Uroczystości miały symboliczny charakter i były okazją do podkreślenia wielowiekowych relacji łączących oba narody oraz omówienia aktualnych wyzwań politycznych.
Przyjaźń silniejsza niż bieżąca polityka
Podczas wystąpienia prezydent Polski zwrócił uwagę, że relacje polsko-węgierskie mają głębokie historyczne fundamenty i nie powinny być uzależnione od chwilowych napięć.
- Misją moją i Pana Prezydenta dzisiaj jest to, aby przyjaźń narodów, przyjaźń Polaków i Węgrów nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań, które nie są w stanie zabić tego, co jest w nas, Polakach i Węgrach najważniejsze – podkreślił Karol Nawrocki.
Jak zaznaczył, więzi między narodami mają charakter trwały i wykraczają poza bieżące spory.
- Ta przyjaźń między narodami trwa i będzie trwać, a dzień przyjaźni polsko-węgierskiej jest tego najlepszym przykładem - stwierdził prezydent Polski.
Nawrocki przypomniał również, że wybór Przemyśla jako miejsca obchodów nie jest przypadkowy. Miasto to bowiem od lat stanowi symbol wspólnej historii i braterstwa broni obu narodów.

Wspólne spojrzenie na Europę i różnice stanowisk
W trakcie uroczystości odniesiono się także do aktualnych kwestii europejskich. Prezydent Nawrocki wskazał na zbieżność stanowisk Warszawy i Budapesztu w sprawie przyszłości Unii Europejskiej.
- Zarówno ja, jak i Pan Prezydent jesteśmy zwolennikami tego, aby i Polska, i Węgry były w Unii Europejskiej, aby troszczyć się o rodzinę europejską i o Unię Europejską. Ale troska nie oznacza braku krytyki – mówił.
W tym kontekście skrytykował on działania Komisji Europejskiej, wskazując na nadmierną biurokratyzację i tendencje centralizacyjne. Podkreślił, że Polska i Węgry mają prawo zgłaszać swoje wątpliwości w trosce o przyszłość wspólnoty.
Jednocześnie zaznaczył, że, jak w każdej relacji, pomiędzy obydwiema stronami zachodzą także pewne różnice.
- Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie we wszystkim się zgadzamy – podkreślił.

Dalsza współpraca
Jednym z najważniejszych tematów poruszonych podczas spotkania była kwestia bezpieczeństwa. Prezydent Polski jednoznacznie odniósł się do polityki Rosji.
- Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej – zaznaczył.
Jak dodał, różnice w podejściu do niektórych kwestii międzynarodowych nie przekreślają współpracy między państwami.
- Są rzeczy, z którymi możemy się zgadzać, a są rzeczy – i w rodzinie – z którymi nie musimy się zgadzać – wskazał.
Prezydent Węgier również podkreślił znaczenie relacji między krajami, zaznaczając, że mimo różnic ich fundament pozostaje nienaruszony. Odniósł się także do sytuacji międzynarodowej, wyrażając nadzieję na zakończenie konfliktów zbrojnych i ograniczenie ich negatywnych skutków dla gospodarki.
- Mamy w sąsiedztwie konflikt wojenny i chcielibyśmy, by zakończył się jak najszybciej. Wyrażamy też obawy o eskalację na Bliskim Wschodzie, co destabilizuje sytuację gospodarczą na świecie – mówił węgierski przywódca.
Uroczystości w Przemyślu zakończyły się zapowiedziami dalszej współpracy politycznej, gospodarczej i kulturalnej. Po spotkaniu prezydent Polski udał się z wizytą do Budapesztu, gdzie zaplanowano kolejne rozmowy na szczeblu międzynarodowym.






![Drewniany dom w płomieniach. Strażacy walczyli z żywiołem do późnej nocy [ZDJĘCIA] Drewniany dom w płomieniach. Strażacy walczyli z żywiołem do późnej nocy [ZDJĘCIA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/sm-16x9-drewniany-dom-w-plomieniach-strazacy-walczyli-z-zywiolem-do-poznej-nocy-zdjecia-1774262704.jpg)









Napisz komentarz
Komentarze