Spotkanie miało formę otwartej dyskusji. Pytania dotyczyły zarówno ogólnopolskich reform wymiaru sprawiedliwości, jak i spraw, które od lat budzą emocje wśród mieszkańców Podkarpacia. W rolę głównego gospodarza spotkania wcielił się poseł Paweł Kowal.
O Funduszu Sprawiedliwości: "Był w bardzo złym stanie"
Jednym z głównych tematów była sytuacja Funduszu Sprawiedliwości. Minister ocenił, że po objęciu resortu zastał instytucję wymagającą natychmiastowych działań naprawczych.
– Jak przyszedłem i zobaczyłem, w jakim stanie jest Fundusz, to powiem tak – był w bardzo złym stanie. Musiałem bardzo szybko wzmacniać ten departament ludźmi ze środka ministerstwa, bo każdy bał się dotykać tych spraw – mówił Żurek.
Jak podkreślił, obecnie resort prowadzi nowe konkursy dla organizacji pomagających ofiarom przestępstw, równocześnie weryfikując wcześniejsze dotacje.
– Tam, gdzie mamy dowody, będziemy odzyskiwać pieniądze. Częścią spraw zajmuje się specjalny zespół prokuratorów. Ludzie dostają zarzuty karne, a część z nich dobrowolnie poddaje się karze – zaznaczył minister.
Odnosząc się do rozliczeń poprzedniego kierownictwa resortu, dodał, że wszystkie działania muszą odbywać się zgodnie z obowiązującymi procedurami.
– Złodziej szybko kradnie, a później organy ścigania muszą wszystko zrobić zgodnie z procedurami. Nie będziemy łamać prawa, bo wtedy mogliby udawać ofiary – powiedział.
"Mam trzech zastępców, których nie wybrałem"

Duża część spotkania poświęcona była funkcjonowaniu Prokuratury Generalnej. Żurek przekonywał, że obecne przepisy znacząco ograniczają możliwości skutecznego zarządzania tą instytucją.
– Mam trzech zastępców, których nie wybrałem i nie mogę odwołać żadnego z nich. Dopóki nie zmienimy systemowo prokuratury, naprawdę nie wyjdziemy z tych problemów tak szybko, jak wszyscy byśmy chcieli – stwierdził.
Minister zapowiedział dalsze zmiany organizacyjne oraz przygotowanie nowych regulacji dotyczących funkcjonowania prokuratury i sądów, zaznaczając jednocześnie, że część reform blokowana jest przez obowiązujące przepisy oraz brak możliwości przeprowadzenia zmian ustawowych.

Afera podkarpacka i nie tylko
W trakcie spotkania mieszkańcy pytali również o śledztwa dotyczące głośnych podkarpackich afer oraz o problemy związane z przewlekłością postępowań.
Minister przyznał, że niektóre postępowania wymagają objęcia szczególnym nadzorem.
– Ja jestem prokuratorem generalnym, mogę objąć śledztwo nadzorem. Mój zespół analizuje również materiały dotyczące afery podkarpackiej. Dopóki jednak nie zmienimy prokuratury od środka, będzie to bardzo nierówna walka – powiedział.

Jedno z pytań dotyczyło także problemu alienacji rodzicielskiej. Żurek zapowiedział przygotowanie zmian w przepisach.
– Osoby, które nie wykonują orzeczeń sądów w sprawach rodzinnych, powinny ponosić odpowiedzialność karną. Najbardziej na sporach rodziców cierpią dzieci. Dziecko nie może być przedmiotem – podkreślił.
Pod koniec spotkania minister odniósł się również do zarzutów dotyczących bezkarności osób związanych z poprzednią władzą.
– Mam wsparcie premiera. Dotknęliśmy tematów, które do tej pory były nie do ruszenia. Naruszyliśmy układy, które przez lata pozostawały nietykalne. Ja z barykad jeszcze nie schodzę – zadeklarował Żurek.




Napisz komentarz
Komentarze