Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
MROCZNA TAJEMNICA PODKARPACIA

Mija dokładnie 20 lat od zaginięcia Mirosława Jasińskiego. Skasował archiwum Gadu-Gadu i przepadł bez śladu

Podziel się
Oceń

Są takie sprawy, które krzyczą z pierwszych stron gazet, i takie, wokół których na Podkarpaciu narasta głucha, bolesna cisza. O zaginięciu Mirosława Jasińskiego słyszeli nieliczni. Choć od tamtego feralnego poniedziałku minęły już dokładnie dwie dekady, odpowiedź na pytanie: „Co stało się z Mirkiem?” wciąż nie nadeszła. Czas płynie, a rodzina nastolatka z Lubatówki od 20 lat żyje w zawieszeniu między tlącą się nadzieją a najczarniejszymi scenariuszami.
Mija dokładnie 20 lat od zaginięcia Mirosława Jasińskiego. Skasował archiwum Gadu-Gadu i przepadł bez śladu

Źródło: Zdjęcie Podkarpacka KWP

Dziś wracamy do dramatycznych wydarzeń z marca 2006 roku. Czy chłopak zaplanował ucieczkę i zaczął wszystko od nowa w innym zakątku kraju? A może za jego zniknięciem na terenie Krosna stoi ktoś trzeci?

Ostatni poranek i tajemnicze zakupy

Poniedziałek, 27 marca 2006 roku. Z domu w podkarpackiej Lubatówce wychodzi niespełna 19 letni Mirosław Dawid Jasiński. Jest rano, ma przed sobą cały dzień. Teoretycznie powinien udać się na lekcje do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Krośnie, gdzie kształci się w kierunku urzędnika pocztowego. Na zajęciach jednak się nie pojawia.

Co robił przez kolejne godziny? Wiadomo, że przed wyjściem lub w trakcie dnia dokonał specyficznych przygotowań. Wyczyścił całe archiwum rozmów na popularnym wówczas komunikatorze Gadu-Gadu, niszcząc w ten sposób ślady swoich ostatnich internetowych interakcji. Zrobił też zakupy, które zabrał ze sobą.

Około godziny 15:00 Mirek pojawia się na krośnieńskim rynku w towarzystwie znajomych. Popołudnie spędza na schodach prowadzących z ulicy Blich na ulicę Legionów. To właśnie tam, w sercu Krosna, widziano go po raz ostatni. Potem następuje absolutna, przerażająca cisza.

Czytaj również: 

 

Dredy, subkultura i „złe towarzystwo”

Mirosław wyróżniał się z tłumu. Szczupły, wysoki nastolatek nosił ciemne włosy zaplecione w długie dredy. Tego dnia miał na sobie charakterystyczną, ciemnozieloną bluzę typu „bundeswehra”, a pod nią czarną bluzę z kapturem z symbolem kultowego zespołu Nirvana. Całość dopełniały czarne dżinsy i ciężkie buty, czyli glany.

Rówieśnicy nie zawsze akceptowali jego styl. Pojawiały się głosy, że chłopak mógł być odrzucany przez otoczenie, a koledzy podkpiwali z jego niecodziennej fryzury. Sam Mirek nie czuł się dobrze w szkole profilowej, profil urzędnika pocztowego zupełnie mu nie odpowiadał.

Z relacji bliskich wyłania się obraz chłopaka spokojnego i skrytego, który jednak w tamtym okresie zaczął błądzić. Wdał się w tak zwane „złe towarzystwo”, pojawił się alkohol i papierosy, co natychmiast odbiło się na jego ocenach. Mimo buntu i problemów, Mirek miał jednak swoje plany. Rodzina wspomina, że bardzo zależało mu na przystąpieniu do matury. Czy młodzieńczy kryzys pchnął go do ostateczności?

Czytaj również: 

Ślepe tropy i wizje jasnowidza

W poszukiwania nastolatka zaangażowano duże siły, jednak policja i rodzina bezradnie odbijały się od ściany. Rozmowy ze znajomymi, z którymi spędził ostatnie godziny na schodach w Krośnie, nie wniosły do sprawy niczego przełomowego. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wiedział.

Zrozpaczona rodzina, chwytając się każdej brzytwy, zwróciła się o pomoc do jasnowidza. Wizja była mroczna: mężczyzna stwierdził, że 19 latek nie żyje i wskazał konkretne lokalizacje na Podkarpaciu. Służby skrupulatnie przeczesały pola i nieużytki w okolicach miejscowości Głowienka, Szczepańcowa oraz Łężany. Poszukiwania z ziemi i powietrza nie przyniosły jednak żadnego rezultatu. Nie znaleziono ani jednego śladu, który potwierdziłby najgorsze.

20 lat pytań bez odpowiedzi. Jak dziś wygląda Mirek?

Sprawa zaginięcia Mirosława Jasińskiego od lat stoi w miejscu. Specjaliści z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie stworzyli swego czasu progresję wiekową, pokazującą, jak chłopak mógł wyglądać jako 25 latek. Dziś, po dwudziestu latach od zaginięcia, Mirosław miałby już 39 lat.

Czy żyje gdzieś pod zmienionym nazwiskiem, odcinając się od przeszłości? Czy czyszczenie komputera i zakupy były elementem planu ucieczki? A może tamtego marcowego popołudnia spotkał na swojej drodze kogoś, kto odebrał mu szansę na dorosłe życie?

Rysopis zaginionego w dniu zaginięcia:

  • Wzrost: około 171 do 180 cm
  • Sylwetka: bardzo szczupła, wysmukła, waga około 50 do 69 kg
  • Oczy: ciemne, piwne lub brązowe
  • Włosy: ciemne, długie, zaplecione w dredy
  • Twarz: chuda, pociągła, czoło wysokie
  • Ubiór: czarne glany, czarne dżinsy, zielona bluza "bundeswehra", czarna bluza z kapturem "Nirvana".
Czytaj również: 

Gdzie szukać pomocy w kryzysie?

Historia Mirosława przypomina, jak trudny i przytłaczający potrafi być okres dorastania oraz jak nagle młodzieńcze problemy mogą przerosnąć człowieka. Jeśli przeżywasz trudny czas, czujesz się osamotniony, odrzucony przez rówieśników lub zmagasz się z kryzysem psychicznym, pamiętaj, że nie jesteś sam. Istnieją miejsca, gdzie otrzymasz darmowe, anonimowe i profesjonalne wsparcie:

  • 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (bezpłatny, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu).
  • 116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym (bezpłatny, czynny codziennie w godzinach 14:00–22:00).
  • 22 484 88 01 – Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA.
  • 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowy).

Widziałeś go? Wiesz, co się stało? Reaguj!

Każda, nawet najmniejsza informacja po latach może okazać się kluczem do rozwiązania tej zagadki. Może ktoś przypomni sobie rozmowę z tamtego okresu? Może ktoś widział młodego człowieka w glanach i dredach na trasie z Krosna? Wierzymy, że powrót do sprawy pozwoli na poznanie nowych faktów, które przybliżą nas do odkrycia prawdy.

Poszukiwania bezustannie prowadzi Komenda Miejska Policji w Krośnie.

  • Adres: ul. Lwowska 28, 38-400 Krosno
  • Telefon całodobowy: 47 828 33 10 (Oficer Dyżurny)
  • Fax: 47 828 33 19
  • E-mail: [email protected]

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: M K Treść komentarza: Mali tego pedofil to jeszcze spowiednik który od starszych osób wyłudza mieszkania .Do więzienia za takie coś. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Stalker w koloratce! Ksiądz z Głogowa Małopolskiego aresztowany za nękanie Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Rodziny nie było w domu bo sie bawili na weselu to zabezpieczył majątek żeby nikt nie ukradł Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu! Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie toi starzy sa stamtąd i wiesz po sobie Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: lózak Treść komentarza: My Polacy nie lubimy takich polaczków jak ty Władziu Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:57 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny Władku Śmiały, tak względem Twego wpisu, to teraz proszę spróbuj zgłębić sens słów Mazurka Dąbrowskiego: Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Teraz rozważmy w czysto Ludziackim oglądzie sens słów powyższej pieśni. To, ile kobiet, dzieci starców i powstańców włoskich, wyrżnęli Legioniści na rozkaz Napoleona np. w miejscowości Ferentino? Zdaje się parę ładnych tysięcy. A co było w Hiszpani? Polacy Legioniści oblegali Saragossę i w wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów, że o gwałtach na zakonnicach i babinach już nie wspomnę. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni, więc Polacy są usprawiedliwieni, prawda? Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków. Mało? Bardzo mnie interesuje jedna sprawa, ilu to Ukraińców, dawniej zwanych Rusinami, zostało wyciętych przez Polaków od czasu, gdy w 1018 roku Bolesław Chrobry wybrał się na Kijów? Czy aby to nie będą to MILIONY? Oni mają swojego Banderę a Wy macie Dmowskiego. A co ma do tego Dmowski? Pan Roman Dmowski był niechętny Ukraińcom i nie uważał Ich za naród, w związku z tym przez Ukraińców może być uznany za UKRAINOFOBIA. Pan Roman sprzeciwiał się niepodległości Ukrainy i uważał, że powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest niemożliwe i szkodliwe dla polskich interesów, postulując, aby ziemie te pozostały w sferze wpływów rosyjskich lub zostały podzielone. Traktował kwestię ukraińską jako zagrożenie. W jego ujęciu, rozwój świadomości ukraińskiej stanowił zagrożenie dla integralności Polski, co prowadziło do niechęci wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych. Takie są fakty HISTORYCZNE. Cóż, ale to Polak, więc ma mnóstwo ulic w Polsce ze swoim imieniem. Jakie to POLACKO-KATOLACJE podejście do świata w koło, nieprawdaż? Uważam, że Włosi wraz Hiszpanami mają jak najbardziej uzasadnione prawo do tego, aby żądać od Polski, żeby hymn jej nie nosił nazwy Mazurek Dąbrowskiego, bo Dąbrowski to zbrodniarz, skoro jego Legioniści mordowali Włochów i Hiszpanów oraz Haitańczyków. Dodatkowo, Włosi wraz z Hiszpanami, mają prawo do tego, aby słowa hymnu nie wspominały o Włoszech oraz o Napoleonie, bo on też jest zbrodniarzem i to światowym. Na tym tle pamięć Ukraińców o swoich bohaterach jest niczym w świetle zbrodni Polaków sprzymierzonych z Napoleonem oraz gdy Polska miała we władaniu ziemie Ukraińskie. Prawda jest taka, że Polska sama sobie wychowała wrogów w postaci Ukraińców typu Bandera i inni. To teraz dalej wyzywaj Ukraińców od UPADLIŃCÓW, to też Tobie i podobnym zostanie zapamiętane, że są tacy w Polsce, którzy za nic mają życie innych Ludziaków i nie chcą pamiętać o podłościach swych przodków. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:11 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Władek Śmiały Treść komentarza: Powoli mądrzejecie proupadlińskie Polaczki! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 16:40 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama