Dziś wracamy do dramatycznych wydarzeń z marca 2006 roku. Czy chłopak zaplanował ucieczkę i zaczął wszystko od nowa w innym zakątku kraju? A może za jego zniknięciem na terenie Krosna stoi ktoś trzeci?
Ostatni poranek i tajemnicze zakupy
Poniedziałek, 27 marca 2006 roku. Z domu w podkarpackiej Lubatówce wychodzi niespełna 19 letni Mirosław Dawid Jasiński. Jest rano, ma przed sobą cały dzień. Teoretycznie powinien udać się na lekcje do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Krośnie, gdzie kształci się w kierunku urzędnika pocztowego. Na zajęciach jednak się nie pojawia.
Co robił przez kolejne godziny? Wiadomo, że przed wyjściem lub w trakcie dnia dokonał specyficznych przygotowań. Wyczyścił całe archiwum rozmów na popularnym wówczas komunikatorze Gadu-Gadu, niszcząc w ten sposób ślady swoich ostatnich internetowych interakcji. Zrobił też zakupy, które zabrał ze sobą.
Około godziny 15:00 Mirek pojawia się na krośnieńskim rynku w towarzystwie znajomych. Popołudnie spędza na schodach prowadzących z ulicy Blich na ulicę Legionów. To właśnie tam, w sercu Krosna, widziano go po raz ostatni. Potem następuje absolutna, przerażająca cisza.
Czytaj również:
Dredy, subkultura i „złe towarzystwo”
Mirosław wyróżniał się z tłumu. Szczupły, wysoki nastolatek nosił ciemne włosy zaplecione w długie dredy. Tego dnia miał na sobie charakterystyczną, ciemnozieloną bluzę typu „bundeswehra”, a pod nią czarną bluzę z kapturem z symbolem kultowego zespołu Nirvana. Całość dopełniały czarne dżinsy i ciężkie buty, czyli glany.
Rówieśnicy nie zawsze akceptowali jego styl. Pojawiały się głosy, że chłopak mógł być odrzucany przez otoczenie, a koledzy podkpiwali z jego niecodziennej fryzury. Sam Mirek nie czuł się dobrze w szkole profilowej, profil urzędnika pocztowego zupełnie mu nie odpowiadał.
Z relacji bliskich wyłania się obraz chłopaka spokojnego i skrytego, który jednak w tamtym okresie zaczął błądzić. Wdał się w tak zwane „złe towarzystwo”, pojawił się alkohol i papierosy, co natychmiast odbiło się na jego ocenach. Mimo buntu i problemów, Mirek miał jednak swoje plany. Rodzina wspomina, że bardzo zależało mu na przystąpieniu do matury. Czy młodzieńczy kryzys pchnął go do ostateczności?
Czytaj również:
Ślepe tropy i wizje jasnowidza
W poszukiwania nastolatka zaangażowano duże siły, jednak policja i rodzina bezradnie odbijały się od ściany. Rozmowy ze znajomymi, z którymi spędził ostatnie godziny na schodach w Krośnie, nie wniosły do sprawy niczego przełomowego. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wiedział.
Zrozpaczona rodzina, chwytając się każdej brzytwy, zwróciła się o pomoc do jasnowidza. Wizja była mroczna: mężczyzna stwierdził, że 19 latek nie żyje i wskazał konkretne lokalizacje na Podkarpaciu. Służby skrupulatnie przeczesały pola i nieużytki w okolicach miejscowości Głowienka, Szczepańcowa oraz Łężany. Poszukiwania z ziemi i powietrza nie przyniosły jednak żadnego rezultatu. Nie znaleziono ani jednego śladu, który potwierdziłby najgorsze.
20 lat pytań bez odpowiedzi. Jak dziś wygląda Mirek?
Sprawa zaginięcia Mirosława Jasińskiego od lat stoi w miejscu. Specjaliści z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie stworzyli swego czasu progresję wiekową, pokazującą, jak chłopak mógł wyglądać jako 25 latek. Dziś, po dwudziestu latach od zaginięcia, Mirosław miałby już 39 lat.
Czy żyje gdzieś pod zmienionym nazwiskiem, odcinając się od przeszłości? Czy czyszczenie komputera i zakupy były elementem planu ucieczki? A może tamtego marcowego popołudnia spotkał na swojej drodze kogoś, kto odebrał mu szansę na dorosłe życie?
Rysopis zaginionego w dniu zaginięcia:
- Wzrost: około 171 do 180 cm
- Sylwetka: bardzo szczupła, wysmukła, waga około 50 do 69 kg
- Oczy: ciemne, piwne lub brązowe
- Włosy: ciemne, długie, zaplecione w dredy
- Twarz: chuda, pociągła, czoło wysokie
- Ubiór: czarne glany, czarne dżinsy, zielona bluza "bundeswehra", czarna bluza z kapturem "Nirvana".
Czytaj również:
Gdzie szukać pomocy w kryzysie?
Historia Mirosława przypomina, jak trudny i przytłaczający potrafi być okres dorastania oraz jak nagle młodzieńcze problemy mogą przerosnąć człowieka. Jeśli przeżywasz trudny czas, czujesz się osamotniony, odrzucony przez rówieśników lub zmagasz się z kryzysem psychicznym, pamiętaj, że nie jesteś sam. Istnieją miejsca, gdzie otrzymasz darmowe, anonimowe i profesjonalne wsparcie:
- 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (bezpłatny, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu).
- 116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym (bezpłatny, czynny codziennie w godzinach 14:00–22:00).
- 22 484 88 01 – Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA.
- 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowy).
Widziałeś go? Wiesz, co się stało? Reaguj!
Każda, nawet najmniejsza informacja po latach może okazać się kluczem do rozwiązania tej zagadki. Może ktoś przypomni sobie rozmowę z tamtego okresu? Może ktoś widział młodego człowieka w glanach i dredach na trasie z Krosna? Wierzymy, że powrót do sprawy pozwoli na poznanie nowych faktów, które przybliżą nas do odkrycia prawdy.
Poszukiwania bezustannie prowadzi Komenda Miejska Policji w Krośnie.
- Adres: ul. Lwowska 28, 38-400 Krosno
- Telefon całodobowy: 47 828 33 10 (Oficer Dyżurny)
- Fax: 47 828 33 19
- E-mail: [email protected]




Napisz komentarz
Komentarze