Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Wyjątkowa w Polsce. Niedzielna Droga Krzyżowa mężczyzn, która trwa od pokoleń

Podziel się
Oceń

W niedzielne popołudnia Wielkiego Postu kościół parafialny pw. Niepokalanego Serca Maryi w Stobiernej wypełnia się śpiewem i modlitwą, w której od dziesięcioleci pierwsze słowo należy do mężczyzn. Droga Krzyżowa prowadzona przez panów parafii to nabożeństwo o powojennych korzeniach, które proboszcz ks. Józef Pasiak uważa za unikalne w całej diecezji, a być może i w całej Polsce.
Niedzielna Droga Krzyżowa mężczyzn
Kadr z reportażu tvgt.pl

Tradycja stobierskiej Drogi Krzyżowej mężczyzn sięga trudnych lat tuż po zakończeniu II wojny światowej. Jej ciągłość, rytuał i duch przetrwały do dziś dzięki kolejnym pokoleniom wiernych, którzy nie tylko ją praktykowali, lecz świadomie przekazywali następcom wraz z modlitewnikami, pieśniami i pamięcią o przodkach. To historia jednej wsi, ale i opowieść o tym, jak żywa wiara zakorzeniona w lokalnej wspólnocie potrafi przetrwać zmieniające się czasy.

Obejrzyj reportaż Telewizji Gminy Trzebownisko:

 

Skąd się wzięła niedzielna Droga Krzyżowa

Początki tradycji giną w powojennym krajobrazie podkarpackich wsi. Do parafii Stobierna należały wówczas Wólka Podleśna, Jasionka, przysiułek Grunt i Gęsiówka, a tamtejsi mieszkańcy regularnie przybywali do kościoła na sumę odprawianą o dwunastej oraz na Gorzkie Żale o piętnastej. Właśnie ta para nabożeństw stała się zalążkiem czegoś wyjątkowego. Jak wspomina Tadeusz Dworak, obecny prowadzący Drogi Krzyżowej, parafianie pewnego dnia zwrócili się do proboszcza z prośbą, by między sumą a Gorzkimi Żalami znalazło się miejsce na wspólne rozważanie Męki Pańskiej: „Połączenie Drogi Krzyżowej z Gorzkimi Żalami to piękna ciągłość męki Pana naszego Jezusa Chrystusa".​

Decyzja o wyznaczeniu niedzieli jako dnia nabożeństwa nie była przypadkowa. Mężczyźni pracujący w gospodarstwach i warsztatach przez cały tydzień, w tym w piątki, nie zawsze mogli pozwolić sobie na uczestnictwo w nabożeństwach piątkowych. Niedziela dawała im tę możliwość, a ich obecność za krzyżem stała się z biegiem lat cechą konstytutywną całego obrzędu.​

 

Mężczyźni w pierwszym rzędzie

W pamięci Tadeusza Dworaka żywy pozostaje obraz wyniesionych z dzieciństwa, gdy jako chłopiec chodził do kościoła z babcią. „Za krzyżem mężczyźni licznie uczestniczyli, przy stacjach, na których cierpiał Chrystus, klękali wszyscy na jedno kolano", wspomina prowadzący. Ten gest powagi i czci nadawał całemu nabożeństwu szczególną, niemal militarną wzniosłość. Modlitwy Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo miały wówczas wyraźny podział ról: mężczyźni intonowali, kobiety kończyły, tworząc w kościelnej nawie rodzaj liturgicznego dialogu.​

Zwyczaj ten wpisywał się w szerszy etos wspólnoty, w której mężczyzna publicznie wyznający wiarę nie był postacią wyjątkową, lecz oczekiwaną. Dziś, gdy badacze kultury i duchowni alarmują o odpływie mężczyzn z Kościoła, stobierskia praktyka jawi się jako niezamierzony, lecz wymowny kontrprzykład.

 

Kapłan wobec fenomenu

Ks. Józef Pasiak objął probostwo w Stobiernej w 1994 roku i już pierwszej Wielkiej Nocy uczestniczył w tym wyjątkowym nabożeństwie. Wrażenie, jakie na nim wywarło, nie zatarło się przez trzy dekady posługi kapłańskiej. „Będąc kapłanem już 33 lata, nigdzie nie spotkałem takiego nabożeństwa Drogi Krzyżowej", przyznaje proboszcz wprost. Jego ocena jest jednoznaczna: „Myślę, że nie ma takiego nabożeństwa w naszej diecezji. Nie wiem, czy jest gdzieś w Polsce".​

Ksiądz Pasiak odnotowuje zarazem ewolucję formy. Dawniej wszyscy zgromadzeni wierni procesyjnie przechodzili od stacji do stacji, co wypełniało nawy, a nawet przedsionek świątyni. Dziś między kolejnymi stacjami kroczą jedynie wyznaczeni przedstawiciele, pozostali trwają w ławkach. Zmiana jest znamienna dla szerszego procesu, jakim jest liturgiczne przejście od uczestnictwa czynnego do kontemplacyjnego, lecz duch nabożeństwa pozostaje nienaruszony.​

 

Ciągłość przekazana z rąk do rąk

Za trwałość tradycji odpowiadają konkretne osoby, a nie jedynie zbiorowa pamięć. Przez 25 lat Drogę Krzyżową prowadził Emil Grzesik, którego Tadeusz Dworak wspomina z wyraźnym szacunkiem. Gdy w 2002 roku w parafii powstała Róża Różańcowa, Józef Malec, niosący krzyż, poprosił Dworaka o towarzyszenie. Od 2003 do 2022 roku obaj dzielili ciężar nabożeństwa, dosłownie i metaforycznie. Rok 2023 przyniósł zmianę: Dworak przejął prowadzenie samodzielnie.​

Symbolicznym pomostem między pokoleniami okazała się zwykła modlitewna książeczka. „To jest książeczka mojej mamy i w tej książeczce odnalazłem te rozważania, te pieśni, które my od dawien dawna kontynuujemy", mówi Dworak, trzymając w dłoniach zaczytany tomik przekazany mu przez matkę. Żadne drukowane wydanie nie zastąpiło tej bliskiej, naznaczonej czyimiś dłońmi pamiątki wiary.​

 

Wezwanie skierowane ku przyszłości

Nabożeństwo, które przez dekady mogło wydawać się oczywistą częścią parafialnego kalendarza, dziś wymaga świadomej pielęgnacji. Tadeusz Dworak kończy swoje świadectwo apelem pozbawionym patosu, a bogatym w prostą moc: „Podtrzymujmy tę tradycję naszych dziadków, pradziadków i kontynuujmy to w ten sposób". Słowa te brzmią nie jak nostalgiczne wspomnienie, lecz jak konkretne zadanie dla kolejnego pokolenia stobierzan.​

Parafia Stobierna, zbudowana na dorobku pokoleń od erygowania w 1789 roku, pozostaje miejscem, w którym czas liturgiczny mierzy się nie tylko kościelnym kalendarzem, ale i pamięcią żywych ludzi oraz tych, którzy już odeszli. Droga Krzyżowa mężczyzn jest tego najbardziej namacalnym dowodem.


Napisz komentarz

Komentarze

Kosmita 26.03.2026 21:56
Jeszcze chwila i ponownie z martwych powstanie TEN, którego każdego dnia i w każdej chwili krzyżujecie swoją pogardą, nienawiścią oraz usprawiedliwianiem swoich podłości do innych nacji i nawet pobratymców myślących i żyjących inaczej od WAS. To może w końcu ktoś z WAS określi ilu należy unicestwić Żydów, Ukraińców, LGBT-owców, Niemców, Masonów i Kosmitów oraz inny nielubianych przez WAS, aby wreszcie należna WAM radość zagościła, na WASZYM obliczu i w WASZYCH sercach. W JEGO sercu z pewnością radości nie będzie, bo znów GO po raz wtóry ukrzyżujecie. Ale Wy będziecie usprawiedliwieni, bo zawsze możecie powiedzieć, że jesteście tylko LUDŹMI, prawda? Jeśli to Wam pasuje, to mogę i chcę zawsze być DZIECKIEM. Podpisano KOSMITA

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie krzywo popatrzył na Memcena i go wyrzucił Data dodania komentarza: 4.11.2026, 16:00 Źródło komentarza: Wstrząs w Nowej Nadziei! Poseł z Rzeszowa Michał Połuboczek wyrzucony z partii Sławomira Mentzena. Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Kosmito nie idź tą drogą! nie proponuj kija z najstarszego w Polsce dębu, oni są gotowi wyciąć nawet zabytek przyrody przy pomocy szlifierki kątowej by dogodzić kibolowi. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 09:01 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:47 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Po pierwsze, uważam, że Pan Tusk jaki jest, taki jest, ale musiał jakoś zareagować na to, co się dzieje wokół TK. Po drugie, NARÓD obwołując Pana Nawrockiego godnością Naczelnego Kibola Rzeczypospolitej, zapomniał o pewnych detalach, zwanych też insygniami władzy. Uważam, że każdy Ludziak dostępując zaszczytu związanego z WŁADZOWANIEM nad społecznością, zwaną też narodem, powinien demonstrować siebie za pomocą atrybutów, charakteryzujących jego dokonania życiowe i pochodzenie. Kiedyś królowie mieli berła, korony oraz jabłka, jako symbole władzowania. Nie będę tu tłumaczył znaczenia tych przeminiętych symboli królowania. Zastanówmy się, co Panu Nawrockiemu mogłoby się przydać i co Go najlepiej charakteryzuje jako Ludziaka, PIERWSZEGO POLAKA? Mam propozycję, zamiast berła trzeba obdarzyć Pana Nawrockiego BEJSBOLEM, wykonanym z najstarszego rosnącego DĘBU, pamiętającego jeszcze czasy Mieszka I i Dobrawy, gdy razem w młodniaku… I takie tam sprawy załatwiali. To zamiast berła. Jako, że burz dziejowych nie przetrwały korony Piastów, to tu proponuję KASK BOKSERSKI a zamiast jabłka, KASTET. Dziś takie atrybuty władzy jak znalazł, bądźmy w końcu nowocześni. Tak, Pan Nawrocki STWORZAKA KOPYTNEGO ma, więc wyposażony w powyższe insygnia, to dziś by zrobił porządek raz i po wsze czasy z tym TK. Wtedy Wieniawa, to może się schować ze swoimi kawaleryjskimi dokonaniami. Pan Nawrocki mając takie insygnia i STWORZAKA KOPYTNEGO, to nie miałby problemu za złomotaniem BIAŁOGŁOWY, która tak mężnie stawała w obronie TK a wyniku czego, Pan Nawrocki miał się potem z pyszna. Tak, bez stosownych insygniów WŁADZOWANIA, czyli w jego wypadku, kibolskich atrybutów, to ON sobie nie da rady z Ludziakami-POLAKAMI. Po trzecie. Tak tytułem wprowadzenia, to wiadomym jest, że zasłużonym WŁADZUJĄCYM dodaje się przydomki do imienia. Weźmy takich jak: Kazimierz Wielki, Ryszard Lwie Serce, Aleksander Wielki i tak można wymieniać i wymieniać. Przydomkami też naigrywano się z WŁADZUJĄCYCH, na przykład: Mieszko Plątonogi, bo nie umiał tańczyć, Rangar Włochate Gacie, bo miał pocieszne GBS-y czyli BOJOWE GACIE SPORTOWE, itd. A co Państwo powiecie na to, żeby Pana Nawrockiego też jakimś przydomkiem obdarzyć? Pewnikiem od razu na myśl przychodzi Karol KIBOLOWATY Pierwszy, bo w końcu jako pierwszy KIBOL dostąpił zaszczytu WŁADZOWANIA. Nie, mam inną propozycję. Trzeba teraz mocno gacie trzymać, bo z pewnością odfruną. Dobrze, nie będę zwlekał. Co Państwo powiecie na to, aby Panu Nawrockiemu do jego imienia od chrztu dodać… Niech Mu od dziś będzie KAROL DAMSKI BOKSER PIERWSZY. Rzeczowo, prawda? Po czwarte, to Pan Nawrocki jest kumplem Tramplera, zaś Pan Trampler kumpluje się z Panem Putlerem a Putler z Panem Kimdzokulerem. Wszyscy z powyższych, lubują się w STWORZAKACH KOPYTNYCH, bo przecież nawet Pan Trampler gdzieś w internecie przemknął na takowym a w dodatku ma BLOND GRZYWĘ. Czyli co? Ano mamy czterech MUSZKIETERÓW. Nie, wróć, CZTERECH JEŹDŹCÓW APOKALIPSY. Czy Państwu, to coś mówi? To by było po piąte. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:42 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:39 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: on to codziennie mówi do swojego chłopaka Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:01 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama