Miejscowość pod Rzeszowem od wczesnych godzin jest dosłownie zablokowana przez służby ratunkowe i mundurowe. Sprawa jest traktowana jako absolutnie priorytetowa, a na miejscu panuje atmosfera ogromnego poruszenia. Nikt nie spodziewał się, że rutynowe prace ziemne pod fundamenty nowych domów odsłonią tak potworną tajemnicę.
Plac budowy odcięty od świata. Kryminalistyczni na miejscu
Teren nowo powstającego osiedla mieszkaniowego został natychmiast ogrodzony taśmami, a postronne osoby oraz media nie są dopuszczane w pobliże wykopu. Informacje przekazane przez Radio ESKA wywołały lawinę pytań.
Lokalna społeczność jest w głębokim szoku. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że na miejscu od wielu godzin bez przerwy pracuje kilkunastu funkcjonariuszy. W działaniach biorą udział:
- Technicy kryminalistyki, którzy z milimetrową dokładnością zabezpieczają każdy ślad w ziemi,
- Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej,
- Prokurator, pod którego bezpośrednim nadzorem prowadzone są wszystkie czynności.
Wszelkie odnalezione szczątki są pieczołowicie zabezpieczane do dalszych badań laboratoryjnych i sekcji zwłok. Dopiero specjalistyczna ekspertyza z zakresu medycyny sądowej pozwoli oficjalnie potwierdzić wiek szczątków, ich dokładną liczbę oraz – co najważniejsze – jak długo przeleżały w ziemi.
Tajemnica z przeszłości czy współczesny dramat?
Na ten moment śledczy kategorycznie odmawiają podawania jakichkolwiek szczegółów. Hipotez jest mnóstwo. Liczba „co najmniej 13 płodów” budzi oczywiste, przerażające skojarzenia, jednak rzeszowscy kryminalni biorą pod uwagę różne scenariusze.
Może to być zarówno ponura tajemnica sprzed kilkudziesięciu lat (np. z okresu II wojny światowej lub tuż po niej), jak i ślad po dramatycznych, znacznie bardziej współczesnych wydarzeniach.
W kuluarach mówi się, że kluczowe dla rozwikłania tej zagadki będą najbliższe dni i analizy antropologiczne. Służby badają również historię działki, na której realizowana jest nowa inwestycja mieszkaniowa – sprawdzane jest, co znajdowało się w tym miejscu w ubiegłym wieku.
Czekamy na oficjalny komunikat
Rzecznik prasowy policji oraz Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie na razie wstrzymują się od oficjalnych, szerokich komentarzy, tłumacząc to dobrem śledztwa i bezprecedensowym charakterem sprawy. Atmosferę podgrzewa fakt, że tak drastycznego odkrycia w okolicach Rzeszowa nie odnotowano od lat.
Oglądajcie nasz portal na bieżąco. Więcej szczegółów oraz oficjalne stanowisko prokuratury opublikujemy natychmiast po ich przekazaniu przez służby.




Napisz komentarz
Komentarze