Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Ogród emocji Beaty Olchowy. Wernisaż wystawy pt. "Pomiędzy światłem i cieniem" w RDK Pobitno

Podziel się
Oceń

W piątek, 24 kwietnia, w Rzeszowskim Domu Kultury - filia Pobitno, odbył się wernisaż wystawy Beaty Olchowy, zatytułowanej "Pomiędzy światłem i cieniem – ogród emocji". Twórczość artystki jest zróżnicowana i obejmuje prace wykonane różnymi technikami - począwszy od malarstwa olejnego i akwareli, przez ikony, a skończywszy na malowanych materiałach użytkowych.
Ogród emocji Beaty Olchowy. Wernisaż wystawy pt. "Pomiędzy światłem i cieniem" w RDK Pobitno

Autor: Krystian Propola / Halo Rzeszów

W tym wszystkim należy jednak pamiętać, że wystawione w RDK Pobitno prace to tylko "malutki wycinek" z całego portfolio artystki. Niemniej jednak jest on z pewnością wystarczający, by zobaczyć skalę jej pasji. Na wystawie spotykają się bowiem różne techniki: malarstwo olejne, akrylowe i akwarelowe, ikony tworzone tradycyjną temperą żółtkową oraz tkanina artystyczna. 

– Te prace to nie tylko pędzel i farba albo tkanina i farba. Za nimi kryją się godziny spędzone na malowaniu, wyszywaniu i uczeniu się technik. W tych obrazach odbijają się moje emocje, każdy niesie osobisty przekaz – mówiła Olchowy podczas otwarcia wystawy.

Od korporacji do sztuki

Artystka sporo sporo uwagi poświęciła swojej drodze do tworzenia, która nie zaczęła się w pracowni, lecz w korporacji. Przez dwie dekady pracowała ona bowiem w branży ubezpieczeniowej. Dopiero po długim czasie zdecydowała się zmienić swoje życie o 180 stopni.

– Stwierdziłam, że jeśli teraz nie zacznę, to nigdy nie zacznę. Kto mówi, że będzie robić coś na emeryturze, często wcale nie zaczyna, jeśli nie postanowi, że robi to dziś – podkreślała, zachęcając słuchaczy, by nie odkładali swoich pasji na później.

Wernisaż był jednak nie tylko okazją do wysłuchania historii samej Olchowy, ale również jej prac. Wiele z nich trafiło już do prywatnych domów w różnych krajach Europy, a to, co możemy obecnie zobaczyć w RDK, jest jedynie fragmentem większej całości. 

Jedna z opowieści dotyczyła, dla przykładu, obrazu "Festiwal szczęścia i radości", namalowanego przed jednym z pikników. Podczas wydarzenia do Olchowy miała podejść około pięcioletnia dziewczynka, która uparcie prosiła o możliwość kupienia obrazu. Po namowach rodziców dzieło trafiło do jej pokoju, a rok później ojciec opowiadał, że córka nie pozwoliła przenieść go nigdzie indziej.

Inny zaś obraz, zamówiony przez psycholożkę z Bydgoszczy, miał być utrzymany w niebiesko‑zielonej tonacji. Artystka malowała go techniką przypominającą akwarelowe "wylewanie wody", a gdy po wysyłce nadeszła cisza, podejrzewała, że praca się nie spodobała. 

– Kiedy opowiedziałam, jak ten obraz powstawał, usłyszałam tylko: "Ja go biorę. Ja jestem woda". I nic więcej nie trzeba było dodawać – wspominała.

"Skoczek" między technikami

Olchowy żartowała, że jest "skoczkiem" – przechodzi z dziedziny na dziedzinę, zamiast trzymać się jednej techniki. Maluje zarówno płótna oraz ikony, jak i pościele, kurtki dżinsowe, a nawet elementy garderoby. 

– Mnie to sprawia radość, bo poznaję różne techniki i możliwości wyrażania się. Można malować pościel, można malować kurtki, można dopisywać ubraniom nowe życie. Teraz są takie farby, że po utrwaleniu nic się z nimi nie dzieje, nawet po wielu praniach – tłumaczyła.

Wśród publiczności znalazło się wiele osób, które od lat biorą udział w jej warsztatach. 

– Widzę, jak się rozwijają. Czasem patrzę i myślę: to już jest po prostu super – mówiła z dumą. 

Jednocześnie zwracała uwagę, że największą barierą bywa lęk: "czy potrafię", "czy się nie będą śmiać". Przykładem jest uczestniczka, która po namalowaniu pierwszej ikony usłyszała w domu sceptyczne: "Ty będziesz ikonę malować?", a potem jej mąż jako pierwszy pobiegł pokazać pracę księdzu.

Na koniec artystka przyznała, że obraz, z jej perspektywy, nigdy nie jest do końca skończony. 

– Zostawiam go w momencie, kiedy "może być" na ten moment. Zawsze widzę coś, co można byłoby poprawić. Najważniejsze, żeby to mnie cieszyło. Jeśli jeszcze komuś się podoba, to jestem naprawdę szczęśliwa – podsumowała.

Wystawę "Pomiędzy światłem i cieniem – ogród emocji" można oglądać w Rzeszowskim Domu Kultury - filia Pobitno do 14 maja 2026 r., od poniedziałku do piątku w godzinach popołudniowych i wieczornych. To dobra okazja, by przekonać się, ile osobistych historii kryje się za kolorem, fakturą i pozornie abstrakcyjnymi kompozycjami

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jeden Pan jeździ z drugim Panem. Coś tam ględzą bez składu i ładu. Nie zatańczą i nie zaśpiewają a oklasków oczekują. Żeby chociaż wierszyk który powiedział. Ten Pan Jaki, to taki byle jaki, taki jakiś nijaki. Taki jest ten JAKI.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 17:43Źródło komentarza: Patryk Jaki dzisiaj w Rzeszowie. Czy w klubie Pod Palmą trafi na trudnego przeciwnika?Autor komentarza: nnnTreść komentarza: zapraszam na wieś ;)Data dodania komentarza: 9.05.2026, 17:59Źródło komentarza: Rzeszowskie Juwenalia 2026 ruszają z rozmachem. Trzy sceny i gwiazdy na PodkarpaciuAutor komentarza: bbbTreść komentarza: Znowu to rykowisko. Dlaczego całę osiedle ma być pozbawione możłiwości wyspania się.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 16:05Źródło komentarza: Rzeszowskie Juwenalia 2026 ruszają z rozmachem. Trzy sceny i gwiazdy na PodkarpaciuAutor komentarza: KornikTreść komentarza: Tak w Polsce wygląda prawo! W USA koleś już by siedział i kwiczał na dożywociu za atak na dziecko a dodatkowo chłopcy by sobie na nim używali. Tragedią jest że żyjemy w kraju w którym bandyci czują się bezkarni.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 17:38Źródło komentarza: Cztery ataki, pięć ofiar, trzy lata procesu. Jutro finał brutalnej sprawy z RzeszowaAutor komentarza: RzeszowianinTreść komentarza: to najbrzydszy budynek w centrum Rzeszowa i jeszcze szpecą teren wokół niego??? a gdzie są włodarze Rzeszowa?Data dodania komentarza: 5.05.2026, 12:21Źródło komentarza: Asfalt zamiast zieleni. Petycja do Orange w sprawie wyciętych drzew w sercu RzeszowaAutor komentarza: AsTreść komentarza: Jaki to bank?Data dodania komentarza: 3.05.2026, 14:14Źródło komentarza: Kasjerka z rzeszowskiego banku wyprowadziła ponad milion z kont klientów. 127 przelewów i szokujące ustalenia!
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama