zmiany w środowisku karate: "Dużo więcej dziewczynek ćwiczy niż kiedyś. Jak zaczynałem w latach osiemdziesiątych trenować, była na sali jedna, dwie dziewczynki. Często teraz tak jest, że dziewczynek jest więcej na sali i dużo bardziej są waleczne czasami niż chłopcy". Klub od lat wychowuje mistrzów Polski i Europy.​

Klub Sportowy Prestiż Rzeszów prowadzi w Trzebownisku dwie sekcje: pływacką i karate. "Aktualnie trenujemy tutaj od 1994 roku. Nabór do naszych sekcji trwa przez cały rok. Prowadzimy zajęcia w okresie ferii i wakacji" – wyjaśniał w wywiadzie jeden z przedstawicieli klubu.

 

Rodzice doceniają wartości karate

Piotr Bendyk, rodzic z Rzeszowa, którego dwie córki – Amelia i Iga Mendyk – trenują w klubie Prestiż pod okiem Sensei Sławka Idzika, opowiadał o korzyściach płynących z uprawiania karate: "Dostały teraz charakter wojownika. Lubią walczyć między sobą, rywalizować. Karate uczy myślenia i pokory w stosunku do kolegów czy rówieśników". Jego młodsza córka, mimo zaledwie pięciu lat, trenuje już od dwóch lat, starsza od czterech.​

Bendyk podkreślał, że głównym powodem zapisania córek na treningi była chęć odciągnięcia ich od ekranów: "Chciałbym, żeby miały ruch, a nie tylko siedziały przy komputerze czy przy telefonach jak większość ich rówieśników". Treningi odbywają się 2-3 razy w tygodniu w Galerii Europa w Rzeszowie.​

 

Młodzi zawodnicy o swoich marzeniach

Nikodem z Trzebowniska, utytułowany młody zawodnik i zdobywca nagrody wójta za osiągnięcia sportowe, zdobył pierwsze miejsce na inauguracyjnym turnieju. "Mój pierwszy turniej był w Brzostku. Zdobyłem pierwsze miejsce. Prawie na każdym turnieju miałem pierwsze miejsce" – opowiadał z dumą. Jego pasja do karate zrodziła się z fascynacji popkulturą: "Naoglądałem się dużo Żółwi Ninja i to były moje idole. Zdecydowałem, że będę chodził na karate".​

Nikodem trenuje trzy razy w tygodniu w klubie, a dodatkowo godzinę dziennie samodzielnie w domu. Jego brat również trenuje karate. Na pytanie o plany na przyszłość odpowiedział bez wahania: "Chcę zostać mistrzem Europy. Jak będę dużo trenował, to to osiągnę".​

Blanka Kozanecka z Birczy, trenująca karate Kyokushin od dwóch lat, debiutowała w kategorii kata. Wcześniej zdobyła pierwsze miejsce w kumite na zawodach w Dydni. "Karate daje mi radość, satysfakcję i pozwala na poznawanie nowych znajomości. Dołączyłam do klubu wraz z koleżankami" – mówiła.​

Iga Mendyk z Rzeszowa, mimo że dopiero zaczyna swoją przygodę z karate, już wie, co lubi najbardziej: "W karate lubię możliwość obrony i ataku – kopnięcia w głowę, uderzenia w brzuch i kopnięcia z obrotu w uda". Gdy pytano ją o początki pasji, szczerze przyznała: "Chyba tata mnie zmusił".​

 

Emocje sędziów i zawodników

Emilia Ostoja z Klubu Karate Kyokushin Ropczyce, będąca zarówno sędzią, jak i zawodniczką, dzieliła się swoimi odczuciami: "Zawody to dużo stresu. Trzeba się przygotowywać, to nie jest tak, że po prostu wyjdzie się na matę. Mimo przygotowań zawsze jest ten stres i wszystko wychodzi jak wychodzi". Podkreślała znaczenie właściwej mentalności: "To wszystko ogólnie siedzi w głowie. Jak będziemy myśleć, że jesteśmy wygrani, to będzie nam łatwiej niż z mentalną postawą przegraną".​

Wyjaśniała też system punktacji z chorągiewkami: "Ogólnie tutaj jest przewaga głosów. Jeżeli na AKA są trzy chorągiewki, że było Vasari, wtedy punkt jest dla czerwonego. Vasari to jest zdobyty punkt – na przykład uderzenie w głowę, mocne kopnięcie lub ogłuszenie przeciwnika". Oceniając poziom młodych zawodników, stwierdziła: "Każdy dał z siebie wszystko, co potrafił i miejsca, które osiągnęli są zasłużone".

 

Więcej niż sport

Inauguracja Podkarpackiej Ligi Karate Kyokushin WKB w Nowej Wsi pokazała, że wydarzenia sportowe dla dzieci i młodzieży mogą skutecznie łączyć rywalizację z budowaniem wartości. Jak napisał w liście Minister Sportu i Turystyki Piotr Borys, odczytanym podczas ceremonii otwarcia: liga ma wymiar nie tylko sportowy, ale także wychowawczy i społeczny, a ministerstwo wspiera sport dzieci i młodzieży.​

Kolejne turnieje zaplanowane w różnych miejscowościach Podkarpacia mają budować społeczność sportową w regionie oraz dawać młodym zawodnikom szansę na regularną rywalizację i rozwój. Dla wielu z nich droga do medalu w kształcie Podkarpacia dopiero się rozpoczęła.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: DarekTreść komentarza: tylko Kowal może na Podkarpaciu zrobić porządek z obecnymi kiepskimi zarządzającymi podkarpacką PO. Trzeba kogoś takiego jak on, żeby odzyskać ten region!Data dodania komentarza: 9.02.2026, 17:58Źródło komentarza: Były człowiek PiS przejmuje stery w KO? Paweł Kowal ma odbić Podkarpacie prawicyAutor komentarza: AntypisTreść komentarza: A kiedy reszta tego towarzystwa Woś Matecki Warchoł spocony Wójcik Kalika no i BezmajtekData dodania komentarza: 8.02.2026, 09:35Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Miękiszonem nie jest, nie ma się za uszami, to nie ma się czego bać. No chyba że jest miętki w kręgosłupie, za uszami jak u Szreka w uchu wosk na całą świeczkę, wraz z knotem, no to wtedy chyba musiałby do Orbana (przyjmuje uchodźców) pojechać na leczenie. Ma to sens, w RP najwyżej może liczyć na leczenie szpitalne w trakcie odsiadki, bo na normalne się nie doczeka. Ewentualnie do przyjaciela wielkiego Polaków - tego z budynku brata (z kraju który mieszka gdzie chce)- ponoć maga pomaga na wszelkie dolegliwości. Jakby tam pojechał, to jest kryty, wszelkie braty w czapce pomogą.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 19:28Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Nie rozumiesz podstawy działania. Jak przy korycie, to nic mu nie ma szans się stać. Rączka rączkę myje w tym całym rządzie, od 1980 roku. Tak sobie poukładali, że wilk wilkowi łba nie urwie. Tak to działa, a nam, podatnikom, tylko płacić na darmozjadów.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 17:10Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Czekam jeszcze na Warchoła, w tej samej sprawie.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 15:31Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: I dlatego takie KOLOSEUM ma sens w Rzeszowie. Pan Ziobro miałyby szansę stanąć na nieudeptanej ziemi i zgodnie z Kodeksem Boziewicza udowodnić swoją niewinność, jako prawdziwy TWARDZIAK. To chyba oczywiste, prawda?Data dodania komentarza: 6.02.2026, 21:06Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama