Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama
Reklama PGE Dystrybucja, bezpieczna instalacja w gospodarstwie rolnym

„Judasz” na Podkarpaciu. Zapomniany obrzęd Wielkiego Tygodnia i jego współczesne dylematy [ZDJĘCIA]

Podziel się
Oceń

Wielki Tydzień na południowo‑wschodniej Polski to nie tylko kościelne nabożeństwa i świąteczne przygotowania, ale także cały świat dawnych obrzędów – barwnych, czasem zaskakujących, dziś często już zapomnianych. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest „Judasz”: słomiana kukła wieszana na drzewie, stawiana przed symbolicznym sądem, bita kijami i palona lub topiona na zakończenie. Dla jednych to ciekawy fragment ludowej kultury, dla innych – zwyczaj, który we współczesnych odsłonach potrafi budzić poważne wątpliwości i emocje.
bicie judasza - pruchnik - wieszanie judasza
"Bicie Judasza" Pruchnik 1983

Autor: Włodzimier Pniewski

Źródło: Polityka

Wielki Czwartek i Wielki Piątek w ludowej tradycji południowo‑wschodniej Polski to nie tylko liturgia Triduum Paschalnego, ale także cały zestaw dawnych obrzędów, dziś często zapomnianych albo… budzących gorące spory. Jednym z nich jest „Judasz” – zwyczaj polegający na symbolicznym „ukaraniu” zdrajcy Chrystusa. Niegdyś uchodził za część kolorowego krajobrazu wiejskiej religijności, z czasem jednak ujawnił swoje mroczniejsze oblicze: antysemickie skojarzenia, brutalne praktyki i zachęcanie dzieci do przemocy.

Skąd się wziął „Judasz”? Od zimy do zdrajcy

Korzenie zwyczaju „Judasza” sięgają dużo głębiej niż sama opowieść ewangeliczna. W etnograficznych opisach pojawia się on jako przekształcona forma przedchrześcijańskiego rytuału niszczenia kukły symbolizującej zimę i śmierć – znanej choćby z topienia Marzanny. Z biegiem czasu ta słomiana postać została „ochrzczona” i powiązana z osobą Judasza, który zdradził Jezusa.

Na Podkarpaciu, zwłaszcza w okolicach Przeworska i Jarosławia, jeszcze do niedawna można było zobaczyć kukły wypchane słomą, wieszane na drzewach w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. W Pruchniku – jednym z najsłynniejszych ośrodków tego obrzędu – pod drzewem układano 30 drewnianych pałek symbolizujących 30 srebrników. Kukła wisiała do popołudnia Wielkiego Piątku, a punkt kulminacyjny przypadał na godzinę 15.00 – czas, który w tradycji Kościoła wiąże się ze śmiercią Chrystusa na krzyżu.

fotopolska.eu

Sąd, biczowanie, ogień i woda

W Wielki Piątek o godzinie 15.00 kukłę ściągano z drzewa i układano na 30 pałkach. Przed bramą kościoła odbywał się symboliczny „sąd”. „Judasz” słyszał wyrok: za sprzedaż Chrystusa za trzydzieści srebrników ma otrzymać trzydzieści uderzeń. Potem rozpoczynała się brutalniejsza część widowiska – kukła była bita kijami, wleczona po ulicach, kopana, na końcu podpalana i wrzucana do potoku.

Inne, dziś już zarzucone formy „judasza” były jeszcze bardziej drastyczne. Do I wojny światowej w niektórych miejscowościach (m.in. Klimkówka, Jaćmierz, Brzozów, Grabownica, Niebieszczany) zrzucano z wieży kościelnej czarnego kota zamkniętego w zadrutowanym garnku z popiołem. Czarne koty postrzegano jako zwierzęcą postać demona, a ich skojarzenie z Judaszem było prawdopodobnie wtórne – kot stawał się po prostu kolejnym nośnikiem symbolu zła.

„Wieszanie żuru” i inne „żarty”

Z „Judaszem” łączył się też niegdyś bardzo popularny zwyczaj „wieszania żuru”. Proszono niewtajemniczonego – najczęściej młodego chłopca – aby przytrzymał garnek z wodą i popiołem. Garnek wieszano na drzewie, a pomocnik kończył oblany „żurem”. Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak niewinna zabawa, ale etnolodzy zwracają uwagę, że pierwotnie mogło chodzić o coś więcej – „Żur” czy „Żurak” bywał nazwą słomianej kukły zimy, palonej w półpoście.

Uderza to, że w tych obrzędach stale pojawiają się te same symbole: kukła, drzewo, popiół, zielona gałąź. Razem tworzą opowieść o zderzeniu przeciwstawnych sił natury – śmierci i odradzającego się życia, ciemności i wiosennego światła. Z czasem na tę pierwotną warstwę nałożono interpretację chrześcijańską: Judasz jako uosobienie zła, które trzeba publicznie potępić i „usunąć” ze wspólnoty.

Wirtualny skansen

Pruchnik 2019, medialny skandal na Wielkanoc

Choć po II wojnie światowej zwyczaj „palenia Judasza” niemal zanikł, w kilku miejscowościach przetrwał – a Pruchnik długo był z tego dumny. Na oficjalnych materiałach gminy chwalono się, że „rok rocznie odbywa się Sąd nad Judaszem”.

W 2019 roku obrzęd wrócił w formie, która wywołała ogólnopolski skandal. W Wielki Piątek, o godz. 15.00, na słupie przy ulicy Jana Pawła II zawisła słomiana kukła z pejsami, wydatnym nosem i strojem jednoznacznie kojarzonym ze stereotypowym wizerunkiem Żyda. Na piersi widniał napis „JUDASZ 2019. ZDRAJCA”, obwieszczano też godzinę „sądu”. Przed kościołem odczytano wyrok: 30 razów za zdradę Jezusa. Karę wymierzały dzieci, liczący tłum komentował i podsycał emocje. Rozlegały się okrzyki, by dołożyć „jeszcze pięć za to, że chcą odszkodowań od Polski”. Dzieci biły kukłę kijami, zadawały kopniaki, a dorośli chwalili ich „zapał”: „Dobrze, mały. Szacun!”, „Lej!”. Następnie kukłę ciągnięto przez miasteczko, zatrzymując się w kolejnych miejscach, by powtarzać „bicie”. Na końcu, nad rzeką Mleczką, „Judaszowi” odcięto głowę, ciało podpalono i wrzucono do wody. Obrazy z Pruchnika obiegły media – i przestały być lokalną atrakcją, a stały się symbolem czegoś znacznie poważniejszego.

Wirtualny skansen

 

Wirtualny skansen

Tradycja czy pretekst do nienawiści?

Obrońcy zwyczaju natychmiast sięgnęli po argument: „to staropolska tradycja”. Faktycznie, palenie Judasza było znane w wielu regionach Polski na przełomie XIX i XX wieku, a podobne praktyki funkcjonowały także w innych krajach katolickich (m.in. Grecja, Hiszpania, Meksyk). Rzecz w tym, że historia nie zatrzymała się na etnograficznych opisach.

W relacjach z Pruchnika od lat widać stopniowe „dogęszczanie” symboliki. W 1968 r. kukła miała rysy izraelskiego generała Mosze Dajana – wtedy mocno demonizowanego w polskiej propagandzie. Po 1989 r. dodawano czerwony krawat, odsyłający do fantazmatów o „żydokomunie”. W 2001 r. napis „Judasz zdrajca” zastąpiło słowo „Jude”, a część mieszkańców zaczęła mówić wprost: „Żyd wydał Żyda za trzydzieści srebrników. To należy mu się kara”. W tle pojawiały się odwołania do Jedwabnego i współczesnych sporów o pamięć. Nic dziwnego, że w 2019 roku reakcja opinii publicznej była ostra. Politycy, publicyści i organizacje społeczne zwracali uwagę nie tylko na antysemicki przekaz, ale też na fakt, że w rolę katów wciągnięto dzieci – ucząc je, że przemoc wobec „wroga” może być formą zabawy i „pielęgnowania tradycji”.

Między obrzędem a odpowiedzialnością

Historia „Judasza” z Podkarpacia pokazuje, jak złożone bywają losy ludowych zwyczajów. Z jednej strony mamy ciekawy, głęboko zakorzeniony obrzęd, w którym splatają się przedchrześcijańskie wyobrażenia o walce zimy z wiosną i chrześcijańska opowieść o zdradzie. Z drugiej – widzimy, jak łatwo symboliczna kukła zaczyna przyjmować bardzo konkretne rysy: „pejsaty zdrajca”, „wróg, który zasługuje na baty”.

Dyskusja, która wybuchła po wydarzeniach w Pruchniku, dotyczy więc nie tylko tego, czy „wolno ruszać tradycję”. Dotyka pytania, co z nią robimy dziś: czy potrafimy zachować to, co w niej ciekawe i wartościowe – warstwę teatralną, symboliczną, edukacyjną – jednocześnie jasno odcinając się od przemocy, nienawiści i antysemickich skojarzeń.


Napisz komentarz

Komentarze

podlasiak 05.04.2026 21:06
Piękna tradycja, szkoda, że na skutek chorej poprawności politycznej już zamarła.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Pochwal się przygłupie skąd jesteś? Gdzie takie orły jak ty latają? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 16:55 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 08:28 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Wyprzedzając inne komentarze, bo wiem co tu się zaraz będzie działo. Tak przy sobocie wsłuchajmy się w słowa Mazurka Dąbrowskiego: Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Teraz rozważmy w czysto Ludziackim oglądzie sens słów powyższej pieśni. To ile kobiet, dzieci starców i powstańców włoskich, wyrżnęli Legioniści na rozkaz Napoleona np. w miejscowości Ferentino? Zdaje się parę ładnych tysięcy. Teraz weźmy Polaków oblegajacych Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów, że o gwałtach na zakonnicach i babinach już nie wspomnę. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni, więc Polacy są usprawiedliwieni. Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków. Mało? Bardzo mnie interesuje jedna sprawa, ilu to Ukraińców, dawniej zwanych Rusinami, zostało wyciętych przez Polaków od czasu, gdy w 1018 roku Bolesław Chrobry wybrał się na Kijów? Czy aby to nie będą to MILIONY? Oni mają swojego Banderę a Wy macie Dmowskiego. A co ma do tego Dmowski? Pan Roman Dmowski był niechętny Ukraińcom i nie uważał Ich za naród, w związku z tym przez Ukraińców może być uznany za UKRAINOFOBIA. Pan Roman sprzeciwiał się niepodległości Ukrainy i uważał, że powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest niemożliwe i szkodliwe dla polskich interesów, postulując, aby ziemie te pozostały w sferze wpływów rosyjskich lub zostały podzielone. Traktował kwestię ukraińską jako zagrożenie. W jego ujęciu, rozwój świadomości ukraińskiej stanowił zagrożenie dla integralności Polski, co prowadziło do niechęci wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych. Takie są fakty HISTORYCZNE. Cóż, ale to Polak, więc ma mnóstwo ulic w Polsce ze swoim imieniem. Jakie to POLACKO-KATOLACJE podejście do świata w koło, nieprawdaż? To teraz wszyscy stańcie na baczność i zaśpiewajcie, „Jeszcze….”, i tak dalej. W uzupełnieniu, poza Francją i Polską, Napoleon jest uważany za zbrodniarza. Dobranoc. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 17:40 Źródło komentarza: Kliczko na URC 2026: Polska jest przykładem dla Ukrainy. Odbudowa to przede wszystkim reformy Autor komentarza: Simon Treść komentarza: Banderowiec z krwi i kości ! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:30 Źródło komentarza: Kliczko na URC 2026: Polska jest przykładem dla Ukrainy. Odbudowa to przede wszystkim reformy Autor komentarza: Morwa 72 Treść komentarza: Chcieliście demokracji i kapitalizmu to macie! Do 89 roku nie było z tym problemu! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:29 Źródło komentarza: Głodówka w Szpitalu Sanoku. Spór o kierunek zarządzania ochroną zdrowia w szpitalu powiatowym Autor komentarza: obiektywny Treść komentarza: Powiat sędziowsko-ropczycki i wszystko jasne! Mądrego tam nie znajdziesz a tym bardziej normalnego! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:28 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani!
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama