Przedstawione w minionym tygodniu przez pracowników schroniska statystyki to nie tylko suche liczby, ale przede wszystkim opowieść o rosnącym zaufaniu mieszkańców do schroniska i wrażliwości na los bezdomnych zwierząt.
Schronisko, które ratuje setki istnień
"Kundelek" to miejskie schronisko dla bezdomnych zwierząt w Rzeszowie, z siedzibą przy ul. Ciepłowniczej. Placówka powstała w 2005 r. jako odpowiedź na potrzebę systemowego wsparcia dla bezdomnych psów i kotów w stolicy Podkarpacia.
Placówka zarządzana jest aktualnie przez Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt, a jej działalność finansowana jest z budżetów Miasta Rzeszowa oraz stowarzyszenia, a także z prywatnych darowizn i pracy wolontariuszy.
Na co dzień pod opieką schroniska przebywa ok. 100 psów oraz ok. 20-40 kotów. Jednakże szacuje się, że w skali roku przyjmowanych jest tam zdecydowanie więcej zwierząt.
Rekordowy początek 2026 r.
W opublikowanym przez pracowników schroniska podsumowaniu I kwartału przedstawiono dane z lat 2024–2026. Obejmują one zarówno psy, jak i koty. W kategorii psów pierwsze miesiące bieżącego roku okazały się wyjątkowe.
Choć bowiem do placówki przyjęto 83 psy, to jednak nowe domy znalazło aż 98 czworonogów. 5 zwierząt określono zaś w statystykach jako "utracone". Tym samym oznacza to, że w pierwszych miesiącach tego roku liczba adopcji przewyższyła sumę przyjęć aż o 15.

Przedstawiciele schroniska określili te liczby w mediach społecznościowych mianem "rekordowych", zaś trend rosnącej liczby udanych adopcji przyjmują oni z wyraźnym zadowoleniem. Przy czym, dla rozwiania wątpliwości, należy zaznaczyć, że statystyki kwartalne obejmują zarówno zwierzęta przyjęte w danym okresie, jak i te, które przebywały w schronisku już wcześniej. Stąd też różnica między liczbą przyjętych a adoptowanych.
Koty też znajdują nowe domy
Należy jednak podkreślić, że nie tylko psy skorzystały z adopcyjnej hossy. Dobrze prezentują się bowiem także dane dotyczące kotów w schronisku. Otóż w pierwszych miesiącach bieżącego roku przyjęto do "Kundelka" 43 koty, podczas gdy nowe domy znalazło w tym okresie aż 46 mruczków. 10 zaś zostało zakwalifikowanych w tym okresie jako "utracone".
W poprzednich latach statystyki były skromniejsze: w 2024 r. przyjęto 48 kotów i adoptowano 52, a rok później odpowiednio 27 i 31. Dane pokazują więc, że także koty coraz częściej opuszczają schronisko dzięki adopcjom.
Z kronikarskiego obowiązku warto nadmienić, że pod ogólnym, często przywoływanym w niniejszym artykule, określeniem "utracone", kryją się przede wszystkim zwierzęta, które odeszły w sposób naturalny lub też zostały poddane eutanazji.
Pomagają ludzie
Za każdą statystyką stoją jednakże konkretne historie - i to nie tylko zwierząt, ale też i wolontariuszy, pracowników oraz adoptujących. Tak dobre wyniki nie byłyby zapewne możliwe, gdyby nie stopniowa zmiana sposobu myślenia mieszkańców Rzeszowa i okolic którzy coraz częściej zamiast zakupu rasowego zwierzęcia decydują się na adopcję.
W komentarzach pod postami "Kundelka" dość regularnie pojawiają się zdjęcia zwierząt "pozdrawiających" z nowych domów, które są swoistym dowodem udanych adopcji.
Niewątpliwie rośnie także rola mediów społecznościowych, dzięki którym schronisko może szybko nagłaśniać historie poszczególnych zwierząt, informować o potrzebach czy akcjach specjalnych i tym samym przyspieszać proces adopcyjny.
O mieszkańcach schroniska, którzy pilnie poszukują domu, przeczytać możecie na stronie placówki. Link do niej zamieszczamy tutaj.
















Napisz komentarz
Komentarze