Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

"Przyjaźń nie może być obiektem politycznych drgań." Spotkanie prezydentów Polski i Węgier w Przemyślu

Podziel się
Oceń

W Przemyślu odbyły się obchody Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej z udziałem prezydenta Polski Karol Nawrocki oraz prezydenta Węgier Tamása Sulyoka. Ceremonia powitania głów obydwu państw odbyła się na placu przed Urzędem Miejskim.
"Przyjaźń nie może być obiektem politycznych drgań." Spotkanie prezydentów Polski i Węgier w Przemyślu

Autor: KPRP

Uroczystości miały symboliczny charakter i były okazją do podkreślenia wielowiekowych relacji łączących oba narody oraz omówienia aktualnych wyzwań politycznych.

Przyjaźń silniejsza niż bieżąca polityka

Podczas wystąpienia prezydent Polski zwrócił uwagę, że relacje polsko-węgierskie mają głębokie historyczne fundamenty i nie powinny być uzależnione od chwilowych napięć.

- Misją moją i Pana Prezydenta dzisiaj jest to, aby przyjaźń narodów, przyjaźń Polaków i Węgrów nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań, które nie są w stanie zabić tego, co jest w nas, Polakach i Węgrach najważniejsze – podkreślił Karol Nawrocki.

Jak zaznaczył, więzi między narodami mają charakter trwały i wykraczają poza bieżące spory. 

- Ta przyjaźń między narodami trwa i będzie trwać, a dzień przyjaźni polsko-węgierskiej jest tego najlepszym przykładem - stwierdził prezydent Polski.

Nawrocki przypomniał również, że wybór Przemyśla jako miejsca obchodów nie jest przypadkowy. Miasto to bowiem od lat stanowi symbol wspólnej historii i braterstwa broni obu narodów.

Wspólne spojrzenie na Europę i różnice stanowisk

W trakcie uroczystości odniesiono się także do aktualnych kwestii europejskich. Prezydent Nawrocki wskazał na zbieżność stanowisk Warszawy i Budapesztu w sprawie przyszłości Unii Europejskiej.

- Zarówno ja, jak i Pan Prezydent jesteśmy zwolennikami tego, aby i Polska, i Węgry były w Unii Europejskiej, aby troszczyć się o rodzinę europejską i o Unię Europejską. Ale troska nie oznacza braku krytyki – mówił.

W tym kontekście skrytykował on działania Komisji Europejskiej, wskazując na nadmierną biurokratyzację i tendencje centralizacyjne. Podkreślił, że Polska i Węgry mają prawo zgłaszać swoje wątpliwości w trosce o przyszłość wspólnoty.

Jednocześnie zaznaczył, że, jak w każdej relacji, pomiędzy obydwiema stronami zachodzą także pewne różnice. 

- Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie we wszystkim się zgadzamy – podkreślił.

Dalsza współpraca

Jednym z najważniejszych tematów poruszonych podczas spotkania była kwestia bezpieczeństwa. Prezydent Polski jednoznacznie odniósł się do polityki Rosji.

- Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej – zaznaczył.

Jak dodał, różnice w podejściu do niektórych kwestii międzynarodowych nie przekreślają współpracy między państwami. 

- Są rzeczy, z którymi możemy się zgadzać, a są rzeczy – i w rodzinie – z którymi nie musimy się zgadzać – wskazał.

Prezydent Węgier również podkreślił znaczenie relacji między krajami, zaznaczając, że mimo różnic ich fundament pozostaje nienaruszony. Odniósł się także do sytuacji międzynarodowej, wyrażając nadzieję na zakończenie konfliktów zbrojnych i ograniczenie ich negatywnych skutków dla gospodarki.

- Mamy w sąsiedztwie konflikt wojenny i chcielibyśmy, by zakończył się jak najszybciej. Wyrażamy też obawy o eskalację na Bliskim Wschodzie, co destabilizuje sytuację gospodarczą na świecie – mówił węgierski przywódca.

Uroczystości w Przemyślu zakończyły się zapowiedziami dalszej współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej. Po spotkaniu prezydent Polski udał się z wizytą do Budapesztu, gdzie zaplanowano kolejne rozmowy na szczeblu międzynarodowym.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: nasz biały , patriota Data dodania komentarza: 13.07.2026, 14:57 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: Pipka Treść komentarza: Widlarz? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama